Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Maciej Kazimierski
|

Co trzeci wnioskodawca nie dostaje kredytu hipotecznego

12
Podziel się:

Nie każda osoba wnioskująca o kredyt hipoteczny otrzyma finansowanie. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest poziom akceptacji i jak zmieniał się w ostatnich miesiącach? Sprawdziłem to!

Co trzeci wnioskodawca nie dostaje kredytu hipotecznego
Co trzeci wnioskodawca nie dostaje kredytu hipotecznego. (Adobe Stock)

Maj 2021 r. był kolejnym miesiącem, w którym rosła akcja kredytowa. Z danych Biura Informacji Kredytowej (BIK) wynika, że w porównaniu do maja 2020 r. banki udzieliły o 47,8 proc. więcej kredytów mieszkaniowych.

Od maja do kwietnia 2021 r. łączna liczba udzielonych kredytów mieszkaniowych wyniosła 108 tys., a ich wartość – 33,73 mld zł. Obie te wartości były większe w porównaniu do pierwszych pięciu miesięcy roku ubiegłego odpowiednio o 16,7 proc. i 24,7 proc.

Analitycy BIK podkreślają też, że maj był trzecim miesiącem (licząc od lutego 2021 r.), w którym miesięczna sprzedaż kredytów hipotecznych przekroczyła 7,5 mld zł.

Zobacz także: Ogromne koszty budowy. 50 tys. zł więcej na 100 mkw. "Będzie jeszcze drożej"

- Dla kredytów mieszkaniowych maj ub.r. był jednym z dwóch najgorszych miesięcy pod względem liczby i wartości akcji kredytowej w pandemii. Mamy więc w maju 2021 r. efekt bardzo niskiej bazy z maja 2020 r. – komentuje to prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK.

- Niemniej, warto odnotować, że maj jest już trzecim z rzędu miesiącem o wartości miesięcznej akcji kredytowe powyżej 7,5 mld zł. W historycznym ujęciu są to trzy miesiące o rekordowej sprzedaży – dodaje.

Czy każdy wnioskodawca dostaje kredyt hipoteczny?

Kredyt hipoteczny i zdolność kredytowa. Te dwa sformułowania zawsze idą w parze. Jeżeli według banku osoba wnioskująca o udzielenie kredytu hipotecznego nie będzie miała zdolności kredytowej, to albo bank kredytu nie przyzna, albo zgodzi się udzielić go, ale np. w niższej kwocie lub z dłuższym okresem kredytowania niż ten, który był wpisany do wniosku.

Oznacza to, że nie każda osoba, która złożyła wniosek o kredyt hipoteczny otrzymała finansowanie. Banki, mimo że kilka miesięcy temu poluzowały wymagania stawiane przed osobami ubiegającymi się o kredyty hipoteczne (np. obniżyły wkład własny czy akceptują dochody z samozatrudnienia), nie udzielą kredytu każdemu. Ważna jest też dobra historia kredytowa czy stabilne zatrudnienie.

Tezę, że prawie co trzeci klient nie dostaje kredytu hipotecznego postawiła jedna z firm analizujących m.in. rynek kredytów hipotecznych. Jako, że powołała się ona na szacunki BIK, powiedziałem sprawdzam i sprawdziłem informacje u źródła – w Biurze Informacji Kredytowej.

Poziom akceptacji, nie odrzucenia

Poprosiłem BIK o informacje o tym, ile wniosków o kredyt hipoteczny zostało odrzuconych przez banki. W odpowiedzi dostałem dane liczbowe oraz wyjaśnienie, od którego zacznę. Otóż, BIK nie informuje o odrzuconych wnioskach. BIK, na podstawie otrzymywanych z banków informacji o zapytaniach/wnioskach, mierzy poziom akceptacji.

Poziom akceptacji jest mierzony jako procent zapytań, dla których w ciągu 90 dni od daty zapytania klient otrzymał kredyt mieszkaniowy w całym sektorze bankowym (pod uwagę wzięte zostały zapytania składane do BIK przez banki komercyjne, spółdzielcze i SKOKi).

Średni poziom akceptacji od stycznia 2019 r. do lutego 2021 r. wyniósł 79,3 proc. Przez cały 2019 r. oraz jeszcze w styczniu 2020 r. poziom akceptacji przewyższał średnią. Wynosił od 80,3 proc.  czerwcu 2019 r. do 82,6 proc. - w styczniu 2019 r.

Rok 2020 wyglądał pod względem poziomu akceptacji nieco gorzej. Mimo tego jednak nie było miesiąca, w którym wynosiłby on mniej niż 73,5 proc. (taki właśnie poziom odnotowany został w maju 2020 r.). Z najwyższym poziomem akceptacji, wynoszącym 79,1proc. mieliśmy do czynienia we wrześniu 2020 r.

Co wpłynęło na niższy poziom akceptacji kredytów hipotecznych w ubiegłym roku? Przede wszystkim obostrzenia wprowadzone przez banki z powodu pandemii koronawirusa (np. podwyższenie poziomu minimalnego wkładu własnego czy nieakceptowanie niektórych źródeł dochodów). Z kolei wzrost poziomu akceptacji miał miejsce w ostatnich miesiącach ubiegłego roku, kiedy obostrzenia były luzowane.

Zdaniem Sławomira Nosala, kierownika Zespołu Analiz Portfelowych, Departamentu Business Intelligence, BIK, przez cały 2019 r. i na początku 2020 r., poziom akceptacji był bardzo stabilny. Kredyty mieszkaniowe uzyskiwało ok. 81 proc. klientów wnioskujących o ich udzielenie. Sławomir Nosal zauważa też, że w kwietniu i maju 2020 r., a więc podczas ścisłego lockdownu, poziom akceptowalności spadł poniżej 74 proc. (obniżył się o ponad 7 punktów procentowych).

- Ostrożność banków przy udzielaniu kredytów mieszkaniowych wynikała oczywiście z dużej niepewności co do dalszego rozwoju pandemii i jej wpływu na sytuację gospodarczą, a co za tym idzie – co do możliwości kredytobiorców do wywiązywania się ze swoich zobowiązań – tłumaczy Sławomir Nosal.

- Kolejne miesiące przyniosły jednak poprawę sytuacji i nastąpił stopniowy wzrost poziomu akceptacji do około 80 proc. pod koniec 2020 i na początku 2021 rokudodaje.

Mierzonego przez BIK poziomu akceptacji nie należy interpretować jako odrzuceń czy odmów udzielenia kredytu. Skąd bierze się poziom akceptacji? Przyjmijmy, że klient składa wnioski o kredyty w trzech bankach, a finalnie bierze kredyt hipoteczny tylko w jednym. W takim przypadku mamy do czynienia ze 100 proc. poziomem akceptacji. Jeżeli z kolei klient złoży wnioski w trzech bankach i w żadnym z nich nie weźmie kredytu (zrezygnuje), to poziom akceptacji wyniesie 0 proc.

Trzeba też pamiętać o tym, że klienci często składają wnioski w kilku bankach (np. w firmie zajmującej się pośrednictwem finansowym, a na kredyt decydują się tylko w jednym z nich. Brak akceptacji nie oznacza odrzucenia wniosku, ale często rezygnację klienta.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
totalmoney.pl
KOMENTARZE
(12)
Karoll
2 miesiące temu
Niedawno się wspierałem kredytem gotówkowym przez piotrgrudniewski.pl. Nigdy wcześniej z tego instrumentu zadłużeniowego nie korzystałem, ale umowa ok, oprocentowanie też. Pasuje idealnie do zdolności kredytowej. Doradca dopełnił formalności, tylko się podpisałem. Nie szuka tak, żeby zmaksymalizować własny zysk, tylko faktycznie uczciwie ogarnia.
Jacek
4 miesiące temu
Mam kredyt hipoteczny w BOŚ ponad rok i jestem bardzo zadowolony. Bez problemu bank zgodził się na moje propozycje... ogólnie duże pole manewru w negocjacjach. Do tego konto za darmo. Polecam!
Dar
11 miesięcy temu
No niestety, do kredytu trzeba się nieco przygotować, zadbać o odpowiednio dobrą zdolność i historię klienta w konkrentym banku. Nie zniechęcałbym się po jednej czy dwóch odmowach – ja dopiero w trzecim czy czwartym banku dostałem zgodę i niedługo zamieszkam na Praga Arte ^^
Gus
11 miesięcy temu
Spokojnie na rynek za chwilę wejdą parafie z wynajmem ich grunty muszą zacząć pracować bo z tacy może być cienko Toruńskie centrum biznesowe daje dobry przykład
Luk
11 miesięcy temu
No cóż, banki widzą Banię mieszkaniową (przez duże B) i wiedzą, że nawet 20 % wkład własny nie gwarantuje tego, że ewentualnie odzyskają pożyczone pieniądze. Jak Bania pęknie, a nieruchomości stanieją o 50%, to co im z tego wkładu własnego. Już nawet KNF ostrzega przed wzrostem stóp procentowych, a prof. Hausner przewiduje gorsze problemy niż z frankami. Idzie kryzys...