Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|
aktualizacja

Bank nie dał klientowi kredytu ze względu na... otyłość. "Dostałem odmowę"

32
Podziel się:

Do przyznania kredytu nie wystarczy już zdolność kredytowa, stabilna praca i wkład własny. Banki potrafią patrzeć już nawet na... wagę klienta. Przekonał się o tym czytelnik bloga subiektywnieofinansach.pl, który opowiedział o swojej historii.

Bank nie dał klientowi kredytu ze względu na... otyłość. "Dostałem odmowę"
Kredyt hipoteczny. Decyzja o jego przyznaniu może być zależna nawet od wagi klienta (zdj. ilustracyjne) (Getty Images, Kathrin Ziegler)

Pan Jarosław (imię zmienione) skontaktował się z Maciejem Samcikiem, autorem bloga subiektywnieofinansach.pl, by opowiedzieć, co usłyszał od banku przy odmowie przyznania mu kredytu. Najpierw jednak trzeba nakreślić, kim jest niedoszły klient instytucji finansowej.

Klient idealny?

Czytelnik portalu jest zatrudniony na stanowisku dyrektora w korporacji, ma dobrą pensję. Jest zatrudniony na umowie o pracę, ma dochody na poziomie kilku średnich krajowych. Do tego dochodzą jeszcze wpływy z wynajmu mieszkania. Jak czytamy, jest w kwiecie wieku (ok. 40 lat) i w szczycie zawodowej kariery. Ma żonę – również zatrudnioną na umowę o pracę – i dziecko. Wraz z partnerką podjął decyzję o przeprowadzce do większego mieszkania.

Od dawna dbał też o swoją zdolność kredytową i historię. W rejestrach banki mogą przeczytać o nim, że wszystkie dotychczasowe kredyty spłacał terminowo (w tym także jeden mieszkaniowy), a jego scoring w BIK jest na optymalnym poziomie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Kiedy kupić mieszkanie? "Zaczynamy pytać: czy w ogóle kupimy. Sytuacja jest trudna"

Wystąpił więc w kilku bankach o kredyt z wkładem własnym 20 proc. Kolejne 20 proc. wartości zakupu mieszkania chciał przeznaczyć na nadpłatę rat tak szybko, jak tylko będzie mógł. Tak jak przewidywał, banki zabiegały o podpisanie z nim umowy. Wybrał ten, który zaoferował mu najlepsze warunki umowy.

Otyłość stanęła na drodze

Jak tłumaczy portal subiektywnieofinansach.pl, bank zwraca uwagę na trzy aspekty przed podpisaniem umowy. Pierwszym są dochody przyszłego kredytobiorcy, drugim – hipoteka na nieruchomości. Ostatnim jest ubezpieczenie mieszkania (murów) i samego kredytobiorcy na wypadek, gdyby z przyczyn losowych nie mógłby zarabiać pieniędzy. Obciążenie w takim wypadku wziąłby na siebie ubezpieczyciel.

Ze względu na wysoką kwotę kredytu, bank skierował klienta na dodatkowe badania lekarskie, których koszty pokryła instytucja finansowa. To miało też na celu uspokoić firmę ubezpieczeniową. I właśnie wtedy zaczęły się schody.

Dziś dostałem odmowę ubezpieczenia i – co za tym idzie – również odmowę kredytu ze względu na otyłość – opowiada portalowi pan Jarosław.

Otyłość może być problemem

Maciej Samcik zauważa jednak, że otyłość to choroba, która jest odpowiedzialna m.in. za wzrost ryzyka cukrzycy, nadciśnienia. Dlatego też, jak przypuszcza dziennikarz, ubezpieczyciel i bank wyszły z założenia, że może okazać się, iż klient będzie pracował krócej, niżby wynikało to z jego PESEL-u, gdyż jest bardziej narażony na choroby uniemożliwiające regularną pracę.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
banki
kredyty
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(32)
Bari76
7 dni temu
Sory JAK SIE BIERZE KREDYT NA 30 LAT TO TRZEBA SIE LICZYC Z ZAWAŁEM SERCA KLIJĘTA .. A OTYLOSC JEST TU PIERWSZYM CZYNNIKIEM.. WKONCU KTOS SIE ZA TO WZIĄ.. BY NIE DAWAC KREDYTOW HIPOTECZNYCH BYLE KOMU.. ODLUZ KASE NP.80- 90% WARTOSCI I POZNIEJ SZUKAJ.. KTO ZA NIEGO BEDZIE SPLACAŁ JAK KOPNIE W KALĘDARZ.. MOZE MNIEJ BEDZIE KIEPSZCZAKOW ZA KTORYCH PANSTWO BEDZIE MUSIALO SPŁACAC KREDYTY. TAK JAK ZA DURNYCH FRANKOWICZOW... W czym problem.. Bank moze ODMOWIC NAWET BEZ POWODOW.. TO INSTYTUCJA PRYWATNA .. I MOZE ROBIC CO CHCE Z WLASNYM KAPITALEM..
Closs
1 tyg. temu
Trzeba z auta na rower przesiąść się i iść jak najszybciej do dietetyka,może to na plus aby zadbać o siebie jeśli jest to jeszcze możliwe , a kredyt w ziasc na żonę stając się żyrantem .
Time Lord
1 tyg. temu
Skoro koleś ma 20% na wklad i 20% na poczet przyszłych rat to zostaje mu tylko 60% do spłacenia. Przy większym domu dajmy na to za nawet 1.5mln zostaję tylko około 800k i zarobki rzędu kilkukrotnosci średniej krajowej. Czysto teoretycznie 30k ma miesiąc + liczne premie za kierownicze stanowisko 😅 80 % rodakow juz mu zazdrości. W takiej sytuacji to bank jest w tej chwili śmieszny i traci dobrego klienta 🤣🤣
Krzysztof
1 tyg. temu
I dobrze, jak schudnie to my na zdrowie wyjdzie
Ava
1 tyg. temu
To może oznaczać, że najprawdopodobniej nikt po 50 nie dostanie kredytu ani ubezpieczenia na życie.. Skoro już 40- latkom każą chodzić na badania i odmawiają. W rzeczywistości jest to sprawa uznaniowa, bo młody może przecież spowodować wypadek samochodowy i zginąć.
...
Następna strona