Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Maciej Kazimierski
|

Tak zadłużają się Polacy. Widać wyraźną zmianę

33
Podziel się:

W pierwszym półroczu 2023 r. dużym powodzeniem wśród Polaków cieszyły się przede wszystkim kredyty gotówkowe i ratalne. Swój renesans przeżywały też karty kredytowe. Jakie było w tym okresie zadłużenie Polaków?

Tak zadłużają się Polacy. Widać wyraźną zmianę
Rośnie popyt na drobne pożyczki i kredyty ratalne (Adobe Stock, marcinm111)

Ostatnich kilkunastu miesięcy nie można było zaliczyć do udanych, jeżeli chodzi o kredyty hipoteczne. Z danych, jakie po pierwszym półroczu 2023 r. podało Biuro Informacji Kredytowej, wynika, że sprzedaż tych produktów była, rok do roku, była niższa o (-39,4 proc.) pod względem wartości i o (-40,3 proc.), jeśli chodzi o liczbę udzielonych kredytów.

A jak w tym okresie wyglądała sprzedaż pożyczek i kredytów gotówkowych oraz kredytów ratalnych? Sprawdziliśmy to.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Stopy procentowe w dół przed wyborami? Członek RPP: to będzie szkolny błąd

Jakie kredyty biorą Polacy?

W pierwszym półroczu 2023 r. wartość udzielonych kredytów gotówkowych wyniosła 35,7 mld zł (o 10,1 proc. więcej niż rok wcześniej). Jeszcze większą dynamiką (+16,9 proc.) mogły pochwalić się kredyty ratalne (za ich pośrednictwem można sfinansować zakupy na raty), których sprzedaż wyniosła 9,9 mld zł i – przeżywające renesans – karty kredytowe (+35,7 proc. i 2,7 mld zł). Równie dużą dynamikę (+20,9 proc.) odnotowały pożyczki pozabankowe. Ich sprzedaż wyniosła 5,3 mld zł.

Portfel kredytów gotówkowych w czerwcu 2023 r. wyniósł 157,7 mld zł, kredytów ratalnych 25 mld zł, a pożyczek pozabankowych (do tej kategorii zaliczają się też drobne pożyczki online) 6,8 mld zł. W porównaniu do grudnia 2022 r. portfele kredytów gotówkowych i ratalnych oraz pożyczek pozabankowych wzrosły odpowiednio o 2,8 mld zł, 0,3 mld zł i o 0,8 mld zł.

Kredyty gotówkowe bierzemy w dużych kwotach, a ratalne w małych

W pierwszym półroczu 2023 r. największą dynamikę sprzedaży rok do roku odnotowały kredyty gotówkowe udzielane w kwocie:

  • powyżej 50 tys. zł: (+12,6 proc.) – w ujęciu liczbowym i (+14,9 proc.) – w ujęciu wartościowym,
  • od 10 do 15 tys. zł: (+12,1 proc.) – w ujęciu liczbowym i (+12,2 proc.) – w ujęciu wartościowym
  • i od 5 do 10 tys. zł: (+12,3 proc.) – w ujęciu liczbowym i (+10,8 proc.) – w ujęciu wartościowym.

Tak duża dynamika kredytów gotówkowych w kwocie powyżej 50 tys. zł wynika m.in. z tego, że w I półroczu 2023 r. 48 proc. udzielonych kredytów (pod względem wartości) przeznaczonych było na konsolidację zobowiązań. Trzeba też pamiętać, że część klientów finansuje kredytami gotówkowymi także zakup samochodów osobowych. Na dynamikę sprzedaży kredytów w wysokości kilkunastu tysięcy złotych miały też wpływ kredyty na remont.

Z kolei w przypadku kredytów ratalnych największą dynamikę odnotowały kredyty w kwocie do 1 tys. zł: (+148,5 proc.) – w ujęciu liczbowym i (+97,5 proc.) – w ujęciu wartościowym. Daleko za nimi uplasowały się kredyty w kwocie od 5 do 10 tys. zł z dynamiką odpowiednio (+23,5 proc.) i (+27,4 proc.) oraz od 3 do 5 tys. zł. Ich dynamika wyniosła (+20,4 proc.) dla liczby kredytów i (+21,1 proc.) dla ich wartości.

– Z analizy BIK wynika, że są to w dużej mierze zobowiązania powstałe w wyniku przekształcenia płatności odroczonych za zakupy w e-commerce, niespłaconych w okresie bezodsetkowym. Rosnące zainteresowanie konsumentów zakupami z odroczonym terminem płatności, z której korzysta już co piąty Polak, staje się niejako naturalnym źródłem wzrostu bankowej bazy klientów w segmencie kredytów ratalnych – tak prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK, tłumaczy tak znaczny wzrost niskokwotowych kredytów ratalnych. Z kolei za dynamikę kredytów ratalnych udzielanych w wyższych kwotach odpowiadają przede wszystkim kredyty zero procent oferowane w sklepach.

Ile procent Polaków ma kredyt?

Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że w pierwszym półroczu 2023 r. kredyty i pożyczki pozabankowe miało 14,7 mln Polaków. Biorąc pod uwagę, że według Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań w 2021 r. populacja w Polsce wynosiła 38,036 mln osób, można powiedzieć, że kredyty i pożyczki pozabankowe miało 38,65 proc. Polaków.

To, jak przedstawia się to w rozbiciu na poszczególne rodzaje kredytów, można sprawdzić na wykresie.

W porównaniu do końca 2019 r. liczba osób posiadających kredyty zmniejszyła się o 874 tys., czyli o 5,6 proc.

Jak zadłużeni są Polacy?

Zadłużenie Polaków w bankach w 2023 r. (w pierwszym półroczu) wyniosło 709,8 mld zł. Największy udział w portfelu (70 proc., czyli 496,6 mld zł) miały kredyty hipoteczne. Na drugim miejscu, z udziałem 22,2 proc. znalazły się kredyty gotówkowe. Jak podkreśla Sławomir Grzybek, dyrektor Departamentu Business Intelligence w BIK, udział obu produktów w łącznym zadłużeniu polskich gospodarstw domowych wynosi aż 92,2 proc. i dodaje – można powiedzieć, że polskie gospodarstwa domowe finansują potrzeby mieszkaniowe, korzystając z długoterminowego kredytu mieszkaniowego, a potrzeby konsumpcyjne związane z finansowaniem bieżących potrzeb – kredytem gotówkowym.

W kolejnych miesiącach 2023 r. można spodziewać się wzrostu sprzedaży kredytów i pożyczek. Analitycy BIK szacują, że w drugim półroczu sprzedaż kredytów hipotecznych zwiększy się o 13,2 proc., gotówkowych o 10,3 proc., a ratalnych – o 16,6 proc. Na wzrost sprzedaży kredytów mieszkaniowych wpłynie Bezpieczny kredyt 2% oraz zwiększenie zdolności kredytowej, wynikające ze wzrostu wynagrodzeń i liberalizacji wymogów regulacyjnych (obniżenie bufora ostrożnościowego). W przypadku kredytów gotówkowych banki będą koncentrować się na własnych klientach, prognozowany jest nieznaczny wzrost popytu ze strony nowych klientów. Jeśli zaś chodzi o kredyty ratalne, to nadal będą dostępne oferty 0 proc., a zobowiązania z tytułu BNPL będą przekształcane w kredyty ratalne.

Maciej Kazimierski, ekspert porównywarki finansowej Totalmoney.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
kredyty
banki
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
totalmoney.pl
KOMENTARZE
(33)
Bogdan.
3 miesiące temu
``Żyją w luksusie a toną w długach`` - poczytajcie na ONET taki artykuł opubikowany bodajże 20 lub 21listopada. Z ONET-em często sie nie zgadzam z powodu słabego czesto warsztatu, krzykliwych sensacyjnych zapowiedzi i innych czynników. Ale ten artykuł oddaje dość dobrze zaobserwowane przez mnie zjawisko niekoniecznie w Warszawie, ale w mniej skłonnych do szpanu miejscach, które znam typu Katowice, Rybnik. Kraków może też ale tam przeważa skąpstwo raczej. Długi zaciągane przez ludzi by się pokazać (najbardziej absurdalne to kredyt na zorganizwoanie dzecku wystawnej komuni lub na Swięta) powoduje, że cieszą się inni... niekoniecznie prawi ludzie i szemrane instytucje. I z biedą u źródła ma to niewiele wspólnego a raczej może wpuścić w biedę.
Edward
6 miesięcy temu
Jakiś czas temu skonsultowałem się z doradcami finansowymi z Phinance i zacząłem inwestować swoje pieniądze. Dzięki temu zabezpieczam się na przyszłość i zyskuję. Polecam każdemu, żeby uniknąć późniejszego zadłużania się.
Krk
6 miesięcy temu
Ja mam wrażenie że nadchodzi bieda i spłaszczenie zarobków. Sztuczne podnoszenie plaży minimalnej musi się skończyć katastrofa. Albo człowiek będzie biedny jako większość, albo zapisze się do PiSu i będzie kradl razem z tymi złodziejami. Już jesteśmy biedakiem Unii z kosztami wyższymi niż w Niemczech.
Babka
6 miesięcy temu
A dadzą dziadkowi 70letniemu kredyt na 10baniek. Nawet w zastaw dam im moje mieszkanie...
Hhh
6 miesięcy temu
I stać się na 30 lat niewolnikiem banku
...
Następna strona