Brytyjski wymiar sprawiedliwości mierzy się z konsekwencjami jednego z najgłośniejszych skandali finansowych. W środę, 7 października, sąd apelacyjny w Londynie uchylił wyroki pięciu byłych traderów Barclays, skazanych w latach 2016–2019 za manipulowanie stawkami LIBOR i EURIBOR. Dwa dni później podobna decyzja zapadła wobec byłego pracownika Deutsche Banku. Jak informują "The Guardian" i Reuters, oznacza to, że z dziewięciu wyroków skazujących w mocy pozostał już tylko jeden. Sądy zakwestionowały jedynie prawidłowość procesów, a nie samo istnienie manipulacji stawkami.
Manipulacje stawkami, od których zależały biliony
LIBOR i EURIBOR należały do najważniejszych wskaźników na światowym rynku finansowym. Od ich wysokości zależało oprocentowanie kredytów, w tym hipotecznych, oraz rozliczenia instrumentów finansowych opiewających na setki bilionów dolarów. Zmiany stawek wpływały więc nie tylko na banki, lecz także na sytuację ich klientów.
Skandal wybuchł, gdy ujawniono, że część traderów próbowała wpływać na wysokość wskaźników, aby czerpać korzyści z zawieranych transakcji. Brytyjskie postępowania karne doprowadziły do skazania dziewięciu bankierów. LIBOR został później wycofany, natomiast EURIBOR nadal funkcjonuje.
Po dziesięciu latach sądy zmieniają zdanie
Przełom nastąpił w lipcu 2025 r., gdy brytyjski Sąd Najwyższy uchylił wyroki Toma Hayesa, byłego tradera UBS i Citigroup, oraz Carla Palombo z Barclays. Pierwszy został skazany w 2015 r., drugi cztery lata później.
Sąd uznał, że w obu procesach ławy przysięgłych otrzymały błędne instrukcje dotyczące oceny zarzutów. Uchybienia okazały się na tyle poważne, że pozbawiły oskarżonych prawa do rzetelnego procesu.
Orzeczenie otworzyło drogę kolejnym skazanym. W styczniu 2026 r. brytyjska Komisja Rewizji Spraw Karnych skierowała do sądu apelacyjnego sprawy pięciu byłych traderów Barclays: Jaya Vijaya Merchanta, Jonathana Mathewa, Philippe'a Moryoussefa, Alexa Pabona i Colina Berminghama.
Serious Fraud Office (SFO), brytyjski urząd zajmujący się ściganiem najpoważniejszych przestępstw gospodarczych, nie sprzeciwił się apelacjom. Przyznał, że wcześniejsze wyroki mogą być wadliwe.
Jonathan Mathew powiedział "The Guardian", że przez dziesięć lat każdego dnia żył z piętnem skazania. Z kolei prawnik reprezentujący trzech byłych bankierów podkreślił, że ich życie wywróciło się do góry nogami. Domagał się wyjaśnienia, dlaczego naprawienie błędów wymiaru sprawiedliwości zajęło tak wiele lat.
Osiem wyroków uchylonych. Został tylko jeden
Seria rozstrzygnięć to poważny cios dla SFO, które prowadziło oskarżenia. Urząd zastrzega jednak, że uchylenie wyroków nie oznacza braku dowodów przestępstwa. Sąd Najwyższy uznał bowiem, że prawidłowo poinstruowana ława przysięgłych mogłaby skazać Hayesa i Palombo. SFO nie zdecydowało się jednak na ponowne procesy.
W piątek, 9 października, sąd uchylił także wyrok Christiana Bittara, byłego tradera Deutsche Banku, który w 2018 r. przyznał się do manipulowania EURIBOR-em. Tym razem SFO sprzeciwił się apelacji, ale bezskutecznie.
Jak podał Reuters, uchylono już osiem z dziewięciu brytyjskich wyroków skazujących w sprawach manipulowania stawkami LIBOR i EURIBOR. Jedynym nadal obowiązującym pozostaje wyrok wobec Petera Johnsona, który również próbuje go podważyć.
Źródła: "The Guardian", Reuters