Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Kredytowa rewolucja. Znika LIBOR, WIBOR na cenzurowanym

15
Podziel się:

Unia Europejska pracuje nad tym, żeby uniemożliwić manipulowanie wskaźnikami, które są zarazem bazą do ustalania oprocentowania kredytów, czyli LIBOR-em. W Polsce jego odpowiednikiem jest WIBOR. Ale jego likwidacja może być problemem.

Kredytowa rewolucja. Znika LIBOR, WIBOR na cenzurowanym
Jak będzie wyglądać oprocentowanie kredytów po likwidacji WIBOR-u? Banki już się na to przygotowują (Adobe Stock)

Wielka afera na brytyjskim rynku kredytów sprzed dekady zapoczątkowała zmiany, które wpłyną na funkcjonowanie banków - pisze "Wyborcza.biz". Po tym jak Barclays, UBS i Royal Bank of Scotland zostały za ukarane 6 mld dol. grzywny za manipulowanie wskaźnikiem LIBOR Unia rozpoczęła pracę nad uregulowaniem tej kwestii.

W efekcie LIBOR może zniknąć. Wpierw jednak w Wielkiej Brytanii. W Polsce odpowiednikiem LIBOR jest WIBOR a więc wskaźnik, który oznacza koszt, po jakim banki pożyczają sobie pieniądze. Jest on elementem obok marży banku, który wpływa również na koszt kredytu u klientów banków.

Zobacz także: Kredyty tanie, ale do czasu. Szykują się dramaty? Gronkiewicz-Waltz: Będzie jak z frankowiczami

Jak pisze "Wyborcza.biz", polskie Ministerstwo Finansów również zajęło się już sprawą WIBOR-u. Co jeśli jego zabraknie? Wówczas wysokość raty będzie zależna od stopy referencyjnej banku centralnego powiększonej o ustaloną dziesiątą część punktu procentowego.

Problem w tym, że to oznacza zmiany w umowach z kredytobiorcami. Ci, jak zauważa dziennik, wcale nie muszą iść bankom na rękę i jednostronnie zmieniać umowę. Co wówczas? Obok rewolucji będzie czekał nas chaos?

Banaki już teraz zawierając nowe umowy kredytowe wpisują do nich tę ewentualność i uwzględniają możliwość likwidacji WIBOR.

Jak podkreśla "Wyborcza" podczas gdy do likwidacji WIBOR-u w Polsce droga jeszcze daleka, część wskaźników LIBOR już niebawem bo od 1 stycznia 2022 r. przestanie obowiązywać w Wielkiej Brytanii.

Ma to znaczenie również dla polskich banków i polskich klientów spłacających kredyty we franku szwajcarskim czy w euro.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(15)
Alojz
12 miesięcy temu
Taki popyt na te kredyty, a tam: prowizja, marza, oprocentowanie, oplata za kpnto, oplata za karte do konta, oplata za karte kredytowa, ubezpieczenie pomostowe, ubezpieczenie nieruchomosci, ubezpieczenie na zycie, oplata za operat. Moze o czyms zapomnialem, sporo tego.
Monika
12 miesięcy temu
Banki z rzadzacymi tak ustalaja gre w kredyty by jak najwiecej za free zarobic,dzisiaj polacy uciekaja z gownianej zlotowki ,lokat i zadluzaja sie na potege ratujac przd sztuczna inflacja co sie da.Za 14 miesiecy ustawka rzadzacych sie zmieni bo banki wyczerpaly zasoby w klijentach i podniosa proceta od kredytow,polacy znow zostana frajerami.We wloszech nad samym mozem sa nowiutkie mieszkania 65 m za taka sama kase jak w krakowie ,kredyty niskie a zarabiasz w wuro a koszta kredytu od podatku odpisujesz.
onto
12 miesięcy temu
Kredyt oprocentowany na 10% to nie zwrot 220 tys. Każdego roku 10% od kwoty , która została do spłacenia. Trochę by się tego nazbierało. Polacy do matematyki.
1952 R.
12 miesięcy temu
A wystarczy tylko zapis w umowie bankowej że każdy kredyt jest oprocentowany całościowo na max 10 %. Przykład biorę 200 tys kredytu na 20 lat to spłacam bankowi 220 tys zł przez 20 lat.Skończą się kombinacje a zacznie prawdziwa ekonomia.
Lis Kulka
12 miesięcy temu
To nic innego jak nieudacznicy życiowi, biorący te gigantyczne pożyczki na 30 lat, nie potrafiący zarobić na swoje utrzymanie i mieszkanie, bo dzieci tylko potrafią robić i wyciagać łapy po te pińcet. Bezkształtna bolszewicka masa, wytatuowana, w podartych portkach, czerwonych trampkach, nie przystosowana do współczesnych czasów wolnego rynku i myślą że na pożyczkach urządzą sobie wygodne życie, a potem sznur albo na tory.