W projekcie nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych Ministerstwo Zdrowia opisuje też zmiany w zasadach zatrudniania, ujednolicenie umów i porządkowanie kontraktów w ochronie zdrowia. Dokument opublikowano na stronach Rządowego Centrum Legislacji.
Projekt przewiduje wprowadzenie limitu łącznego czasu pracy medyka u wszystkich świadczeniodawców: nie miałby on przekraczać równowartości dwukrotności pełnego wymiaru czasu pracy. Dodatkowo medyk musiałby być zatrudniony co najmniej na pół etatu w jednej placówce z kontraktem z NFZ, wskazanej jako główny pracodawca.
WIDEOTrzeba mieć pieniądze, żeby oszczędzać? Nie zgadzam się
Zgodnie z założeniami, podjęcie pracy w innym podmiocie również miałoby wymagać umowy na co najmniej pół etatu oraz zgody głównego pracodawcy. Projekt opisuje też ujednolicenie treści umów o pracę i kontraktów, m.in. przez obowiązkowe wskazanie rodzaju zadań, stawki godzinowej oraz liczby godzin pracy.
Projekt wzmacnia także kontrolę NFZ, który ma uzyskać możliwość pozyskiwania informacji od podmiotów leczniczych działających w sektorze prywatnym w celu weryfikacji rzeczywistej dostępności personelu w systemie powszechnego ubezpieczenia.
W uzasadnieniu zapisano, że "docelowo przewiduje się zwiększenie zatrudnienia w NFZ o około 480 osób (432 Departament Kontroli NFZ, 48 OW NFZ)"; rozszerzone mają być też kompetencje Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, a ustawa ma wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia, przy czasie dostosowania dla placówek do 31 grudnia 2026 r.
Zarobki lekarzy. Będą zmiany
W części dotyczącej wynagrodzeń projekt zakłada zakaz ustalania płacy jako procentu od realizowanej procedury medycznej. W przypadku kontraktów maksymalna stawka godzinowa ma wynosić 1/20 minimalnego wynagrodzenia (obecnie to 240 zł), przy czym kwota może rosnąć, gdy medyk wykonuje zadania inne niż udzielanie świadczeń, np. pełni funkcję ordynatora.
Limit miesięcznego wynagrodzenia ma wynieść do 16-krotności minimalnego wynagrodzenia, czyli do 76 800 zł brutto, i obejmować zarówno etaty, jak i kontrakty. W uzasadnieniu wskazano, że "wprowadzenie indywidualnego limitu (cap) maksymalnej stawki wynagrodzenia lekarza na poziomie 240 zł brutto za godzinę nie będzie skutkowało bezpośrednimi oszczędnościami dla systemu ochrony zdrowia", a mechanizm ma wpływać przede wszystkim na koszty po stronie podmiotów leczniczych.