Ministerstwo Finansów zwróciło się w sierpniu do NBP ws. propozycji KNF i sektora bankowego uwzględnienia stopy referencyjnej NBP przy wyznaczaniu oprocentowania kredytów hipotecznych.
MF zwróciło się jednocześnie do NBP o umieszczenie dyskusji w tym zakresie w agendzie najbliższego posiedzenia Komitetu Stabilności Finansowej w zakresie nadzoru makroostrożnościowego. Najbliższe regularne posiedzenie KSF-M zaplanowano na wrzesień.
DLA CIEBIENajwiększe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6
Postulowane przez KNF i sektor bankowy zmiany rozszerzają katalog możliwości, w oparciu o które można uzgodnić wysokość zmiennego oprocentowania kredytu hipotecznego. W takich umowach dopuszczalne byłoby zastosowanie obok stopy stałej oraz wskaźnika referencyjnego, także stopy referencyjnej banku centralnego państwa członkowskiego odpowiednio do waluty kredytu – w przypadku kredytów w złotych polskich, byłaby to stopa referencyjna NBP.
W ocenie NBP proponowane użycie stopy referencyjnej banku centralnego jako podstawy oprocentowania kredytu hipotecznego może nie gwarantować eliminacji wspomnianego ryzyka, a co więcej generować nowe rodzaje ryzyka zarówno dla sektora bankowego, jak i skutecznego prowadzenia polityki pieniężnej - pisze NBP.
NBP wyjaśnia, że w przeszłości niejednokrotnie zmieniały się uwarunkowania, a w związku z tym także sposób implementacji polityki pieniężnej, przez co zmieniał się nie tylko poziom poszczególnych stóp procentowych NBP, ale też ich definicje lub ekonomiczne znaczenie. Również przykłady działania innych banków centralnych potwierdzają, że zmieniające się uwarunkowania polityki pieniężnej powodowały dostosowania w zakresie jej implementacji.
"W związku z tym nie można wykluczyć, że również w przyszłości realizacja konstytucyjnych i ustawowych celów NBP będzie wymagała zmiany sposobu prowadzenia polityki pieniężnej, w tym ograniczenia znaczenia stopy referencyjnej NBP lub modyfikacji jej definicji. W przypadku realizacji takiego scenariusza przyjęty w umowach kredytu hipotecznego sposób ustalania zmiennego oprocentowania na bazie stopy referencyjnej NBP mógłby przestać adekwatnie odzwierciedlać warunki rynkowe ze względu na możliwe osłabienie lub załamanie korelacji między tą stopą a np. wskaźnikiem POLSTR. Nie można również wykluczyć scenariusza, w którym w przyszłości bank centralny całkowicie zaprzestałby ustalania i ogłaszania informacji o wysokości stopy referencyjnej NBP" - pisze NBP.
Bank centralny dodaje, że w związku z wyżej przedstawionymi okolicznościami Narodowy Bank Polski nie może zagwarantować pewności i ciągłości wyznaczania lub publikowania wysokości stopy referencyjnej NBP - zgodnie z jej obecną definicją i w oparciu o dotychczasową praktykę bądź innych stóp procentowych NBP, zwłaszcza w długoterminowym horyzoncie obowiązywania umów o kredyt hipoteczny.
"Taka gwarancja stanowiłaby bowiem istotne ograniczenie możliwości kształtowania i prowadzenia przez NBP polityki pieniężnej, w sposób dostosowany do uwarunkowań zmieniających się makroekonomicznych i finansowych, a w konsekwencji mogłaby ograniczać możliwość realizacji podstawowego celu działalności NBP określonego w ustawie o NBP, co niezgodne byłoby z zasadą niezależności NBP zagwarantowaną przez art. 227 Konstytucji RP oraz art. 130 i 131 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej" - napisał NBP.
NBP zwraca uwagę, że w przypadku udzielania kredytów hipotecznych oprocentowanych w oparciu o stopę procentową banku centralnego banki powinny przewidzieć w umowach z klientami stosowne klauzule awaryjne na wypadek modyfikacji lub zaprzestania publikacji tej stopy.
"Jednak prawny obowiązek zamieszczania klauzul awaryjnych dotyczy tylko sytuacji, w których zmienne oprocentowanie bazuje na wskaźniku referencyjnym (w rozumieniu rozporządzenia BMR), a stopa procentowa NBP z definicji takim wskaźnikiem nie jest. W tej sytuacji trudność znalezienia właściwej alternatywy dla stopy procentowej NBP oraz sprecyzowania kryteriów uruchamiających plan awaryjny (np. w przypadku zmiany definicji stopy przez NBP) mogłaby zniechęcić banki do uwzględniania takich klauzul w umowach. Jednocześnie zarówno ewentualna nieprecyzyjność takich zapisów, jak i ich pominięcie mogłyby generować dodatkowe ryzyko prawne" - napisał NBP.
NBP: zmiany zaburzyłyby rynek
NBP pisze, że szczególnym wyzwaniem dla banków mogłoby być wywiązywanie się z obowiązków informacyjnych wobec klientów dotyczących m.in. istoty oraz sposobu ustalania stopy procentowej banku centralnego, czy też przyczyn lub okoliczności, mogących prowadzić do jej zmian, bezpośrednio wpływających na wysokość rat kredytowych.
Decyzje podejmowane przez Narodowy Bank Polski, w tym Radę Polityki Pieniężnej, z oczywistych względów nie mogą uwzględniać wyłącznie sytuacji pojedynczej grupy podmiotów (np. kredytobiorców), albowiem są nakierowane na realizację ustawowych celów NBP, służących ogółowi społeczeństwa.
"Nie można wykluczyć, że kwestia należytej informacji dla klienta o sposobie wyznaczania stopy procentowej stanowiącej podstawę oprocentowania kredytów byłaby wykorzystywana do kwestionowania umów kredytowych wykorzystujących stopę referencyjną NBP, co w oczywisty sposób stałoby w sprzeczności z celem proponowanych przepisów. Próby kwestionowania decyzji NBP w zakresie stóp procentowych mogłyby ponadto ingerować w niezależność NBP oraz generować ryzyka dla stabilności makroekonomicznej i finansowej" - napisał NBP.
NBP dodaje, że taka sytuacja zaburzałaby rynek instrumentów pochodnych i zmniejszała skłonność banków do oferowania kredytów hipotecznych o stałej stopie procentowej.
"Opisane wyżej możliwe zmniejszenie aktywności na rynku instrumentów pochodnych w PLN oraz prawdopodobna rezygnacja banków z oferowania POLSTR jako wskaźnika w kredytach hipotecznych prowadziłaby do ograniczenia potencjalnego portfela umów i instrumentów finansowych, w których stosowany byłby ten wskaźnik. Ponadto stosowanie na masową skalę w oferowanych klientom produktach o zmiennym oprocentowaniu (w tym w kredytach hipotecznych) stopy innej niż POLSTR może być odbierane jako sygnał ograniczonego zaufania do tego wskaźnika, co podważałoby wiarygodność reformy oraz wybór POLSTR jako następcy WIBOR" - podaje NBP.
"Reforma wkracza w kluczową fazę". NBP tłumaczy
Według NBP unikanie wysyłania tego typu sygnału wydaje się szczególnie istotne obecnie, tj. w momencie, gdy reforma wkracza w kluczową fazę - dopiero powstają bowiem pierwsze produkty na POLSTR.
NBP pisze, że alternatywą dla wykorzystania w umowach kredytu hipotecznego stóp procentowych NBP mogłyby być wskaźniki oparte na danych rynku transakcji warunkowych.
"W ocenie NBP prace nad rozwijaniem tego rynku powinny być prowadzone w ramach reformy wskaźników referencyjnych (niezależnie od prac nad rozwojem POLSTR). Wsparcie segmentu transakcji warunkowych byłoby korzystne dla rozwoju krajowego rynku finansowego i sprzyjałoby stabilności systemu finansowego" - pisze NBP.
"Podsumowując, pragniemy raz jeszcze podkreślić, że NBP popiera starania zmierzające do wypracowania modelu klauzul umownych dotyczących zmiennego oprocentowania kredytów hipotecznych, który ograniczyłby ryzyko prawne. Intencją naszej odpowiedzi jest, aby propozycje formułowane na obecnym etapie nie generowały ryzyka, które może zmaterializować się w przyszłości" - dodał.
źródło: PAP