Nadchodzi wielki krach? Inwestor prognozuje bolesną zapaść sektora AI 

Wkrótce nadejść może koniec graniczącej z histerią hossy giełdowej wokół AI. Każde kolejne pęknięcie takiej bańki od 1929 roku było bardziej dewastujące dla gospodarki. Przetrwają najsilniejsi i skonsolidowany sektor AI - prognozuje w magazynie "Foreign Affairs" szef firmy Rockefeller International Ruchir Sharma.

Będzie wielki zwrot? Ruchir Sharma prognozuje bolesną zapaść sektora AIBędzie wielki zwrot? Ruchir Sharma prognozuje bolesną zapaść sektora AI
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Bloomberg via Getty Images | Christopher Goodney, ZipZapic.com
Tomasz Sąsiada

Sharma przypomina, że boom inwestycyjny związany z rozwojem technologii AI jest tak wielki, ie zdołał jak dotąd uchronić globalną gospodarkę przed skutkami geopolitycznych szoków ostatnich dwóch lat, czyli wojny celnej wywołanej przez prezydenta Donalda Trumpa i prawdziwej wojny USA i Izraela z Iranem. Wzrost produkcji, eksportu związanego z tą technologią i większe wydatki konsumentów, napędzane wysokimi notowaniami akcji, nadal są kołem zamachowym amerykańskiej ekonomii - ocenia autor, który jest też komentatorem takich dzienników jak "Financial Times", czy "Wall Street Journal".

Podkreśla przy tym, że rodzi się jednak pytanie, czy wielkie inwestycje i rosnące notowania spółek AI nie są już bańką spekulacyjną, która wkrótce pęknie. Zwłaszcza że wciąż trwa dyskusja na temat tego, czy sektor ten jest w stanie dostatecznie szybko wygenerować dochody adekwatne do wydatków na jego rozwój.

Wydatki na AI "przekroczyły społecznie optymalny" poziom

W lipcu Bank for International Settlements, konsorcjum największych banków centralnych świata, ostrzegł, że wydatki największych firm AI, przeznaczone na ich rozbudowę, "przekroczyły społecznie optymalny" poziom. A Bank of America opublikował notę dla inwestorów, w której uznał, że na całym świecie widoczna jest "niestabilność wskazującą na bańkę (spekulacyjną)" wokół AI - wylicza ekspert.

Jak wyjaśnia, zbliżanie się takiego załamania poprzedzają zazwyczaj znane z historii etapy: firmy pożyczają pieniądze, by się rozbudowywać, inwestorzy pożyczają, by kupować coraz więcej akcji tych firm, obrót akcjami staje się bardzo intensywny, a ceny rosną powyżej potencjalnych profitów, jakie obiecuje nowa technologia. Gdy zbliża się szczyt histerii, ceny rosną jeszcze szybciej, ale obrót akcjami staje się niestabilny i zmienny, aż obawy o ich wartość zaczynają hamować entuzjazm inwestorów. Ostatecznie notowania przewartościowanych spółek zaczynają spadać, a część z nich bankrutuje. Ludzie tracą pracę, spadają zarobki, gospodarka spowalnia, a czasem wchodzi w recesję.

W ciągu ostatnich trzech lat inwestycje technologiczne wzrosły ponad czterokrotnie i jest to hossa bez precedensu. Na świecie jest ponad 70 tys. start-upów związanych z tym sektorem. Około 40 proc. inwestycji największych spółek związanych ze sztuczną inteligencją trafia poza USA. Zdaniem ekspertów nadchodzi "masakra firm AI", co jednak nie powstrzyma wzrostu "gospodarki AI" - zauważa Sharma.

Widać odstępstwo od reguły

To, co jest nietypowe w tym cyklu ekonomicznym - zwraca uwagę ekspert - to fakt, że sektor AI zmienia globalny porządek gospodarczy i napędza konkurencję między USA i Chinami. Hossa jest więc finansowana częściowo poprzez ukryte rządowe subsydia oraz również skrywane zadłużenie, co oznacza, że gdy przyjdzie załamanie, może się ono okazać bardziej dotkliwe niż poprzednie krachy.

Bańki pękają zazwyczaj wtedy, gdy dostęp do kredytów i jego koszty utrudniają firmom dalsze zadłużanie się, pojawiają się kłopoty z płynnością. Tym razem zapaść sektora AI i jej konsekwencje dla całej gospodarki mogą być wyjątkowo bolesne, ponieważ Amerykanie masowo inwestują na giełdzie; typowe gospodarstwo domowe w USA ma ulokowane 30 proc. majątku w akcjach - zwraca uwagę szef Rockefeller International.

I podkreśla, że trudno jednocześnie liczyć na interwencję banków centralnych, które nie mają już pola manewru po kryzysie związanym z pandemią. Dodaje też, że innym problemem jest fakt, iż pękanie kolejnych baniek powoduje coraz większe spustoszenie, co jest pochodną rosnącego znaczenia rynków finansowych dla gospodarki. W latach 80. XX w. były one porównywalne z PKB Ameryki, na początku XXI wieku były od niego trzy razy większe, a teraz ich wartość to pięciokrotność amerykańskiego PKB.

"Gdy nadejdzie krach, zniszczenia będą poważne, ale nie nieodwracalne (...). Technologia będzie nadal się rozwijać (...) i przeorganizuje szalony świat AI, który istnieje teraz" - podsumowuje Sharma.

Wybrane dla Ciebie