Klub golfowy jak Pałac Elizejski. Oto, co planuje Trump

Prezydent USA Donald Trump chce przekształcić część swojego klubu golfowego na Florydzie w ośrodek, który miałby gościć przyszłych przywódców USA i zagranicznych liderów – napisał w środę "Washington Post". Miejsce mogłoby służyć np. organizacji międzynarodowych szczytów.

Donald Trump jest miłośnikiem golfaDonald Trump jest miłośnikiem golfa
Źródło zdjęć: © Getty Images | Jeff J Mitchell
Piotr Bera

Według planu Trumpa część jego klubu golfowego w West Palm Beach zostałaby przekształcona na stałe w prezydencki ośrodek wypoczynkowy, wzorowany na rezydencji Camp David – podał waszyngtoński dziennik.

Miejsce miałoby gościć zagranicznych przywódców oraz przyszłych prezydentów USA. Mogłoby też służyć do organizowania międzynarodowych szczytów oraz zakwaterowania prezydentów podczas ich urlopów na Florydzie. Taką propozycję przedstawił władzom hrabstwa Palm Beach prawnik reprezentujący Trump International Golf Club.


WIDEO
Nie tylko Brzoska ma problem z gigantem. "Przerażająca skala"

Przyszli prezydenci mieliby również otrzymywać bezpłatne członkostwo w klubie Trumpa – napisał "Washington Post".

Palm Beach jak Pałac Elizejski?

"Tak jak Camp David, zamek Windsor czy Pałac Elizejski są znane na całym świecie, tak samo znane będzie pole golfowe prezydenta w hrabstwie Palm Beach" – napisał w ubiegłym miesiącu w liście do miejscowych władz Harvey Oyer, prawnik reprezentujący klub golfowy Trumpa.

Oyer zwrócił się do władz hrabstwa, będącego właścicielem ziemi, na której znajduje się pole golfowe, o przekazanie części tego terenu rządowi federalnemu. Zadeklarował, że Trump pokryje koszty budowy prezydenckiej rezydencji oraz niezbędnych obiektów na tym terenie.

Prawnik przekazał, że budowa nie zostanie ukończona przed końcem kadencji Trumpa, dlatego projekt będzie stanowił "prezent" dla jego następców. Według doniesień dziennika władze hrabstwa poważnie rozważają tę propozycję.

Klub Trumpa nadal pozostawałby własnością firmy należącej do rodziny Trumpów i prawdopodobnie czerpałby większe zyski w przypadku wdrożenia planu.

Jak zauważył dziennik, byłaby to kolejna zmiana związana z Trumpem wprowadzana w okolicy, która zmienia się pod wpływem ruchu MAGA: zwolennicy Trumpa tłumnie przybywają do jego posiadłości Mar-a-Lago na wydarzenia polityczne i spotkania networkingowe. Lotnisko i droga w pobliżu pola golfowego zostały nazwane na jego cześć.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie