Rosja uderza w czuły punkt Ukrainy. Ryzyko wzrostu cen żywności na świecie

Rosja nasila ataki na ukraińskie porty i szlaki eksportowe, próbując osłabić gospodarkę i eksport Ukrainy – pisze "Financial Times". Skutki ograniczenia dostaw zboża mogą odczuć także inne państwa, ponieważ przed 2022 r. Rosja i Ukraina odpowiadały za jedną trzecią światowego eksportu pszenicy oraz 20 proc. eksportu kukurydzy.

Władimir Putin, prezydent RosjiWładimir Putin, prezydent Rosji
Źródło zdjęć: © PAP | ALEXANDER KAZAKOV / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Marcin Walków

Według brytyjskiego dziennika rosyjska kampania powietrzna praktycznie ograniczyła żeglugę na Morzu Czarnym i przecięła najważniejszą drogę eksportową Ukrainy. "Financial Times" ocenia, że działania mają szerszy cel: doprowadzenie do osłabienia ukraińskiej gospodarki, a w dalszej perspektywie do załamania kraju. Zagrożenie dotyczy także globalnego rynku żywności.

Ukraińskie porty pod presją rosyjskich ataków

Ukraińskie władze twierdzą, że reakcja światowych przywódców na ryzyko kryzysu jest zbyt wolna. – Ma to wpływ na gospodarkę nie tylko naszego regionu, ale też Ukrainy i całego świata. Kiedyś zaopatrywaliśmy około 70 krajów i 300 mln ludzi w nasze produkty rolne. To kryzys globalny i wkrótce będzie odczuwalny na całym świecie – powiedział "Financial Times" Ołeh Kiper, szef władz obwodu odeskiego.

Przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę, rozpoczętą w lutym 2022 r., porty nad Morzem Czarnym obsługiwały ponad 90 proc. ukraińskiego eksportu zboża. Rocznie przez te punkty przechodziło ok. 60 mln ton towarów. W trzech latach poprzedzających lipcową ofensywę do trzech głębokowodnych portów w Odessie zawijało po kilkaset statków miesięcznie.

Obecnie działalność portów jest niemal wstrzymana. Niewielka grupa pracowników wykorzystuje przerwy w walkach, aby usuwać zniszczenia i rozładowywać ładunki ze statków uszkodzonych przy nabrzeżach. Brytyjski magazyn morski "Lloyd’s List" podał, że sierpień był dla żeglugi na Morzu Czarnym najtrudniejszym miesiącem od lutego 2022 r.

Na sytuację wpływają zarówno ukraińskie ataki na rosyjskie tankowce tzw. floty cieni i okręty wojenne, jak i rosyjskie uderzenia na Odessę. Według "Lloyd’s List" sprawiło to, że Morze Czarne stało się bardziej niebezpieczne dla żeglugi handlowej niż blokowana przez Iran cieśnina Ormuz.

Ukraina może stracić miliardy dolarów

"Financial Times" wskazuje, że zamknięcie portów oznacza poważne problemy dla finansów Ukrainy. Transport zboża ciężarówkami jest znacznie droższy, dlatego tylko część ładunków może trafić na zagraniczne rynki. Minister rolnictwa Taras Wysocki szacuje, że między czerwcem 2026 r. a czerwcem 2027 r. straty Ukrainy wyniosą co najmniej 8 mld dolarów. To odpowiada 20 proc. ubiegłorocznych przychodów z eksportu.

Ukraina zakładała, że w tym roku sprzeda za granicę 64 mln ton produktów rolnych. – Jeśli porty pozostaną zamknięte, osiągnięcie połowy tej wielkości będzie sukcesem – ocenia Wysocki. Część osób cytowanych przez "Financial Times" uważa, że eksport może być jeszcze mniejszy.

Obecna sytuacja różni się od tej z 2022 r. Wówczas rosyjska blokada opierała się przede wszystkim na minach morskich, a statki mogły korzystać z portów śródlądowych w pobliżu ujścia Dunaju. Teraz drony atakują również jednostki w tym rejonie. Rosja nasiliła także uderzenia na pociągi przewożące rudę żelaza i zboże, czyli dwa najważniejsze pod względem wartości i masy towary eksportowe Ukrainy.

Ograniczenie eksportu utrudnia również przechowywanie tegorocznych zbiorów. Taras Wysocki ocenia, że w Ukrainie może zabraknąć miejsca nawet na 11 mln ton zboża.

Wybrane dla Ciebie