Rosyjskie ataki zablokowały porty nad Morzem Czarnym, które dotąd obsługiwały 90 proc. eksportu zboża z Ukrainy – podkreśla Reuters. To oznacza, że Kijów musiał przenieść transport ładunków do portów naddunajskich mających mniejszą przepustowość.
Zdaniem firmy doradczej ASAP Agri słabym punktem jest Kanał Suliński. "25 sierpnia ponad 50 statków czekało na przepłynięcie przez Kanał Suliński, podczas gdy w kierunku ukraińskich portów nad Dunajem płynęło zaledwie 5-7 statków dziennie" – wyjaśniła firma konsultingowa na Telegramie.
Analitycy uważają, że każdy dzień zwłoki kosztuje armatorów do 8 tys. dol., co bezpośrednio podnosi stawki frachtu.
WIDEO"400 tys. zł rocznie". Ujawnia, ile zostaje z franczyzy
"Poważny cios"
Katerina Kononenko z firmy żeglugowej Avalon informuje, że rzeczywista przepustowość dla statków płynących do Ukrainy spadła do dwóch-trzech jednostek na dobę, a sytuacji nie ułatwiają zapowiadane przestoje pogodowe.
W obecnej sytuacji jest to naprawdę poważny cios. Dzisiaj na torze wodnym w Sulinie czeka ok. 70 statków. W tej chwili rzeczywista przepustowość Kanału Sulińskiego dla statków płynących do portów ukraińskich wynosi zaledwie dwa do trzech statków dziennie. To bardzo mało - oceniła Kononenko.
Dodatkowym utrudnieniem są częste alarmy przeciwlotnicze, całkowicie wstrzymujące prace przeładunkowe.
Analitycy ASAP Agri ostrzegają: "Sytuacja może się jeszcze pogorszyć, jeśli warunki pogodowe w najbliższych dniach ulegną pogorszeniu".
Problemy z eksportem
Mimo że ukraińskie koleje państwowe (Ukrzaliznycia) odnotowały w sierpniu 11-krotny wzrost przewozów zboża w kierunku Dunaju w porównaniu z lipcem, ogólny eksport pozostaje znacznie niższy niż w ubiegłym roku. Według danych ukraińskiego ministerstwa rolnictwa, od 1 do 21 sierpnia Kijów wyeksportował 539 tys. ton zboża, podczas gdy w analogicznym okresie roku ubiegłego było to 1,73 mln ton. Zakłócenia te budzą obawy o ponowny wzrost cen zbóż na rynkach globalnych.
Rosja regularnie ostrzeliwuje statki, zwłaszcza te transportujące zboże, podczas gdy eksport produktów rolnych tą drogą pozostaje kluczowym źródłem dochodów dla ukraińskiej gospodarki. W lipcu i w pierwszej połowie sierpnia siły rosyjskie zaatakowały 52 cywilne statki na Morzu Czarnym - informowało ukraińskie Ministerstwo Odbudowy, Infrastruktury i Transportu.