W środę posłowie koalicji rządzącej odrzucili weto prezydenta Petra Pavla i dali ustawie ostateczne zielone światło, mimo prób blokowania zmian przez opozycję. Minister finansów Alena Schillerová przekonywała, że nowe zasady są potrzebne do realizacji programu rządu, w tym rekordowych wydatków kapitałowych.
Rząd zapowiada zwiększenie wydatków m.in. na drogi, szpitale i rozbudowę elektrowni jądrowych, wskazując na relatywnie niski poziom zadłużenia Czech. - Możemy mieć realistyczny i prawdziwy budżet, który ochroni nasze bezpieczeństwo, inwestycje i wzrost gospodarczy - powiedziała Schillerova po głosowaniu w Pradze.
WIDEO"400 tys. zł rocznie". Ujawnia, ile zostaje z franczyzy
Problem w tym, że wielkie nakłady na inwestycje oznaczają pogłębienie deficytu budżetowego. W tym roku wyniesie on 310 mld koron, a za rok może dotrzeć do 400 mld koron. Stare reguły ograniczały go do 150 mld.
Rząd zakłada też lukę finansów publicznych w wysokości 2,8 proc. PKB, jednocześnie znajdującą się poniżej 3-proc. limitu UE. Opozycja zapowiada skargę do Trybunału Konstytucyjnego.
Źródło: Bloomberg