Premier milioner postawił na swoim. Czesi szykują gigainwestycje

Czeski parlament przyjął ustawę łagodzącą limity budżetowe, mimo weta prezydenta Petra Pavla. Zmiana ma ułatwić rządowi Andreja Babiša realizację obietnic inwestycyjnych finansowanych większym długiem - donosi Bloomberg.

BabisAndrej Babiš obiecał realizację wielkich inwestycji. Chce budować drogi i szpitale
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, GETTY | Balint Szentgallay
Piotr Bera

W środę posłowie koalicji rządzącej odrzucili weto prezydenta Petra Pavla i dali ustawie ostateczne zielone światło, mimo prób blokowania zmian przez opozycję. Minister finansów Alena Schillerová przekonywała, że nowe zasady są potrzebne do realizacji programu rządu, w tym rekordowych wydatków kapitałowych.

Rząd zapowiada zwiększenie wydatków m.in. na drogi, szpitale i rozbudowę elektrowni jądrowych, wskazując na relatywnie niski poziom zadłużenia Czech. - Możemy mieć realistyczny i prawdziwy budżet, który ochroni nasze bezpieczeństwo, inwestycje i wzrost gospodarczy - powiedziała Schillerova po głosowaniu w Pradze.


WIDEO
"400 tys. zł rocznie". Ujawnia, ile zostaje z franczyzy


Problem w tym, że wielkie nakłady na inwestycje oznaczają pogłębienie deficytu budżetowego. W tym roku wyniesie on 310 mld koron, a za rok może dotrzeć do 400 mld koron. Stare reguły ograniczały go do 150 mld.

Rząd zakłada też lukę finansów publicznych w wysokości 2,8 proc. PKB, jednocześnie znajdującą się poniżej 3-proc. limitu UE. Opozycja zapowiada skargę do Trybunału Konstytucyjnego.

Źródło: Bloomberg

Wybrane dla Ciebie