Pracownicze Plany Kapitałowe. Borys: Wynik jest obiecujący

- We wrześniu pojawiły się pierwsze wpłaty do Pracowniczych Planów Kapitałowych; w pierwszych ośmiu firmach średnia partycypacja w PPK wynosi 62 proc. - napisał na Twitterze prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju
Źródło zdjęć: © WP.PL | Money.pl
Witold Ziomek

Jak zaznaczył szef PFR, to początek, ale "wynik jest obiecujący".

"Pełne upowszechnienie programu to praca na lata" - pisze Paweł Borys.

W myśl nowej reformy emerytalnej, pracownicy kolejnych firm będą mieli potrącane ze swojej pensji 2 proc. pensji brutto na PPK.

Pieniądze te zasilą wybrany przez pracodawcę emerytalny fundusz inwestycyjny, a pracodawca dopłaci dodatkowo kwotę w wysokości 1,5 proc. brutto pensji pracownika. Natomiast państwo raz w roku dołoży do tego jeszcze 240 zł.

Obejrzyj także: PPK. Marczuk: "wpłacam 15 zł, dostaję 66 zł miesięcznie"

PPK nie są ściśle powiązane z emeryturą. To program oszczędnościowy, który będzie "obok" systemu. Pieniądze będą wypłacane na starość. Z PPK można zrezygnować w każdej chwili. Można też nie przystąpić do programu już na starcie i nie odkładać żadnych środków.

"Dziękujemy pracownikom pierwszych firm za zaufanie i zachęcamy wszystkich do gromadzenia kapitału z PPK, bo warto skorzystać z atrakcyjnych dopłat, prywatności, nowocześniej polityki inwestycyjnej, czy dziedziczenia!" - pisze Paweł Borys w kolejnym tweecie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie