Przegrali ubezpieczyciele, przegrała adwokatura. Czy banki stać na sukces w walce z kancelariami odszkodowawczymi? [OPINIA]

Bankowcy chcą chronić klientów przed firmami, które pomagają im walczyć z bankami. Mają raport i pomysły na przepisy. Troska o konsumenta splata się tu z troską o własny biznes. A klient? Może stracić dwa razy: najpierw na umowie z bankiem, potem na obietnicy pomocy.

Na sztandarach „klient”, w tle własny interes. Czy bankom się uda?Na sztandarach „klient”, w tle własny interes. Czy bankom się uda?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Antonio • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Karolina Wysota

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Na zlecenie Programu Analityczno-Badawczego Fundacji Warszawski Instytut Bankowości powstał raport "Third-party funding w dochodzeniu roszczeń przeciw bankom – mechanizmy działania podmiotów trzecich, koszty społeczne i skutki dla stabilności finansowej". Około 150 stron o tym, jak chronić klienta przed nieuczciwą umową z firmą walczącą z nieuczciwą umową bankową. Wszystko przede wszystkim z perspektywy sektora bankowego.

To gotowiec pod inicjatywę ustawodawczą. Autorzy dostarczają argumentów za uregulowaniem rynku firm zarabiających na dochodzeniu roszczeń przeciw bankom. Proponują m.in. limit wynagrodzenia, obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej podmiotów obsługujących roszczenia, publiczny rejestr oraz zabezpieczenie pieniędzy należnych klientom.

Słyszę, że bankowcy są z raportu bardzo dumni. Entuzjazm widać zresztą we wpisach na LinkedInie. Ubezpieczycielom też powinien się spodobać – w końcu nic tak nie łączy jak wspólny przeciwnik. Firmy pożyczkowe również znajdą w nim argumenty dla siebie. Znacznie mniej powodów do zadowolenia mają podmioty obsługujące roszczenia konsumentów. Proponowane rozwiązania mogłyby mocno zmienić zasady ich biznesu.

Raport pokazuje różne europejskie ścieżki. Niemcy dopuszczają rozwój firm dochodzących roszczeń, choć w określonych postępowaniach zbiorowych mocno ograniczają wynagrodzenie finansujących. Francja dużą wagę przywiązuje do niezależności i etyki adwokackiej, a Irlandia zasadniczo zakazuje komercyjnego finansowania cudzych procesów. Autorzy nie przedstawiają gotowego projektu ustawy, ale proponują konkretne rozwiązania do wykorzystania przez polskiego ustawodawcę.

Tyle że w Polsce prób uregulowania tego rynku było już kilka. I jak dotąd żadna nie przyniosła oczekiwanego przez inicjatorów rezultatu.

W 2017 r. firmy odszkodowawcze wziął na celownik senator Grzegorz Bierecki, ówczesny przewodniczący senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych. Podczas V Kongresu Polskiej Izby Ubezpieczeń w Sopocie przekonywał, że klienci nie powinni ponosić ogromnych kosztów ochrony prawnej generowanych przez niekontrolowane kancelarie odszkodowawcze.

Rok później, na kolejnym kongresie PIU, mówił o prowizjach sięgających nawet połowy odszkodowania. Argumentował, że od człowieka roztrzęsionego po wypadku trudno oczekiwać racjonalnej oceny warunków umowy.

Za rządów Zjednoczonej Prawicy działalności firm odszkodowawczych jednak nie uregulowano. W 2022 r., ponownie podczas kongresu PIU, Bierecki ubolewał nad niepowodzeniem inicjatywy podjętej cztery lata wcześniej. Przekonywał, że przybywa dowodów potwierdzających słuszność ówczesnych ostrzeżeń. Dostrzegał zarówno dobrą, jak i złą stronę działalności tych firm, ale podtrzymywał postulat zmian służących bezpieczeństwu konsumentów.

O własne rozwiązania zabiegał także samorząd adwokacki. W październiku 2022 r. Naczelna Rada Adwokacka oraz jej komisje etyki i wizerunku zorganizowały debatę pod wymownym tytułem "Koniec z prawniczym znachorstwem". Dyskusja dotyczyła projektu zastrzegającego świadczenie pomocy prawnej dla adwokatów, radców prawnych, prawników zagranicznych i innych zawodów uprawnionych do tego na podstawie ustaw.

W 2025 r. dyskutowano już o kolejnych propozycjach. NRA postulowała m.in., by odpłatna umowa o świadczenie pomocy prawnej zawarta z nieuprawnionym podmiotem była nieważna. Powoływała się na jakość usług i bezpieczeństwo klientów. Trudno jednak przeoczyć, że ograniczenie konkurencji przyniosłoby korzyści również tym, którzy zostaliby na rynku. Warto przy tym pamiętać, że firmy odszkodowawcze często korzystają z usług radców prawnych. Przedstawiciele zawodu zaufania publicznego już dziś współtworzą więc biznes, który miałby wymagać ustawowego uporządkowania.

Ubezpieczyciele, adwokaci, teraz bankowcy. Różne pomysły i interesy, wspólne hasło: ochrona konsumenta

Czy tym razem uda się doprowadzić do zmian? Mam wątpliwości. Szczególnie gdy przypomnę stanowisko przedstawione w listopadzie 2025 r. przez Anetę Wiewiórowską-Domagalską, pełnomocniczkę ministra sprawiedliwości.

Nie potrzebujemy kolejnych regulacji, tylko skutecznego egzekwowania istniejących. Nie wierzę, że nowa ustawa sama w sobie rozwiąże problem – mówiła w rozmowie z money.pl.

Wskazywała, że kancelarie, podobnie jak banki, muszą przestrzegać prawa ochrony konsumenta: informować klientów, uczciwie się reklamować i przejrzyście określać wynagrodzenie. Jeśli tego nie robią, należy wyciągać konsekwencje. Przepis jest bowiem tak silny, jak jego stosowanie.

W tym stanowisku jest sporo zdrowego rozsądku. Pozostaje pytanie, jak przekłada się ono na praktykę.

Przez lata zmienił się również rynek roszczeń. Spory dotyczące kredytów frankowych, WIBOR-u i sankcji kredytu darmowego stały się ważnym obszarem działalności kancelarii oraz firm współpracujących z adwokatami i radcami prawnymi. Zaangażowanie banków w debatę o zasadach funkcjonowania tego biznesu trudno więc uznać za zaskakujące.

W pewnym sensie należy docenić ich troskę o klienta. Zamówiony przez bankowe środowisko raport zwraca uwagę, że na rynku usług prawnych występuje to, co znamy z rynku finansowego: nieprzejrzyste umowy, nierównowaga stron i nadużycia. Bankowa perspektywa opracowania wymaga krytycznej lektury, ale sama w sobie nie unieważnia opisanych problemów.

Banki opowiadają, jak pomagają spełniać marzenia o mieszkaniu i wakacjach. Samorządy prawnicze mówią o jakości usług i bezpieczeństwie. Firmy obsługujące roszczenia deklarują, że czyszczą rynek z toksycznych produktów finansowych. Każda ze stron ma również własny interes ekonomiczny. O etyce najwięcej mówi jednak to, jak traktuje konkretnego klienta i co robi, gdy wyrządzi mu szkodę.

Dotychczas do opinii publicznej przebijały się przede wszystkim historie ludzi pokrzywdzonych przez banki. Obawiam się, że przyjdzie nam coraz częściej opisywać również tych, którzy zawiedli się na firmach obiecujących pomoc w odzyskaniu pieniędzy. Samo OC czy ograniczenie wynagrodzenia nie zapobiegnie wszystkim takim sytuacjom.

Przyjrzałabym się szczególnie handlowi roszczeniami wobec banków, ubezpieczycieli i innych instytucji finansowych. Klient powinien wiedzieć, ile może być warte to, co sprzedaje, ile otrzyma i z czego rezygnuje. Cena musi uwzględniać ryzyko, koszty oraz czas procesu, ale konsument powinien rozumieć ten rachunek, zanim podpisze umowę. Inaczej ponownie będzie słabszą stroną transakcji – tym razem zawartej z podmiotem, który miał go przed taką nierównowagą chronić.

Nie wierzę też, że samo uchwalenie krajowej ustawy zamknie temat. Trzeba będzie odpowiedzieć na pytanie, jak egzekwować obowiązki wobec firm działających z zagranicy. Przeniesienie działalności nie może stać się prostą drogą ucieczki od odpowiedzialności.

Równie mało przekonuje mnie oczekiwanie, że środowisko prawnicze samo rozwiąże wszystkie problemy. Publiczna krytyka praktyk kolegów po fachu wymaga odporności, zwłaszcza gdy odpowiedzią staje się pręgierz mediów społecznościowych. Nie chciałabym jednak uzależniać bezpieczeństwa klientów od pojawienia się kuloodpornego Robin Hooda.

Od tego są instytucje, nadzór i odpowiedzialność zawodowa. Jeżeli istniejące przepisy wystarczają, jak przekonuje przedstawicielka resortu, oczekuję skutecznego ich stosowania. Klientowi, który drugi raz stracił pieniądze – najpierw na produkcie finansowym, potem na obiecanej pomocy – trudno będzie wytłumaczyć, że wszyscy mieli na względzie jego dobro.

Wybrane dla Ciebie