Forum Polityka, aktualnościPolityka

Afganistan: Zginął polski żołnierz

Afganistan: Zginął polski żołnierz

skomentuj
Wyświetlaj:
Wapniak / 83.28.136.* / 2007-08-15 17:48
Cóż...coraz droższa staje się "zapłata za pokojową nagrodę Nobla"... A co w zamian?
wilQ z Kraka / 83.175.191.* / 2007-08-15 09:54
Taki zawod, jak to juz wielokrotnie ponizej wspomniano...
Smierc nie jest niczym niezwyklym. Statystycznie bardziej niebezpieczne jest bycie kierowca zawodowym niz zolnierzem i jakos niewielu tym sie przejmuje.
Jedynie zadac mozna sobie pytanie - po co wogole polskie wojsko jest w Afgnistanie??
Tak bardzo smarujemy wazelina amerykanom, ze bez wzgledu na nasze interesy zawsze bedziemy ich popierac???
Nsf / 2007-08-14 22:12
Każdy z Was ma w pewnej części rację, jednak pamiętajcie o tym, iż żołnierzy nie da się wyszkolić tylko na poligonie. Wszyscy chcemy czuć się bezpieczni w kraju, w którym żyjemy. Chcemy by w razie, co jest co prawda mało prawdopodobne, najazdu innego państwa na Polskę, bronili Nas zawodowcy, którzy potrafią odpowiednio zachować się na polu walki, którzy wiedzą jak mają reagować na zmieniające się i wielokrotnie nieprzewidywalne sytuacje. Tego niestety nie da się nauczyć lub też wyćwiczyć jedynie w symulowanych starciach, grach wojennych czy podobnych ćwiczeniach. Pewne jest, że każdy chce być operowany przez doświadczonego chirurga, jednak czytając Wasze wypowiedzi odnoszę wrażenie, że nie chcecie, by podczas studiów brał skalpel do ręki, bo mógłby się nim skaleczyć. Co więcej bardzo wielu żołnierzy ginących podczas misji swoją śmierć zawdzięczają w dużej mierze właśnie niewielkiemu doświadczeniu na rzeczywistym polu walki.
Kolejna sprawa, to że w obecnych czasach żołnierz, jest zawodem jak każdy inny z tym, że jest on obciążony większym ryzykiem niż większość pozostałych. Jednak nie należy się dziwić, iż wielu przeważnie młodych ludzi decyduje się uczestniczyć w misjach z dwóch wzglądów – przede wszystkim zarobków, które znacznie przekraczają, te otrzymywane za służbę w granicach RP, po drugie tak, tak jak w normalnej pracy prawie każdej osobie zależy na tym, by awansować, tak samo zależy na tym żołnierzom, a nie da się ukryć, iż możliwości awansu są znacznie pewniejsze dla kogoś, kto w wyjazdowych misjach uczestniczy, niż dla tego, kto spokojnie odbywa służbę w jednostce w Polsce.
Przemyślcie to, co napisałem i sami zdecydujcie czy wolicie, by nasza, już niedługo pewnie zawodowa armia, zdobywała doświadczenie dopiero w konflikcie, który będzie bezpośrednio dotyczył Polski, czy też lepiej, by była ona gotowa właściwie reagować na ewentualne zagrożenia. Pozdrawiam
DOZ / 2007-08-15 01:54 / Ciemno widzę
W 1939 r. Niemcy szkolili swoje wojska w Polsce "by w razie najazdu bronili ich zawodowcy". Czy Twoim zdaniem można sobie ot tak po prostu najechać na inny kraj i zrobić z niego poligon? Co ty masz w głowie człowieku?
lok / 62.227.238.* / 2008-06-21 20:57
porownanie najazdu hitlerowskich niemiec z polska misja w afganistanie? dziekaku nie komentuj, chyba od czwartej klasy podst. jest historia to posluchaj pani uwaznie
Nsf / 2007-08-15 22:32
Widać, że lekcje historii masz już dawno za sobą lub zwyczajnie je opuszczałeś. Jeśli porównujesz najazd faszystowskich Niemiec w 1939 na Polskę, a następnie inne suwerenne kraje, z interwencją w Afganistanie lub Iraku, to ja powinienem zapytać, co Ty masz w głowie człowieku? Zastanów się czy jest różnica pomiędzy zniewoleniem kraju, a obaleniem w nim dyktatury i wprowadzeniem demokracji. Wiadomo, że tego nie da się zrobić w ciągu tygodnia miesiąca, czy nawet roku. Dlatego właśnie są tam nasi żołnierze, którzy przypomnę pełnią misję stabilizacyjną. Nie wiem, jakie masz pojęcie o życiu w państwie rządzonym przez dyktatora ale sądząc, po sposobie Twojego rozumowania jest ono żadne lub bardzo znikome. Proszę Cię więc, nie porównuj najazdu III Rzeszy mającego na celu wprowadzenie tyranii na zajętych terenach, przeprowadzenie czystki etnicznej i wszystkiego innego, co się z tym wiązało, z atakiem na Afganistan (czy też Irak) gdzie docelowo ma zostać wprowadzona demokracja (w pewnym stopniu ona już funkcjonuje), a obce wojska mają zostać wycofane. Sam podejmij decyzję, czy jest to tym samym, jak ująłeś w swojej wypowiedzi. Pozdrawiam
Wapniak / 83.28.87.* / 2007-08-16 14:32
..."Widać, że lekcje historii masz już dawno za sobą lub zwyczajnie je opuszczałeś" - Nsf - młody człowieku.... Powinienieś już jak najszybciej się nauczyć z korzyścią przede wszystkim dla siebie, że jest bardzo duża różnica pomiędzy lekcjami historii a historią, którą po części na własnej skórze poznałem oraz którą w dużej mierze udało mi się przeżyć. Frazesologia jest dla miałkich i dla niemyślących lecz pilnych... Pozdrawiam.
PiotrOszytko / 2007-08-14 22:08
Cześć jego pamięci - wypełniał swój obowiązek. Zarówno tam na obcej ziemi tak samo jak i w potrzebie na Polskiej wypełniał swój obowiązek dla budowania pokoju. Co do podnoszonej przez niektórych "kasy", żeby się niedługo nie okazało, że w wojsku brakuje kompetentnych oficerów, warunki płacowe są niewspółmierne do obowiązków i warunków służby.
DOZ / 2007-08-14 21:19 / Ciemno widzę
Niech ich tam wszystkich wystrzelają, najemnych okupantów. Okrywają hańbą mundur, który noszą i narażają nas wszystkich na ataki odwetowe. I to wszystko dla marnych paru dolarów.
lok / 62.227.238.* / 2008-06-21 21:03
zadbaj o to zeby twoje dzieci nie musialy wyjezdzac na zasrane misje a teraz sposc glowe i minuta ciszy oddaj szacunek za tych cowyjechali i nie wrocili do swoich rodzin
tatazzz / 83.31.221.* / 2007-08-14 22:40
Słuchajcie oni pojechali do pracy ,taki ich zawód.
Każdy z nich ma rodzine i potrzebuje ją utrzymać.
Jeden ma szczeście i wraca cało,drugi tak jak ten nieszczęśnik nie udało mu się wyjsć cało.Ale to jest nasza rzeczywistosć.
natenczas / 83.5.163.* / 2007-08-14 20:55
Jak zwykle polska głupota.

Szkoda że nie pojechali tam z szabelkami i konikami, tak jak w
1939r.

Wtedy też tylko w kraju żarli się politycy o koryta, a Polska
była zacofana , zawszawiona i gówniana.

Teraz też tak mamy.

Tylko 18% polaków myje ręce po wyjściu z toalety.

To jest cały obraz naszego kraju.
XXXLLLLLLLLLus / 83.7.149.* / 2007-08-14 21:18
Wycofać nasze wojska .Nie nasza wojna .Niech pojadą tam nasi byli i obecni ministrowie obrony po czym przekażą doświadczenia naszym rzołnierzom(pojechał na wonnę i zginąl aby zdobyć doświadczenie)i co mu to dało - ile osierocił dzieci - tego pan minister nie powiedział (na 100% jeszcze nie wiedział)
D82 / 83.27.184.* / 2007-08-14 21:39
Ja cały czas myślałem, że pisze się żołnierzom ;)
enin / 83.5.142.* / 2007-08-14 18:44
A więc mamy efekty, decyzji które podjął PISowski rząd.

Zginął plski żołnierz , choć Polska nie jest w stanie wojny z Afganistanem.

Wypełniamy jakieś misje które przynoszą nam tylko ofiary w ludziach, i straty materialne.

Taki kraj jak Polska, który ma tyle doświadczeń wojennych nie powinien się angażować w nie do końca zrozumiałe sprawy innych Państw.

Jak zwykle robimy sobie wszędzie wrogów i nie dziwmy się że któregoś dnia jacyś teroryści przypieprzą nam w dupę, tak że popamiętamy na wiele lat.

Ale jak zwykle kochamy amerykę i dla nich zrobimy wszystko , (poświęcimy własnych żołnierzy).

Mam pytanie czemu to Pan minister odpowiedzialny za żołnierzy nie nadstawia własnego siedzenia, tylko wysyła Polskich żołnierzy na śmierć.

Ps.
Nasi żołnierze też są nie bez winy, jadą tam, bo tam jest kasa.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Więc nie dziwmy się że są ofiary w ludziach, z tego co wiem to rozkazem to nie jest.

Ale może się mylę.
A swoją drogą szkoda mi tego 28-letniego chłopaka, BYŁO PRZED NIM CAŁE ŻYCIE .................................
danił / 87.205.77.* / 2007-08-14 23:03
Swoje już przeżyłam , chciałabym aby mój wnuk żył w pełnej rodzinie. Nikomu nic nie zrobiliśmy.Mąż też był
oficerem , za " komuny ' chrzciłam dziecko w1 wolną sobotę gierkowka , mąż był wówczas w Rosji na poligonie , nie wiedział , że bedzie chrzczony ,reperkusje odczuwaliśmy długo.Wychowaliśmy syna na patriotę. Poszedł w ślady ojca, mąż się cieszył i chyba syn też był zadowolony. Zaczęły się misje. Drżałam, w końcu nie udało się, jedzie chyba do Afganistanu- nic mi nie mówią ,ale czuje, boję się, mam go jednego...
Jak się dowiedziałam o dzisiejszym wypadku "ryczę" bez przerwy.Wyrazy współczucia dla naj najbliższych .Mój syn nie jedzie dla _KASY !
skomentuj

Najnowsze wpisy