Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Co tankujemy - raport o jakości paliw

Co tankujemy - raport o jakości paliw

Money.pl / 2006-02-08 12:36
Komentarze do wiadomości: Co tankujemy - raport o jakości paliw.
Wyświetlaj:
Kuzyn / 83.15.30.* / 2006-09-17 20:24
15 września zatankowałem pełny bak gazu na stacji Shell w Rudzie Śl koło Plazy. Do butli wchodzi mi ponad 100 litrów. Auto jest okropnie słabe.
Jednym słowem nie wiadomo komu ufać bo nawet na tak renomowanej stacji można się naciąć.
Robert / 198.53.104.* / 2006-02-18 23:44
Stacjom paliwowym ktore to robia oprocz wysokich kar pienieznych - nastepnym razem powinny byc cofniete pozwolenia na prowadzenie dzialalnosci handlowej
diesel / 83.19.147.* / 2006-10-23 18:08
Jak by były cofnięte pozwolenia na prowadzenie działalności to za kilka lat by było duzo mniej stacji bęzynowych. Chuba az zamało
Robert / 195.205.141.* / 2006-02-20 12:15
Ja uważam, że stacje paliw sprzedające paliwa gorszej jakosci powinny być publikowane w mediach. Nigdy więcej nikt nie zatankuje, no może Chuck Norris
hydrogen / 80.55.243.* / 2006-02-15 00:07
Wspomniany byl wodor jako paliwo, cos dla tych, co chcieliby sie douczyc z chemii i fizyki :)))
http://en.wikipedia.org/wiki/Hydrogen_economy
panX / 81.161.230.* / 2006-02-14 17:28
z powody zlej naszej benzyny moje 2letnie auto bylo 2 razy w serwisie.O roku jezdze na tym niby gorszym i nic sie nie dzieje;malo tego mam wrazenie ze silnik pracuje lepiej
przedsiębiorca / 212.160.183.* / 2006-02-09 15:46
A ja powiem że to modne, aby pisać o paliwie, a może zlecone, akcyza jest od 1994r. na paliwo dlaczego samocody zaczęły się psuć dopiero od 3-4lat???? Bo w końcu ktoś wielki pomyślał sobie ja już zarobiłem to niech teraz reszte zawinie ABW. ... I się zaczęło.

A co do wody to próbke pobiera się ze zbiornika rodzajem próbówki więc nie ma problemu aby pobrać ją z góry (i wtedy wyjdzie benzyna, albo idealnie z dołu i wtedy może uda się nabrać samą wodę, bo w każdym zbiorniku (Orlenu, srlenu, itp bez znaczenia) woda w benzynie jest.... Mądrale... I wtym miejscu chcę poprzeć Marek53 - Fakt medialny...
shocik / 83.22.228.* / 2006-02-11 21:15
fakt medialny? hahaha znajomy zatankowal kiedys rope na slovnafcie i ujechal 400 metrow, autko sie zatrzymalo i koniec, przy zlewaniu paliwa, okazalo sie ze to nawet nie wygladalo na rope, bardziej na jakas mleczna zawiesine. hmm... pracujesz w orlenie? czy w innej stacji paliw?
Marek53 / 83.24.24.* / 2006-02-12 23:26
To są dwie zupełnie różne sprawy. Paliwa paprane są nieprawdopodobnie, wszystkim czym się da - rozpuszczalniki, olej opałowy, różne odpady.
Ale nie da się wymieszać ropy lub benzyny z wodą. Nie da i kropka. I tylko to nazwałem faktem medialnym.
Marek53 / 83.24.48.* / 2006-02-08 12:36
"Ile może być wody w benzynie? Nawet 95 procent! Tyle miał płyn, który sprzedawała kierowcom jedna ze stacji "

To oczywista bzdura, uporczywie powtarzany "fakt medialny".
Fizycznie i chemicznie niemożliwy. Jeżeli klient, po zatankowaniu czegoś takiego, odjechał ze stacji, lub chociaż uruchomił silnik, to znaczy, ze mamy rozwiązany problem uniezależnienia energetycznego.

Oczywiście nie zaprzeczam faktowi "chrzczenia" paliwa. Zatankowanie np. w GEANT w Jankach jest conajmniej ryzykowne. Ale to nie woda, ale inne super domieszki.

A odpowiadając na pytanie tytułowe " ile domieszek może być w paliwie" ? Dokładnie tyle, na ile pozwala "prawo" ustanowione przez kumpli dla kumpli.

Mam prosztsze pytanie. Co się dzieje z chrzczonym paliwem
po kontroli. Nic. Jest sprzedawane dalej. Przecież nikt go nie wylewa.

A rozwiązanie jest takie proste.
1. Lewe paliwo jest zabierane (przepada) ze stacji na koszt właściciela. W przypadku hurtowni musi wycofać swoje produkty ze wszystkich punktów sprzedaży.
2. Utylizowane (np. do celów opałowych) na koszt właściciela,
3. Zbiorniki są myte przez wyspecjalizowane firmy - na koszt właściciela,
4. Zabiera się licencję na sprzedaż, po spełnieniu warunków może wystąpić o nią ponownie, ponowny odbiór techniczny ...itd. na koszt właściciela.
5. Po ponownym uruchomieniu kontrole przeprowadzane są np. co miesiąc - na koszt właściciela.

I możemy sobie przestać zawracać głowę mandatami. Nikt nie zaryzykuje.
111 / 83.25.224.* / 2006-02-11 19:11
tankujmy na stacjach shell i wszystko bedzie gralo wiecej zaplacimy ale to paliwo jest dobre.
real / 81.219.244.* / 2006-02-08 20:42
Podaję fakt autentyczny, na pańskie twierdzenia "....Ile może być wody w benzynie? Nawet 95 procent!, To oczywista bzdura, uporczywie powtarzany "fakt medialny".
Fizycznie i chemicznie niemożliwy."" W 97 roku na stacji CPN w Bieszczadach, jechaliśmy trzema samochodami. Dwaj koledzy wjechali na stację aby uzupełnić paliwo, ja nie tankowałem, bo miałem jeszcze wystarczającą ilość. Po zatankowaniu, obydwa samochody pozostały już na stacji, aż do momentu przyjazdu lawet, którymi zostały odwiezione do serwisu. W związku z tym, że były to auta służbowe, firma skierowała sprawę do sądu, rzeczoznawca pobrał próbki paliwa z obydwu samochodów (zostały w serwisie jako dowód) i wysłał do laboratorium CPN do zbadania. Po 2 mieś. przyszła EKSPERTYZA mówiąca o tym, że paliwo spełnia wszelkie parametry polskiej normy (PN), a auta po zatankowaniu nie chciały odjechać. Widocznie to producent tych aut (OPEL) nie spełniał parametrów polskich norm. Na to wygląda.
Zauważyłem natomiast w pańskich wypowiedziach, że jak coś się panu osobiście nie zdarzyło, to musi być OCZYWISTA BZDURA i z uporem powtarzany fakt medialny. To na mój gust, jest syndrom niewiernego Tomasza. Zna Pan to??
Marek53 / 83.24.48.* / 2006-02-08 20:57
Nie. Nie syndrom Tomasza. Po zatankowaniu w GEANT samochód (ciężarówka) ledwie jachał, pluł, dymił i palił o 50% więcej. Lampka kontrolna EDC (elektroniczna kontrola diesla) mrugała non-stop. Wrócił do normy dopiero po trzech tankowaniach. Doświadczenie nie medialne, lecz z mojej firmy. Paliwo z Grodziska Maz. zniszczyło koledze pompę wtryskową i wtryski.

Nie zaprzeczałem potwornemu zaświnieniu paliwa, proszę przeczytać powyżej.

Panu proponuję przeczytanie, a jak mało to jeszcze raz, zanim zacznie Pan protestować i klecić odpowiedź.

I nie zmienia to faktu, że benzyna z wodą się nie miesza w takich proporcjach
Bartosz Chochołowski / 2006-02-08 15:32 / Redakcja Money.pl
Panie Marku53!
"Uporczywie powtarzany fakt medialny" - jak Pan to nazywa - ma swoje źródło w kontroli Inspekcji Handlowej. Na stacji paliw PW "GROKOM" Sp. z o.o., w Grodzisku Wielkopolskim, przy ul. 27 Stycznia 5, inspektorzy stwierdzili, że próbka benzyny pobrana 4 lipca zawiera 95 procent wody i dlatego nie przeprowadzano analiz laboratoryjnych paliwa.
Inspekcja Handlowa nie podaje, czy komuś udało się pojechać po zatankowaniu tego płynu, czy nie, ale jednak to nie dziennikarze wymyślili, ale kontrolerzy stwierdzili. To zasadnicza różnica.
Z poważaniem
Bartosz Chochołowski
Marek53 / 83.24.48.* / 2006-02-08 20:42
Panie Bartoszu,
Ja też nie przeprowadziłem analizy, ale włączyłem mózgownicę.
Ale również wiem, że większości dziennikarzy mylą się jednostki, procenty to pojęcie abstrakcyjne, przecinek w liczbie lub ilość zer to rzecz obojętna.
Przykład. Katastrofa w Katowicach. Czytam informację (na Money): na dachu o pow. nieco ponad hektar zalegało kilkadziesiąt tysięcy ton śniegu. Dla potwierdzenia grozy dziennikarz mówi o setkach pociągów.
Ponieważ kilkadziesiąt to conajmniej dwadzieścia liczę i wychodzi mi tona/m2. Tego żaden normalny dach nie wytrzyma.
Umysł też.
Czy oczekiwanie pomyślunku to zbyt wiele.

Powtarzanie bzdur z powodu bezmyślności nie jest usprawiedliwieniem.
Bartosz Chochołowski / 2006-02-11 18:44 / Redakcja Money.pl
Nie jestem w stanie zweryfikować wyników kontroli. Muszę się opierać na źródłach, które w moim odczuciu są wiarygodne. Opieranie się na źródłach nie jest wynikiem bezmyślności. To podstawowy element warsztatu. Przyjmując Pański tok rozumowania, nie byłbym w stanie napisać tego tekstu. Musiałbym pojechać na ponad dwa tysiące stacji benzynowych i pobrać oraz przebadać 3,5 tys. próbek. I nawet w ten sposób nie zweryfikowałbym ustaleń IH, bo przecież pobrałbym inne próbki, niż oni. Zrobiłbym olbrzymim kosztem nowe badania. Tylko po co? Czy to byłoby rozsądne?
real / 81.219.244.* / 2006-02-08 13:37
Panie Marku, na pana proste rozwiązanie, przedstawię równie proste, tylko strony przeciwnej:
1) Właściciel stacji ma puste konto bankowe - w związku z tym nie może pokryć żadnych kosztów, które pan przedstawił (przykład - Katowice, rozbiórka hali - właściciel nie płaci, bo nie ma kasy, hala rozbierana jest na koszt państwa!!!)
2) Po zabraniu licencji na nazwisko X, kolega X-a np.Y - wystepuje o licencję i zakłada nową stację, nawet w tym samym miejscu, lub kupując stację kolegi X-a na licytacji komorniczej, której cena jest z definicji niższa od rynkowej i to nawet o połowę.
3) Suma sumarum, za wszystkie czynności opisane przez pana, plus czynności sądu i komornika zapłaci państwo, czyli podatnik, czyli MY, a stacja z chrzczonym paliwem działa sobie dalej.
Niestety Panie Marku53, pańska propozycja rozwiązań jest błędna bo diagnoza jest błędna, choć muszę przyznać że jest błyskotliwa, czyli medialna (ładnie się prezentuje).
Ja mam inną diagnozę tej sytuacji (oszukiwanie na paliwie) i poprzestanę tylko na diagnozie, ponieważ nie czuję się na siłach przedstawić projektu prawidłowego leczenia. Otóż przyczyną takiej sytuacji (oszustw na paliwach) jest ZARĄBISTA AKCYZA ZAWARTA W PALIWIE i inne podatki (łącznie wszystkie podatki w 1 litrze to 65% czyli ok 2,34zł). Jak ktoś posiada kalkulator, to łatwo sobie obliczy, że jak ktoś sprzedaje "lewiznę", to na samych podatkach, które pobiera od kierowców, a ich nie płaci, zarabia na każdym litrze więcej niż szejk z Emiratów Arabskich (bo wartość podatków w każdym litrze przekracza wartość samego paliwa). To jest tak OGROMNA kasa dla takiego pompiarza i jego kolesi, że on jest w stanie za nią zginąć, a co dopiero mówić o jakichś tam mandatach czy innych "kosztach". Czym większy podatek w benzynie, ropie, gazie, tym bardziej opłaca się robić przekręty, bo tym więcej się na nich (przekrętach) zarabia, i tym większe ryzyko można ponieść (to prosta i znana zasada, że zysk jest funkcją ryzyka). To bardzo podobnie jak na GPW. Wszyscy wiedzą, że można tam stracić duże pieniądze, ale wiadomo też, że w ciągu paru dni można stać się milionerem, no i ludzie akcje KUPUJĄ. Musi pan pamiętać, że podstawą sukcesów w leczeniu, jest PRAWIDŁOWA DIAGNOZA, o czym przekonało się już wielu tych, którzy zajmują się leczeniem.
Marek53 / 83.24.48.* / 2006-02-08 15:29
Wszystko prawda, ale nie do końca. Taki jest tok rozumowania każdego złodzieja, ale ja nie akceptuję argumentacji, że nic się zrobić z tym nie da.

1Zlicytowanie nawet za 50% pokryje koszty.
2. Sprzedaż zawartości zbiorników też
3. Unieruchomienie stacji na kilka miesięcy jest raczej dolegliwe.
4. Sam Pan rzekł. Czyni to dla zysku. I ta kasa gdzieś jest. Nie przepadła. Wystarczy CHCIEĆ trochę poskrobać. A nikt nie chce. Bo by się doskrobał zbyt wysoko. Bo istnieje sitwa. Mafia.

Zadziwiające, że handlarz cegły jest zagrożony drakońskimi karami i ma obowiązek wycofania produktu z rynku.

Nie traktowałem tego, jako precyzyjne rozwiązanie prawne, ale raczej jako głos w dyskusji.

I w końcu:
1. to nie zysk jest funkcją ryzyka ale gotowość do ryzyka jest funkcją potencjalnego zysku. Gdyby było tak, jak Pan twierdzi, to wszyscy by skakali bez spadochronu.
A zatem, jeżeli potencjalne ryzyko będzie większe od spodziewanego zysku, to mamy sprawę rozwiązaną.

2. Pana PRAWIDŁOWA DIAGNOZA jest kompletnie do bani. Bardzo teoretycznie słuszna, ale nic nie warta. Jest tyle warta, co diagnoza platfusa dla faceta, któremu tramwaj właśnie uchlastał obie nogi.
Wyjaśniam: istotnie praprzyczyną, częściowo, są podatki. Ale z tej diagnozy nic nie wynila, bo na takim poziomie ustaliła je Unia i nie jest istotne, czy VAT wynosi 15 czy 22%.
real / 81.219.244.* / 2006-02-08 20:14
Po przeczytaniu pańskich racji, doszedłem do następujących wniosków :
1) Brzydzi się pan tokiem rozumowania złodzieja, uważa pan zatem, że tok rozumowania uczciwego jest lepszy do zwalczania złodziei, niż poznanie i ZROZUMIENIE MOTYWACJI złodzieja!! Bardzo ciekawa definicja, powinien pan ją zgłosić do CBŚ, to na pewno będzie dowcip roku 2006, ma pan to jak w banku.
2) Pańskie propozycje odzyskiwania pieniędzy od złodzieja są tyle naiwne co zabawne, widać wyraźnie, że tą dziedzinę (odzysk wierzytelności) zna pan tylko z prasy i mediów katolickich (RM, TVTrwam), natomiast wiedzy praktycznej nie posiada pan żadnej, o co nie mam do pana absolutnie pretensji, bo nie każdy musi znać się na wszystkim. W związku z tym, potraktuję pańską wypowiedź w tej sprawie, jako tylko pański subiektywny głos w dyskusji, nie mający nic wspólnego z polską rzeczywistością.
3) Dalej będę się upierał, przy tezie, że zysk jest funkcją ryzyka, ponieważ tylko faktycznie podejmując jakieś ryzykowne decyzje (których inni boją się podjąć bo nie mają do tego skłonności), daje możliwość uzyskania przewagi konkurencyjnej nad innymi, co z kolei powoduje osiągnięcie rzadkiego zasobu jakim jest bogactwo. W przypadku oszustw paliwowych, nie rozmawiamy o POTENCJALNYCH oszustwach i POTENCJALNYCH zyskach, tylko jak najbardziej REALNYCH. Pański przykład ze spadochronem, muszę potraktować jako żart, nie mający nic wspólnego z omawianą sprawą. Gdybym jednak potraktował ten przykład poważnie, to rozumiem, że pana pomysł polega na karze śmierci dla oszustów paliwowych (wtedy potencjalne ryzyko będzie większe niż największe nawet zyski).
4) Co do mojej diagnozy to dowiedziałem się od pana że "".....Pana PRAWIDŁOWA DIAGNOZA jest kompletnie do bani. Bardzo teoretycznie słuszna, ale nic nie warta"". Panie Marku53, jeśli coś jest słuszne, to jednocześnie nie może być do bani. To błąd LOGICZNY. Co zaś tyczy się przedstawienia RECEPTY na wyleczenie to, jasno napisałem ""......Ja mam inną diagnozę tej sytuacji (oszukiwanie na paliwie) i poprzestanę tylko na diagnozie, ponieważ nie czuję się na siłach przedstawić projektu prawidłowego leczenia."" Musiał pan pewnie ten fragment przeoczyć.
Natomiast pański pomysł na leczenie tej chorej sytuacji, to ciąć na oślep szabelką i ciągle się dziwić, że nowi oszuści wyrastają jak grzyby po deszczu, a kierowcy dalej leją do swoich baków mieszankę rozpuszczalnika, nafty i wody ze spirytusem ""....Zadziwiające, że handlarz cegły jest zagrożony drakońskimi karami i ma obowiązek wycofania produktu z rynku. "". Pańskie zdziwienie jest najlepszym przykładem na to, że rozpoczął pan leczenie i ciągle zaskakują pana inne wyniki tego leczenia od spodziewanych. Wobec tego najwyższy czas zastanowić się nad prawidłowością DIAGNOZY, zanim pacjent umrze.
Marek53 / 83.24.48.* / 2006-02-08 21:05
Proszę ponownie przeczytac, a potem jeszcze raz, a potem postarać się zrozumieć, pomyśleć, i chyba darować sobie odpowiedź. Bo tradycyjnie jest luźno związana z tematem.

Badania statystyczne dowodzą, że większość nie rozumie czytanego tekstu. A zaprzeczanie dla idei jest może rozrywką intelektualną, ale wiedzie do nikąd.

Żegnam
real / 81.219.244.* / 2006-02-08 21:53
To już tradycja u Pana. Jak brakuje już argumentów, to najlepiej obrazić interlokutora oraz obrzucić go błotem. Zawsze coś na nim zostanie.
Już ktoś tu na forum napisał, aaaa z resztą, dam cały cytat :
"""....2006-02-03 03:00:25 | 212.76.60.* | Splinter
Marek53 lubie Cie naprawde ale czasem chrzanisz:) Mimo ,ze mam inne zdanie :)

Pozostaje mi się tylko przyłączyć do tej wypowiedzi i dodam jeszcze od siebie, że nie można się obrażać na cały świat, tylko dla tego że nie ma się racji, lub nie potrafi się tych racji odpowiednio uzasadnić, bo to zachowanie małego Jasia, któremu kolega z piaskownicy zabrał zabawki.
Ja nie mówię żegnam, lecz do zobaczenia (na innej stronie).:):):)
Observer / 62.40.38.* / 2006-02-08 15:50
Panowie Marku35 i real. W Polsce problem jest nastepujacy: Panstwo naklada drakonskie podatki na paliwa czyli okrada Obywatela. Niektorzy pbywalete kierujac sie zyskiem wprowadzaja lewe paliwo do obrotu czyli rowniez kradna. Zeby rozwiazac problem trzeba wszystkich zamknac, ktorym udowodniono wine. I nie ma zlituj sie, ze jest to posel czy pan prezio wielkiej firmy. Tyle, ze w sadzie tez pracuja ludzie i chca zyc, wiec rowniez biora. Jak przerwac to bledne kolo? Proponuje zaczac produkowac samochody na wodor albo inne paliwa odnawialne jak energia sloneczna czy jadrowa. Za 40-50 lat problem sam sie rozwiaze, bo na Ziemi zasoby ropy i gazu ziemnego wyczerpia sie. 50 lat w dziejach matki Ziemi to jest zaledwie mgnienie oka.
Marek53 / 83.24.48.* / 2006-02-08 22:58
Szanowny Panie,
Przecież to napisałem. Cytuję:" " ile domieszek może być w paliwie" ? Dokładnie tyle, na ile pozwala "prawo" ustanowione przez kumpli dla kumpli."
A w tym przypadku ustanowiono, w majestacie prawa, max. zysku przy min. ryzyku. Więcej ryzykuje dworcowy kieszonkowiec.
A kumple są i w sejmie i w sądzie i w firmach i w mafii.
Stąd taki krzyk o kompletną niezawisłość ( czytaj: brak odpowiedzialności za czyny, tylko przed korporacją) sędziów , adwokatów itd.

Problem podatków w Polsce jest poniekąd wtórny i w przypadku paliw jest to bicie piany. Akcyza i VAT są ustalane Unijnie, (liberalna Francja lubi dotować swoich chłopów) i wiele tu się nie zdziała.
Ale prawnie z pewnością można powalczyć. W końcu w większości krajów unii udało się problem zmarginalizować, podczas, kiedy kilka lat temu w Belgii buło to nagminne.
Należy zmienić proporcje między ryzykiem a potencjalnym zyskiem.
real / 81.219.244.* / 2006-02-08 20:50
Tu absolutna zgoda. Tankowanie wody z kranu do baku i silnik wodorowy, rozwiąże problem oszustw na paliwie. To proste!! Ale dopiero za jakieś 15 - 20 lat. A do tego czasu, nasi paliwowi szejkowie odłożą już odpowiednie sumki. I niestety, ani pan Marek ani inni "reformatorzy" od siedmiu boleści im w tym nie przeszkodzą. Tu chodzi o za dużą kasę, aby mogło się udać. Każdego można kupić, bo każdy ma jakąś cenę, to niestety prawda stara jak ten świat.
JJ / 81.190.143.* / 2006-02-09 18:57
Silnik "wodorowy " - ogniwa paliwowe wykorzystują jako paliwo wodóra a produktem spalania jest para wodna, tak więc zawsze się znajdze ktoś kto domiesza tam trochę azotu którego w powietrzu jest ponad 77% i sprzeda jako czysty wodór. Pozostaje więc karać nieuczciwych (pozbawić ich i najblisze osoby z rodziny dożywotnio prowadzenia tego typu działalności gospodarczej). Czy zatrudnił by Pan real kasierkę, która już raz ukradła pieniądze z kasy ponownie do kasy.
Marek53 / 83.24.37.* / 2006-02-09 22:08
A akcyzy na wodór nie będzie???
A może hydrolizę przeprowadzicie domowym sposobem??

Najnowsze wpisy