Forum Forum dla firmOprogramowanie

Działaność gospodarcza a legalność softu

Działaność gospodarcza a legalność softu

skomentuj
jarett / 90.156.5.* / 2008-03-17 22:46
Witam,
Mam nadzieję, że zadaję to pytanie w odpowiednim miejscu, jesli nie to proszę adminów o przeniesienie :) Jest troszkę długie ale myślę, że zainteresuje wiele osób.

Chcę zarejstrować w domu jednoosobową działalność gospodarczą ( nie będzie wydzielonej osobnej powierzchni na działaność ). Nie będzie ona de facto prowadzona w domu, ale nie mam innego adresu gdzie mógłbym ją zarejestrować. W domu znajdują dwa prywatne komputery - jeden mój i jeden mójego współlokatora. Na komputerach jak to zwykle bywa zdarza się nie do końca legalne oprogramowanie, albo programy na licencjach pozwalających na korzystanie z nich tylko do celów prywatnych ( niekomercyjnych ). Mam w związku z tym kilka pytań:

- pierwsze podstawowe: jakie de facto służby sa odpowiedzialne za sprawdzanie oryginalności oprogramowania w komputerach?

- wiem, że do prywatnych domów owe służby ot tak nie wchodza ( tylko jeśli jest nakaz lub uzasadnione podejrzenie udostępniania i dystrybucji nielegalnego softu, czy tak? ). Ale czy jeśli mam w domu zarejestrowaną działalność, to owe służby mogą do mnie zapukać bez wyraźnego powodu?

- jakie mają uprawnienia te służby? Czy wpadają bez zapowiedzi? Czy mogą przetrząsać wszystkie komputery, pamięci przenośne i płyty CD ( w tym również te mojego współlokatora )?

- Na ile mój własny komp jest moim prywatnym a na ile "firmowym" tzn. czy mogę zostać np. pociągnięty do odpowiedzialności, za używanie programów nieprzeznaczonych do celów komercyjnych? W jaki sposób można udowodnić czy używam komputera do celów prywatnych czy "firmowych" ?

- jakie generalnie są sanckje za korzystanie z nielegalnego oprogramowania lub korzystanie z niego niezgodnie z licencją ?

Dzięki za wyczerpujące odpowiedzi :)
Wyświetlaj:
Turtle / 83.8.216.* / 2008-10-20 19:48
Twój problem opiera się na jednym ale poważnym błędzie, który większość małych firm popełnia - SIEDZIBA FIRMY NA ADRES DOMOWY!!!

Ja mam taką firmę i podobnie jak wielu znajomych i konkurentów zarazem sprawę załatwiliśmy prosto. Siedzibę firmy zakładasz w biurze rachunkowym, w którym się rozliczasz. Możesz wynająć też jakąś ruderę, tylko by mieć adres. Ja siedzibę mam w innym mieście, w innym województwie w ogóle, a fizycznie pracuję w domu.

Po drugie w czym problem jeśli potrzebujesz Windowsa i oprogramowania pomocniczego jak firewall czy antyvir? Przecież to koszt może tysiąca złotych w sumie. Co innego gdybyś musiał wydać 30 tysięcy za oprogramowanie do jednego komputera, ale w takim przypadku o jakim mówisz to warto wydać trochę grosza. Będziesz "legalny" i jednocześnie nie skażesz się na udrękę z jakimś Linuxem czy innym badziewiem.
shark555 / 2008-10-20 16:27
Z innej beczki.. Jak się ma używanie otwartego oprogramowania do zwyczajnych kontroli skarbowych? Jakie są uprawnienia urzędników skarbowych w tej materii? Czy mogę używać otwartego oprogramowania zwyczajnie ściągniętego z Internetu czy muszę mieć na to jakąś formalną podkładkę.. ? Czy mogą mi ot tak zabrać komputer załóżmy na tydzień w celu przeprowadzenia kontroli jeśli moja działalność to handel internetowy..? Taka ewentualność wydaje mi się co najmniej dziwna.. To oznaczałoby unieruchomienie firmy na jakiś czas po czym okazuje się że wszystko jest OK.. I kto mi później zapłaci za straty?
Czy ktoś WIE jak w rzeczywistości wyglądają takie kontrole(mam teraz na myśli policyjne).. ? Czy mogą mi przekopać mieszkanie do ostatniej klepki..?
raf73 / 89.171.138.* / 2008-10-21 11:06
Kumpel mi opowiadał, jak kilka lat temu była kontrola w jego firmie. Weszła policja, czy kto tam, wszyscy pod ścianę, zabrali komputery do ekspertyzy i tyle. Na szczęście firma miała backupy i kasę na nowy sprzęt, bo jakby nie to, to w tym momencie przestałaby istnieć. Podstawą do wejścia był donos, że posiadają nielegalny soft. Czy donos był słuszny - nie wiadomo, sprawdzali właśnie. Nie wiem, czy prawo pod tym względem nie zmieniło się, ale czasami się słyszy, że kontrola potrafi zarżnąć firmę.
miccom / 195.248.240.* / 2008-09-11 21:15
Witaj. Miałem ten sam problem.
I co zrobiłem.
Kupiłem windowsa za 206 pln, antyvira nood32- za 150pln, i sprawa załatwiona.
Jakie koszta kar- ok. 3000 za 1 nielegalny program.
Do domu może wejść zwykła policja( nazywają ją internetową- wydział zajmujący się przestępstwami internetowymi- w tym nielegalnym oprogramowaniem) i zapewniam że jak już przyjdą to mają nakaz przeszukania, zatrzymują kompa za pokwitowaniem i sznupią.
I dostajesz kwitek do zapłaty ;)

NIE WARTO!
Jako prywatna osoba ( jeśli nie ściągasz pornuchów z dziećmi ) alb nie udostępniasz takowych- może da się jakoś przelecieć przez sito- ale firma jest jak na dłoni.
Wpadają- i koniec.
Kup legalne- za darmowe ( np. open office) zapłacisz tylko podatek-22% porównywalnego oprogramowania ( o zgroza w polskim prawie nie ma pojęcia za darmo ;) ) A TO WARTO!
HOUK!
shark555 / 2008-10-20 16:37

Kup legalne- za darmowe ( np. open office) zapłacisz tylko podatek-22% porównywalnego
oprogramowania


Czy możesz bliżej wyjaśnić? Komu mam to 22% zapłacić.. I co to znaczy porównywalne? Do czego jest porównywalne załóżmy Ubuntu z załączonym OOffice( w jednym zestawie płytek lub na DVD).. ?
Komputer jest prywatny i ww. Soft był zainstalowany jeszcze przed założeniem firmy..
nikt. / 217.153.72.* / 2008-09-03 16:04
Ja zeby zalozyc dzialalnosc gospodarcza (ok 7miesiecy temu) potrzebowalem umowy najmu/uzyczenia lokalu - nie mozna bylo zalozyc dzialalnosci bez siedziby a samo zameldowanie nie wystarcza.

Poza tym zastanow sie 10 razy zanim zainstalujesz nielegalne oprogramowanie.
Koziołek Matołek / 80.53.52.* / 2008-09-03 11:53
Jeśli prowadzisz na nim księgę, rejestr sprzedaży, rejestr vat lub z innego powodu wprowadzisz kompa do ewidencji środków trwałych - to jest "firmowy" jeśli nie - to prywatny...
Generalnie jeśli masz internet to wiedzą po co przychodzą. Jak wejdą to mogą wszystko. Sankcje są dotkliwe.
Normalnie do prowadzenia firmy wystarcza Ubuntu i Mała Księgowość Rzeczpospolitej.
Greendesign08 / 2008-06-20 14:16
Witam.Polecam przejście na otwarte oprogramowanie.Możesz je zainstalować na dowolnej liczbie komputerów, używać do dowolnych celów, a oprogramowanie jest za darmo i niejednokrotnie lepsze od oprogramowania komercyjnego.Polecam systemy z rodziny Linux np. openSuse , Ubuntu lub Xubuntu.
jajcek2006 / 2008-10-15 03:08
US moze zazyczyc sobie VAT-u i dochodowego od przychodu w wysokosci ceny rynkowej oprogramowania innej firmy. Dobrze jest zatem nabyć w/w oprogramowanie w wydaniu komercyjnym , lub nawet z gazetką ale koniecznie na F-rę VAT.
shark555 / 2008-10-20 17:30
A jeśli nie płacę VATu ani dochodowego..? Jestem ryczałtowcem i moje przychody są za małe.. Więc de facto żadnego podatku płacę..
Gnome72 / 217.153.206.* / 2008-04-24 20:30
A może by tak nie kraść cudzej pracy i kupić legalne oprogramowanie? Myślałeś nad tym?

Czasami programy - na przykład do prowadzenia prostej księgowości w firmie - kosztują tyle co kilka piw i orzeszki - więc jak już zaczniesz działalność to pewnie będzie Cie na nie stać.

Wiem że nie pomogłem ;-)))
qqqqqqqqqqqqqqqq / 77.253.101.* / 2008-09-03 22:09
Ja myślałem nad czymś takim.

Nie opłaca się.
qwertyqwerty / 62.233.173.* / 2008-04-03 11:31
A ja bym proponował tak:
kupijesz nowy dysk twardy, oryginalnego windowsa za 300zł, i wrzucasz to w koszta firmy (plus taki że zapłacisz mniej podatku, jak nie w tym to w nastepnym miesiacu), instalujesz openoffice, 7-zip'a, jakiś darmowy firewall i antywirus i nic poza tym da dysku nie instalujesz, na starym dysku instalujesz sobie programy jakie chcesz, wchodzisz do biosu ustawiasz zeby komp startował Ci z dysku nowego (firmowego) a starego żeby nie było widać. Przychodzi Ci kontrola do domu odpalasz kompa i sie nie stresujesz bo wszystko legalne. Minus tylko taki, że za każdym razem jak będziesz chciał wejść na stary dys będziesz musiał zmieniać ustawienia w biosie ale lepsze chyba to niż jakas kontrola ze skarbówki :) A tak na boku to koszt oryginalnego windowsa nie jest duży a w zamian za to masz na bieżąco dostęp do najnowszych aktualizacji - myślę że warto
ryysio / 212.106.22.* / 2008-04-02 22:48
Niestety kontrole zdażają się nawet notebooków na targach i wystawach. Przy działalności lepiej nie korzystać z piratów.
KoP / 2008-04-02 18:25 / Bywalec forum
dorzuciłbym jeszcze jedno pytanie:
otóż jak ma się sprawa sprzedaży komputerów z konkretnym systemem operacyjnym, przeważnie w 95% jest to windows. Praktycznie w zadnym dobrym sklepie komputerowym nie da sie kupić laptopa cz PC bez systemu, a jeżeli w nielicznych sie to zdarza , to za taki windows odliczają ok. 100zł, kiedy on kosztuje 300zł. Czy to są dozwolone praktyki, jak to ma sie do wolnej konkurencji i swobody wyboru?
qwertyqwerty / 62.233.173.* / 2008-04-03 11:36
I tu błąd bo w praktycznie każdym dobrym sklepie komputrowym możesz kupić PCta bez oprogramowania - prosisz o cennik, wybierasz komponenty i oni Ci go składają - nie musisz kupować już gotowych zestawów zawierających OSa. Gożej sprawa wygląda z laptopami ale radzę poszukać np na ceneo.pl lub skapiec.pl tam masz przeróżne konfiguracje z windowsem, linuksem lub czysty bez żadnego OSa. Widziałem nawet ostatnio laptopa z darmowym dosem "FreeDos" :) pozdrawiam
KoP / 2008-04-03 16:12 / Bywalec forum
zgoda, że przy odrobinie wysilku mozna znależć sprzęt bez OS, ale mnie chodzi o coś innego. Czy wielkie sieci np. Media Markt czy Vobis nie łamia prawa zmuszając klientów do zakupu z systemem i jest to własnie windows. W MM można czasem znależć z linuksem, ale tylko bardzo słabe i przestarzałe maszyny.Głównie interesuje mnie czy postępują zgodnie z prawem faworyzując praktycznie tylko jednego dostawcę systemow. Pewien dość chamski sprzedawca w Vobisie w Poznaniu , powiedział mi nawet, że gole komputery kupują tylko złodzieje, a u nich nie ma takiej możliwości.
radzix / 85.222.86.* / 2008-09-03 23:36
stary!!
jesli ktos sprzedaje bulki a ty masz ochote na chleb to koles lamie prawo zmuszajac cie do jedzenia chleba?? idz do innej piekarni i po sprawie...
jazzy_tunes / 213.17.223.* / 2008-04-02 11:00
Zapukać może każdy.

Cały myk polega na tym, aby nikogo nie wpuścić. Rozmawiasz przez domofon i udzielasz wszelkich informacji, względnie wychodzisz na klatkę/przed dom. Jeśli otworzysz drzwi, to mogą wejść, jeśli nie, potrzebują nakaz albo mogą skoczyć. Nie możesz zatrzymać władzy, jeśli przekroczy próg mieszkania. Przy otwartych drzwiach mogą się zawsze podeprzeć "podejrzeniem" bla bla.

Jeśli komputer jest na firmę, to nikt nie będzie pytał czy używasz danego programu "domowo" czy do pracy. Z założenia wszystko na komputerze firmowym służy pracy, natomiast na komputerze domowym (nie kupionym na firmę) do użytku domowego. O ile nie zostawiasz śladów, to nikt Ci nie udowodni, że na kompie domowym robisz coś dla pracy.

Sankcje są spore. Na tyle duże, że jeśli zamierzasz korzystać z drogich programów spiraconych to opłaca się zaryzykować i zaszyfrować zawartość HDD kluczem 256bitowym, czy nawet 512, tak aby nikt poza Tobą tego nie odczytał. Problem polega na tym, że takie szyfrowania ze względu na swoją moc są zakazane (trzeba sprawdzić kary/grzywny), bo żaden komputer (w szczególności w PL) tego szyfru nie złamie. Np są takie urządzenia podłączane do HDD z kluczem na USB (coś jak pendive). Jeden trzymasz gdzieś "zakopany", drugi jest w komputerze. Na wypadek kontroli wyjmujesz klucz i niszczysz.
miccom / 195.248.240.* / 2008-09-11 21:22
Co za głupota!
Przecież policja nie pyta jakie masz oprogramowanie albo jak odpalasz kompa....i jaki twardy dysk.
Policjanci internetowi są programistami i innymi( normalnymi informatykami) szkolonymi w taki sposób, aby znaleźć to po co przyszli. I jak wejdą- to nie patrzą jak windows się odpala- tylko sznupią w bios- jeśli zabezpieczony hasłem- a nie podasz- plombują kompa, dostajesz pokwitowanie, zabierają kompa. Zresztą nawet po formacie dane zostają na twardym dysku. Format jest dla użytkowników- nie dla policji.
Pewnych danych nie można usunąć przez format.
Pozdrawiam.
ghosty / 83.19.26.* / 2008-04-09 09:43
nigddzie nie moge znalezc informacji, aby szyfrowanie bylo niezgodne z prawem
fuzer / 213.156.100.* / 2008-03-20 01:45
Bardzo ciekawy problem!
Niestety nie znam odpowiedzi na żadne z pytań (tylko się domyślam) ale przyłaczam się do prośby o porady.
sasek122 / 62.121.122.* / 2008-10-29 23:42
Co w przypadku gdy wpada kontrola, a mój komputer ma dysk twardy cały zaszyfrowany (łącznie z systemem)?
Rozszerzając ten przypadek - mam pod ręką Ubuntu LIVE CD (który działa z RAMu) i mówię im, że to jest mój system operacyjny... abstrahując od tego komputer ma oryginalny system (nalepka na spodzie laptopa), ale nie chcę go ujawniać.
Rozliczanie firmy prowadzi księgowa z innego miasta wiec oprogramowania chyba nie muszę im pokazywać? Ale mogą może chcieć programu za pomocą, którego wystawiam faktury?

A czy mogą przeszukać cały dom (szafy itp) w poszukiwaniu np płyt? Czy kontrola ma takie uprawnienia?
jarett / 90.156.5.* / 2008-03-20 15:30
No własnie problem w tym, że problem wszystkich interesuje, wszyscy się coś tam domyślają albo słyszeli, ale nikt tak naprawdę nie wie jak to działa :)
informatyk99 / 87.205.196.* / 2008-04-12 17:50
Instalujesz najnowszego TrueCrypt i tam masz opcje robienia szyfrowanych ukrytych dyskow malo tego do tego dysku ustawiasz 2 hasla zalezy ktore podasz (np policja ciebie zmusi prawnie) wtedy pokazuje sie albo tresc ukryta albo np dysk z kilkoma plikami malo waznymi :) program ma niesamowite mozliwosci i wydajnosc. Mozn a np zamiast hasla uzywac jako klucz dostepu dowolny plik! np mp3 :-) mozna ustawic automatyczne odinstalowanie tych dyskow pod klawisze lub przy starcie wygaszacza po x min itd
jajcek2006 / 2008-10-15 03:03
Moga sie czepic utrudniania sledztwa. Złamia twoj zakichany szyfr w komercyjnej firmie i obciaza cie kosztami - niemałymi!!
iuris prudens / 94.42.41.* / 2008-10-20 21:15
Nikt nie ma obowiązku dostarczać dowodów przeciwko sobie. To podstawowa zasada prawa karnego. Gdyby każdy podejrzany korzystał z prawa do milczenia, to połowa spraw karnych nie skończyłaby się wyrokiem skazującym.
To przecież tak niewiele: wystarczy milczeć ale większość woli gadać i mimowolnie dostarcza dowodów przeciwko sobie.
krzysiekkkk / 87.206.67.* / 2008-10-20 19:36
ojj zlamac nie zlamia (zbyt silna kryptografia tu wchodzi w rachube), a partycje sa nieodroznialne jedna od drugiej (nie wiadomo gdzie zaczyna sie pierwsza a konczy druga). Przeciez nie musisz im mowic ze tam sa dwie partycje ? Podajesz pierwsze haslo i niech sobie przegladaja
sasek122 / 62.121.122.* / 2008-10-29 23:43
Co w przypadku gdy wpada kontrola, a mój komputer ma dysk twardy cały zaszyfrowany
(łącznie z systemem)?
Rozszerzając ten przypadek - mam pod ręką Ubuntu LIVE CD (który działa z RAMu) i
mówię im, że to jest mój system operacyjny... abstrahując od tego komputer ma
oryginalny system (nalepka na spodzie laptopa), ale nie chcę go ujawniać.
Rozliczanie firmy prowadzi księgowa z innego miasta wiec oprogramowania chyba nie
muszę im pokazywać? Ale mogą może chcieć programu za pomocą, którego wystawiam
faktury?

A czy mogą przeszukać cały dom (szafy itp) w poszukiwaniu np płyt? Czy kontrola ma
takie uprawnienia?
Czy mogą prywatny komputer (znajdujący się w pokoju brata) przeszukać?
sdghh / 192.44.136.* / 2008-11-05 10:22
To wszystko jest nieważne bo: http://podatki.onet.pl/1857073,1,0,wiadomosci.html
skomentuj

Najnowsze wpisy