Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Trzeba liczyć się z tym, że obniżenie stóp procentowych przez RPP nie wywoła wymarzonego wzrostu gospodarczego.

Trzeba liczyć się z tym, że obniżenie stóp procentowych przez RPP nie wywoła wymarzonego wzrostu gospodarczego.

Wyświetlaj:
stan / .* / 2005-07-05 13:16
Ja sie zgadzam co do meritum, mam pare uwag technicznych: --co to znaczy "wielu analitykow". Po nazwisku prosze-- wiekszosc analitykow przed belkocze niewyraznie a po mowi "a nie mowilem". Zawsze sie zastanawiam, kto ich zatrudnia -- chyba, ze dla pracodawcy maja cos wiecej niz belkot dla mediow --- potem nastepuja u pana lista pytan. Ja przepraszam ale mysle ze pytania to my powinnismy zadawac, a Pan powinien odpowiadac z racji wiedzy i pracy.Pisanie ."trzeba zadac sobie pytanie..." itp nie pasuje Panu po prostu. A mowiac generalnie-- ludzie w calej Europie sa skazeni socjalizmem ( pracuje w Finlandii i Estonii i zadnych roznic w podejsciu i sposobie myslenia nie widze) to i wybieraja socjalistow ( niekoniecznie kryminalistow jak SLD ) to i cala gospodarka europejska bedzie socjalistyczna. Jedyna prawicowa partia w Polsce jest UPR ale nikt nie traktuje ich powaznie wiec mamy to , co mamy. Co tu narzekac, jak sami wybralismy te bande?
rafi / .* / 2005-07-09 19:21
bardzo dziękuję za wypowiedź , bo ja już myslałem ,że zwariowałem , bo od dawna głosuję na UPR
rafal / .* / 2005-07-04 20:11
Ostatnio spadaja mi obroty a wspolpracuje z firmami eksportujacymi, ktore powoli zaczynaja szukac tanszych produktow,zreszta to co chinskie juz nie musi byc kiepskie...Obawiam sie, ze lada moment chiny wykoncza nas nasza bronia ktora wywalczylismy chwilowo niezle wyniki w UE,tzn tania sila robocza...Za chwile wszystko pojdzie z chin,firmy padna,spadna obroty a zeby ratowac budzet rzad bedzie podnosil podatki...Zamkniete kolo nam sie szykuje jezeli by sie to sprawdzilo...Nie wiem czy to prawda ale ktos ostatnio mi opowiadal ze do kazdego prosiaka z chin dostaniemy kilka mlodych, no to ja juz nie wiem kto z czyms takim bedzie walczyl.Pozdrawiam
Klops / .* / 2005-07-04 10:21
Kiedy czytam ten felieton, to wydaje mi się że już to kiedyś słyszałem, że o tym wiem, że to takie oczywiste.Niektórzy poltycy od lat też to powtarzają i nadal nic się nie zmienia.Jeśli wszyscy to wiedzą i powtarzają wiele razy, to kto jest władnym by wprowadzić te zmiany w życie??Może teraz tym politycznym populistom podsunąć na tacy te rozwiązania i niech się licytują kto da mniej obciążeń społeczeństwu, ale musi podpisać od razu notarialnie deklarację, że jeśli tego nie uczyni to wypad i zwrot wszelkich uzyskanych przez okres sprawowania władzy dochodów, włącznie z prezentami, garniturami, koszulami i skarpetkami.
Andro / .* / 2005-07-04 23:26
Zapomniałeś kochany Klopsie powiedzieć, że jak w każdej umowie zobowiązania obejmują obie strony. Jak narazie to widać, że tacy biznesmeni jak ty żądają tylko obniżania podatków i sami do niczego nie mają zamiaru się zobowiązać. Proponuję zatem: Obniżenie "populistycznych obciążeń" jak to nazwałeś , oraz podpisanie od razu notarialnie deklaracji o przeznaczeniu dodatkowych zysków na inwestycje i zwiększanie miejsc pracy, a jeśli tego się nie uczyni to cyt. "wypad i zwrot wszelkich uzyskanych dochodów, włącznie garniturami, koszulami i skarpetkami."Z obserwacji wynika, że dotyczczasowe zmniejszanie obciążeń fiskalnych owocuje jedynie wzrostem wydatków na luksusy, a nie inwestycje, czemu osobiście się nie dziwię, bo sprawa nie jest taka prosta. Przykładowo producent lodówek nie będzie rozwijał zakładu jeśli ma kłopoty ze zbytem dotychczasowej produkcji (ograniczony popyt). Podobno sytuację można też zaobserwować w Rosji, gdzie najbogatsi nie wiedzą co robić z pieniędzmi i inwestują je w różnych interesach na zachodzie, a nie w swoim kraju z powodów o których wspomniałem i w ten sposób kółko się zamyka. Źle to wrózy na przyszłość również tym bogacącym się, o czym warto pamiętać. Osobiście nie widzę jakiegoś idealnego i szybkiego wyjścia z trudności. Bogacenie się CAŁEGO społeczeństwa musi trwać wiele lat, czy się to komuś podoba czy nie i wskazane jest aby to się odbywało bezkonfliktowo co oznacza, że pewne "populistyczne wydatki" są konieczne (moim zdaniem), a ich brak może jedynie doprowadzić do leperyzacji kraju.
Klops / .* / 2005-07-05 08:43
Drogi Andro odpowiedzią na twoją wypowiedź jest artykuł Rafała Wójcikowskiego http://www.money.pl/tt/101872/1/George ma rację dekretacja jeszcze w nikomu nie pomogła, a wręcz zaszkodziła. Tylko prawdziwie pojmowana gospodarka rynkowa bez nadmiernej ingerencji państwa potrafi wyzwolić w ludziach postawy kreatywne, Twój dekretyzm może doprowadzić jedynie do marazmu i wyjałowienia społecznego. Oczywistym jest, że każdy dąży do podniesienia swojego statusu materialnego i im więcej wysiłku wkłada w swoją pracę tym trudniej jest mu dzielić się jej owocami ale wśród młodych w przeciwieństiwe do starych panuje przekonanie, że sami wiele nie zdziałają więc zaczynają delegować swoje obowiązki na innych. Zatem jeśli zmniejszą się koszty pracy z tym większą łatwością będzie można delegować obowiązki na nowo zatrudnianych pracowników. Dalej Andro nie muszę Ci tłumaczyć z czym się to wiąże. Spójrz zatem też trochę szerzej na ten problem i nie bierz za przykład Rosji ponieważ tam akurat odpływ kapitału jest spowodowany względami tylko i wyłącznie politycznymi (patrz Yukos).
George / .* / 2005-07-05 07:19
Panie Andro! Widzę że Pan najchętniej zadekretowałby ile kto ma przeznaczać na konsumpcję, a ile na inwestycję. Pachnie to bolszewizmem jako żywo. Ja wiem, że socjalizm i lewicowe poglądy to choroba dręcząca nawet całkiem niegłupich ludzi. Jednak jak pokazuje doświadczenie historyczne, wszelkie próby uszczęśliwiania ludzi na siłę, w drodze urzędniczych decyzji, kończyły się dla tych ludzi źle lub tragicznie. Po tylu doświadczeniach należałoby wreszcie wyciągnąć z tego jakieś wnioski. Gdyby kandydował Pan do sejmu z ramienia SLD, UD, Samoobrony itd, itp to bym zrozumiał, ot wyborcza hasełka bez pokrycia, ale w tej sytuacji...
Michał wolski / .* / 2005-07-05 21:36
Nasz portalowy McCarthy dał znowu głos i jak zwykle jest to bełkot. Historia nas uczy, że ludzie (a szczególnie Polacy) orientują się, że byli uszczęśliwieni dopiero gdy im się to odbierze. Jako dowód - najnowsze badania wskazujące, że 82% Polaków jest niezadowolonych ze swojego bytu, w tym cudownym ustroju który obecnie mamy, a ciemiężeni w zbrodniczym komunizmie Chińczycy narodem najszczęsliwszym na Ziemii... Coś fakty nie przemawiają za pana argumentacją. A jak to mówił jakiś XIX wieczny myśliciel - argumentacja jast dowolna, ale fakty są święte, czy coś w tym sensie...
George / .* / 2005-07-06 11:15
No, no! Widzę, że Pan Michał Wolski najlepiej spełniłby się jako funkcjonariusz UBecji, najlepiej w latach 50. Wtedy mógłby uszczęśliwić masę ludzi. A może i się w ten sposób spełniał? Coś mi się wydaje, że tak.
Pomidor / .* / 2005-07-10 13:46
No wlasnie sondaze to nie wszystko. Kto w komunistycznym kraju przyznalby sie, ze jest mu zle ? Panie Michale moze uwaza Pan, ze powinnismy wrocic do ustroju sprzed 20 lat ?
Michał Wolski / .* / 2005-07-18 13:10
Skąd takie bezpodstawne wnioski? Powinniśmy iść drogą krajów w których panuje dobrobyt, jak kraje Europy Zachodniej czy Kanada, a nie drogą krajów pogrążonych w walce oligarchów z przypadkowym społeczeństwem (USA, czy Rosja)

Najnowsze wpisy