Forum Forum dla firmKsięgowość

Uproszczenia w składce zdrowotnej dla przedsiębiorców

Uproszczenia w składce zdrowotnej dla przedsiębiorców

skomentuj
Wyświetlaj:
Bernard+ / 83.22.128.* / 2009-04-14 18:41
Takie to uproszczenie że głośno ogłaszają, że uprościli za 5 złotych a po cichu zabrali nam 500zł oto kłamliwy marketing polityczny i PR .
Bernard+ / 83.22.128.* / 2009-04-14 18:20
Uproszczenie powinno objąć przede wszystkim likwidację sztucznego księgowego dzielenia składek emerytalnych i rentowych na część odliczaną z wynagrodzenia brutto pracownika i część płaconą za pracownika z księgowaniem tego bezpośrednio w koszty uzyskania przychodu pracodawcy a także powinna zostać jak najszybciej zlikwidowana kuriozalna zasada odliczania części składki do NFZ z podatku dochodowego a inna część potrącana ubezpieczonemu z wynagrodzenia brutto 2 przed opodatkowaniem PIT. To system kosztowny i głupi a przecież można go jedną ustawą uprościć wprowadzając zasadę, że wynagrodzenia zostaną ponownie ubruttowione i od tego nowego wynagrodzenia brutto będą obliczane wszystkie składki do zapłacenia a to, co pozostanie po odliczeniu składek stanowiłoby podstawę do opodatkowania PIT. Wystarczyłby wtedy do obliczania płac zwykły kalkulator zamiast kosztownych, co roku nowelizowanych komputerowych programów płacowych. Moja firma już wydała 1500zł na aktualizacje programów księgowych i płacowych, aby dostosować je do zmienionych na 2009 rok przepisów a gdyby posłowie i urzędnicy ministerialni przygotowujący ustawy nie byli tacy leniwi i nierozumnie szkodliwi mógłbym te pieniądze przeznaczyć np. na poprawę warunków BHP lub na szkolenia podwyższające kompetencje zawodowe moich kilkunastu pracowników. A ile nowelizacja programów do obliczania składek i podatków kosztować będzie wszystkie firmy w Polsce? Czy nie byłoby korzystniejsze, aby te pieniądze przedsiębiorstwa przeznaczyły na inwestycje poprawiające wydajność pracy i ekologię lub na premie dla pracowników? A tak z powodu radosnej twórczości legislacyjnej, co roku wydawać musimy pieniądze na wciąż nowe programy do dzielenia pieniędzy zamiast na nowe maszyny lub nowe oprogramowania służące do zwiększania wydajności i dochodowości gospodarki
Andre77 / 212.244.100.* / 2009-04-10 12:45
Od marca wszystkie trzy skladki (emerytalne, chorobowe, zdrowotne) są wreszcie stałe przez cały rok.
To jest fantastyczne uproszczenie życia zarówno ludziom płacącym składki jak i pracującym w ZUS które nic nie kosztuje.
Oby więcej takich rzeczywistych uproszczeń zamiast kolejnych reform które tworza kolejne ustawy i nowe problemy.
jan6 / 94.254.189.* / 2009-04-10 09:40
Uproszczenie to jest. Ale przy składce zdrowotnej zawsze się plączę się przy odliczaniu jej części od podatku - CZĘŚCI. Płacę samodzielnie od 10 lat, a więc ok. 40 razy (co kwartał) musiałem sprawdzać wysokość obowiązującej składki i ile procent podstawy naliczania składki, które można odliczyć od podatku. Koszmar!
I jeszcze jedno się nasuwa - skoro składka zdrowotna jest taka cudownie pożyteczna, to dlaczego chyba wszyscy, którzy mają możliwość płacenia minimalne,j z tego korzystają?!!!
Bernard+ / 83.22.128.* / 2009-04-14 18:38
Boleję nad tym, że ciągle nagłaśnia się sprawy, które są w działalności gospodarczej wykonywane jednak sporadycznie i wprowadzenie tam ułatwień jest ważne, ale nie najważniejsze. Prowadzę działalność gospodarczą jako mikroprzedsiębiorca od 1990 roku i chociaż pracuję przeciętnie po 60 godzin tygodniowo ciągle jestem mikro- przedsiębiorcą, bo z roku na rok muszę wykonywać coraz więcej pracy polegającej na wytwarzaniu dokumentów, które nie są mi wogóle potrzebne, aby prawidłowo prowadzić swoją podstawową działalność usługową. Muszę te dokumenty sporządzać bo głupie biurokratyczne prawo każe mi to wykonywać. I tak, co miesiąc z roku na rok rosnie ilość coraz obszerniejszych dokumentów, wypełniać trzeba coraz bardziej skomplikowane formularze, których ilość i różnorodność ciągle się zwiększa. Tworzy się absurdalne i tylko w Polsce znane nowe dziedziny wiedzy takie jak PITologia i ZUSologia. Zwykłe obliczenie wypłaty pracownikowi od czasu, gdy wprowadzono składkę zdrowotną częściowo odliczaną od zaliczki na podatek dochodowy a częściowo odejmowaną od wynagrodzenia do opodatkowania stało się problemem. Prawo to spowodowało, że mając w ręku dziennik ustaw z odpowiednimi przepisami oraz kalkulator i kartkę papieru przeciętny Polak z maturą a podejżewam że również żaden poseł, nie potrafi obliczyć ile z wynagrodzenia brutto pracownika należy odprowadzić wszystkich składek i podatku a ile wypłacić pracownikowi na rękę. Trzeba do tego kupić za kilkaset złotych specjalny program komputerowy, który co roku trzeba nowelizować. To są główne wielomilionowe a niepotrzebne koszty ponoszone przez cały naród, hamujące rozwój gospodarki, bo wynikające z nadmiernego i całkowicie z punktu widzenia gospodarki w skali makro całego państwa nierozumnego komplikowania prostych w początku lat 90-tych czynności. Ciągle majstrując przy prawie podatkowym i ubezpieczeniowym spowodowano powstanie nowej obszernej i skomplikowanej dziedziny wiedzy wymagającej zatrudniania wysoko wykwalifikowanych księgowych, którzy muszą, co najmniej 3 razy w roku uczestniczyć w kosztownych kursach aktualizujących ich wiedzę, oraz którym trzeba kupować coraz droższe komputery i programy tylko po to, aby zgodnie z niepotrzebnie acz nadmiernie skomplikowanym prawem zapłacić podatek i składki oraz sporządzić i przez lata archiwizować w każdej firmie tony dokumentów. Z kolei archiwizacja dokumentów służy wyłącznie po to, aby po 5-ciu latach urzędnicy ZUS i US mogli skontrolować czy wyliczenia były prawidłowe bo nie są w stanie kontrolować tego na bieżąco. Ponieważ przepisy i wyliczenia są skomplikowane to i kontrolerzy muszą być wysoko wykwalifikowani a więc muszą posiadać wyższe wykształcenie a to kosztuje i tak cały naród marnuje efekty kształcenia prawników i ekonomistów, którzy zamiast pracować przy wytwarzaniu polskiego PKB trudzą się konsumując to skromne PKB naszego narodu. To jest główna choroba, która zjada wielką część wysiłku tych mniej licznych Polaków pracujących w sferze, która wytwarza PKB. Coraz liczniejsza staje się przez taki rozwój prawnej biurokracji armia ludzi pracujących w sferze konsumowania wytworzonego PKB na bezsensowną biurokratyczną mitręgę. Przez takie przepisy kilkaset tysięcy Polaków legitymujących się wyższym wykształceniem konsumuje najniższe w Europie PKB per capita zamiast być zaangażowana w jego zwiększanie i pracować w tych dziedzinach, które wytwarzają polski PKB. Dlatego brak np. inżynierów a za dużo mamy wszelkiej maści socjologów i specjalistów od marketingu politycznego, czyli od okłamywania narodu. Jeżeli ta tendencja nie zostanie zatrzymana to za 3 lub 4 lata będziemy w Polsce mieli więcej księgowych, doradców podatkowych, radców prawnych, adwokatów, sędziów, wykładowców uczących przepisów podatkowych i ubezpieczeniowych i urzędników państwowych oraz samorządowych a także sowicie opłacanych audytorów wewnętrznych, kontrolerów i wszelkiej maści, agentów tajnych i jawnych zatrudnionych w 27 różnych wzajem szpiegujących i kontrolujących się instytucji i służb typu policyjnego niż tych Polaków, których praca utrzymuje cały naród wytwarzając wszelkie niezbędne do życia dobra materialne i niematerialne, Mniej będzie Polaków, od których pracy zależy jakość życia całego narodu więc i ta jakosc życia bedzie marna i coraz marniejsza jeżeli nie odwrócimy tej tendencji wybierając mądrzejszych i uczciwszych posłow i senatorów.
Mój dziadek nieżyjący już powstaniec śląski i więzień Buchenwaldu mawiał: „Jak długo we wsi jest więcej policjantów i urzędników niż cieśli i murarzy tak długo większość wielodzietnych rodzin będzie musiała mieszkać w jednej izbie.”
Wynika, więc z tego jasno, że jeżeli w społeczeństwie więcej jest tych, co liczą podatki i składki, ściągają podatki i składki oraz żyją z podatków i składek niż tych, co podatki i składki płacą to cały naród będzie bardzo biedny w porównaniu do narodów, w których są takie proporcje, że większość pracuje produkując i budując a mniejszość ściąga podatki, księguje i
Dana12 / 83.143.96.* / 2009-04-10 09:36
skladaki w 2008 r nie były takie same przez cały rok.W tym roku tak jest.Kombinowano tylko ze zdrowotna i wykombinowana,bo ja podniesiono.I co z tego ze stała ,jak wysoka.Nie adekwatna do korzystania z usług NFZ.
bernard+ / 83.22.128.* / 2009-04-14 19:03
A po kiego diabła mają być 2 różne podstawy obliczania skałdek dla przedsiębiorców, inna dla składek ZUS i inna dla składek na NFZ przecież prościej jest wszystko liczyć od jednej podstawy. Ale posłowie są nieuczciwi bo tym sposobem znacznie podnioszą faktyczną składkę dla przedsiębiorców a zostawiają niską dla pracowników, gdyż mimo, że nie zostanie podniesiony procent składki, bo dalej jest to 9 % to przedsiębiorcy zapłąca więcej niż zarabiający tylesmo pracownik. Rządzący udają, że robią to dla dobra i wygody małych przedsiębiorców a faktycznie składka poważnie wzrośnie, ale posłowie chcą oszukać przedsiębiorców podwyższając im podstawę, od której będzie liczona ta składka. Sądzicie parlamentarzyści że przedsiębiorcy nie wiedzą, że średnie wynagrodzenie miesięczne wraz z wypłatami z zysku za 4 kwartał każdego roku jest w Polsce wyższe niż średnia roczna? A to z powodu dodatkowych wypłat wypłacanych w nierentownych państwowych przedsiębiorstwach z luksusowymi układami zbiorowymi pracy tak jak np. w kopalniach wypłaca się w grudniu 2 wypłaty miesięczne bo drugą pensję miesięczną pracownicy dostają z okazji Barbórki. A mikroprzedsiębiorcy nie mają ani trzynastek ani wypłat z funduszu świadczeń socjalnych ani innych dotacji jakie mają wypłacane stale na koszt podatników pracownicy sektora państwowego w stoczniach, Ursusie, spółkach PKP, kopalniach i w innych pasożytniczych nierentownych zakładach państwowych. Prywatnie pracujący sami sobie muszą kupić narzędzia pracy, maszyny i gaśnice oraz papier i wszelkie niezbędne wyposażenie stanowisk pracy, i będą za to musieli więcej oddać na NFZ niż Ci, którzy dostają od państwa maszyny urządzenia i wszelkie potrzebne do pracy środki za pieniądze podatników a potem otrzymując nieprzyzwoicie wysokie wynagrodzenia stale są nierentowni i jeszcze otrzymują dodatkowe darmowe wypłaty mimo nierentowności ich zakładów i stałego dotowania na koszt sektora prywatnego. Bo dlaczego pracownik płaci składki ZUS i NFZ od faktycznego przychodu i dochodu a przedsiębiorca musi je płacić od sztucznie ustalonej kwoty nawet gdy faktycznie zarabia mniej niż płaca minimalna to i tak dla niego podstawa składek wynosi 60% średniej krajowej a dla NFZ 75%. To jest nadal rażąca i nieuczciwa dyskryminacja. Tępy państwowo urzędniczy i związkowy fiskalizm nadal coraz bardziej okrada cichych i pracowitych Polaków
dCo / 79.184.215.* / 2009-04-10 09:20
A co z pozostałymi składkami? Co to za uproszczenie, skoro i tak trzeba regularnie sprawdzać wysokość innych składek?
Andre77 / 212.244.100.* / 2009-04-10 12:42
juz wszystkie sa stałe do końca roku - przeczytaj dwa ostatnie zdania artykułu
skomentuj

Najnowsze wpisy