Forum Forum inwestycyjneWydarzenia

Warszawska giełda nie ma siły, by rosnąć

Warszawska giełda nie ma siły, by rosnąć

skomentuj
Wyświetlaj:
Zdegustowany / 195.238.169.* / 2009-09-08 21:37
Jaki kraj tacy terroryści, jaka giełda takie efekty :(

Ogólnie po raz kolejny widać, że GPW jest tak wąska w uszach, że praktycznie jest niemożliwa do przewidzenia. Jej skoczki są żenujące, każdy lekki podmuch z zewnetrznych rynków i nagle z +2 leci na -3.

No przecież za takie rzeczy powinno się to towarzystwo wzajemnej adoracji wsadzać do pie...la. To jest jawna manipulacja rynkiem. I tyle.

Co do Panów analityków. To śmiech i żenada. Faktycznie skąd wy bierzecie takich analityków. Nie macie jako portal konkretniejszych ludzi ? Jak się czyta te wypociny to normalnie człowiekowi wraca się do gardła wczorajszy obiad.
Wielcy mi eksperci od siedmiu boleści.
Jak giełda idzie w górę to nagle szuka sie prymitywnych wytłumaczeń tego stanu rzeczy o powołuje to na dobre wyniki z USA to na dobre wyniki z Niemiec itp. Jak za dwie godziny szlag trafił zwyżki, to nagle ta sama osoba opisuje, że jednak te wyniki nie były takie optymistyczne.

To po jaka cholerę są ci panowie ? By opisywać to co sie juz wydarzyło ? To niech zmienią swój tytuł na komentatora. Bo jedynie nimi są a nie analitykami.

Analityk prognozuje i później grubo tłumaczy sie ze swoich prognoz. A tutaj nigdy żadnej prognozy nie widziałem, jedynie stwierdzanie faktów (które i tak każdy widzi) podpierając się jakimiś mglistymi teoriami wymyślanymi na bieżąco, by dać radę sklecić jakiś tekst.

Zawsze będzie kolejna wierszówka. Panowie bez urazy ale jesteście tak poważni jak ta cała giełda. Tyle warte są wasze analizy a w sumie ich brak bo chyba za bardzo nie wiecie na czym polega analiza. Proponuje wrócić się do średniej szkoły poznać statystykę i ekonometrie i przyswoić sobie podstawowe terminy i ich znaczenie.


Bez poważania.
xxxxxl / 83.10.214.* / 2009-09-09 08:55
gyby giełda była przewidywalna
to
byłby jej koniec

wyobraź sobie totolotka
wszyskie media podają jakie liczby padną
w najblizszym losowaniu

zapewne wygrana za 6
byłaby mniejsza od wartości zakładu

i kto by w to dalej grał?

oczywiście instytucje
posiadają "znaczną" przewagę
nad indywidualnym inwestorem

nie tylko w sensie finansowym
(z punktu widzenia obrotów w zasadzie nieograniczone środki)

nie tylko w sensie informacyjnym
(znają cały rozkład zleceń)

to mają jeszcze przewagę prawną
Ciebie wsadzą do p******
za to co instytucje mogą robić i robią praktycznie każdego dnia
ale im wolno, a czasem sa wręcz do tego zobowiązane
xxxxxl / 83.10.214.* / 2009-09-09 09:09
porównując do piłki nożnej
to taki system pucharowy

masz z kolegami z biura maklerskiego
zagrać np. z Interem Mediolan

powodzenia
Kenobi to cymbal / 2009-09-09 05:28 / Od redakcj: Ten użytkownik wystawia sobie świadectwo nickiem

Analityk prognozuje i później grubo tłumaczy sie ze swoich
prognoz

A gdzie takiego widziales ?????
To Kuczynski wprowadzil te zaraze.Gdy go zapytano (wywiad w "Parkiet") dlaczego nigdy nie przeprosi i dlaczego ciagle zmienia to,co dopiero napisal,odpowiedzial ze......."Analityk musi byc elastyczny"
Z drugiej strony dane wciaz sie tez zmieniaja,a czesto zla wiadomosc po przetrawieniu okazuje sie jednak dobra i odwrotnie,wiec nie ma co miec pretensji do autora a juz z pewnoscia nie pisac w taki sposob.
Zdegustowany / 91.150.161.* / 2009-09-09 09:33

Gdy go zapytano (wywiad w
"Parkiet") dlaczego nigdy nie przeprosi i dlaczego ciagle
zmienia to,co dopiero napisal,odpowiedzial ze......."Analityk
musi byc elastyczny"


No to super. Czyli ogólnie zasada jest prosta. Chrzanić co ślina na język przyniesie byleby coś w danym momencie napisać, powiedzieć. A, że nie ma się to nijak do faktów i stanu rzeczywistego - to przecież nieważne, to jest elastyczność.

Panowie i Panie.
To nie jest elastyczność tylko laicyzm i słabość w temacie w którym taki człowiek się porusza (lub stara się poruszać).
Takiego człowieka można nazwać początkującym obserwatorem, a juz na pewno nie analitykiem czy specjalistą. Specjalista nie zmienia tak szybko swojego zdania/osądu nt. danej sytuacji. Swoje diagnozy i analizy opiera na dłuższej obserwacji, liniach trendu, stochastyce, ekstrapolacji istniejących danych.

Ale pewnie dla panów analityków z tego portalu większość tych terminów to słowa nieznane, obce.

Dlatego proponuję wrócić się do szkół i nauczyć się podstaw statystyki z ekonometrią, by później we własnych tekstach pisanych nie kompromitować się tak jak to czynią teraz.

Bo teraz to z ich tekstów można wyczytać jedno. Wróżą z fusów a już na pewno nie na podstawie realnych danych finansowych.

A takie formułowanie wypowiedzi, że jednak GPW nie dało rady choć początek zapowiadał się dobrze, jest co najmniej amatorszczyzną nie mówiąć, że nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek analizą rynku. ;-)

Ciepły stołeczek i dobry układzik i można się kreować na wielkiego analityka.

Żałosne i tyle....
Zdegustowany / 91.150.161.* / 2009-09-09 09:38
Ps. Nie mówiąc już o takich kwiatkach, które mozna było ostatnio tutaj zauważyć.
A mianowicie o godzinie 8 z kilkoma minutami pojawia się komentarz oznajmiający, że wczorajszy trend wzrostowy zostanie utrzymany, po czym kilka minut po godzinie 9 GPW startuje grubo pod kreską zamknięcia dnia wcześnijeszego i nagle....

komentarz z godziny 8 magicznie znika z portalu ....

Toż to kpina i tyle.
JPMGS / 78.30.98.* / 2009-09-08 17:38
Jeżeli na dwóch najbardziej wpływających na WIG20 bankach dokładnie o tej samej minucie zaczna się nagła, znaczna zmiana cen akcji powodowana transakcjami w równych pakietach akcji PEKAO -448szt a na PKO 3029 i 1894 szt to nazywamy to reakcją rynku.
Nieznajomy..., / 194.120.88.* / 2009-09-08 22:31
Dobra obserwacja co ztego będzie bo to chyba nie koniec?
rafcio55 / 84.12.168.* / 2009-09-08 17:23

kapitał zagraniczny nas opuścił


Skąd wy bierzecie tych analityków?? Najpierw ten anal pisze że "warszawski parkiet najsilniejszy na świecie" a teraz kolejne brednie. Jakby tak było to WIG20 byłby poniżej 2000 pkt a euro kosztowałoby 4,50zl
skomentuj
Wpisy na forum dyskusyjnym Money.pl stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów ich autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Money.pl nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Najnowsze wpisy