Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Węgry ciągną Europę Środkową w dół

Węgry ciągną Europę Środkową w dół

Money.pl / 2006-09-20 16:01
Komentarze do wiadomości: Węgry ciągną Europę Środkową w dół.
Wyświetlaj:
A / 212.244.189.* / 2006-09-21 15:26
Pomijając sporą dawkę różnych utopii poniżej (dobrze, że autorzy, przynajmniej niektórzy, przyznają się do braku wiedzy ekonomicznej) i niedokończone w ważnych miejscach zdania powyżej nie pozwalające na pełne zrozumienie tekstu; ja dodam w uzupełnieniu, że obecna sytuacja każe w końcu miernotom z zachodu, tj. inwestorom, graczom giełdowym i pseudoanalitykom, zauważyć głębokie różnice miedzy poszczególnymi krajami Europy Środkowej.
P.S. Zresztą nasi gracze są podobni - gdy czytam komentarze rzekomo doświadczonych graczy na stronach Money (a robię to często bo mnie one rozbawiają), to są one żenujące - stosowane tam metody analiz kursów są rodem z epoki rynku akcji kamieniem łupanych !!!
Mam nadzieję, że na stronach Money dyskutują tylko giełdowe płotki, drobni ciułacze, bo: ...bo "strach się bać" co by było gdyby...
... zwłaszcza gdyby u nas naród nie był taki rozdyskutowany i węszący wszędzie kłamstwo władzy, a nie tak łatwowierny i z zasady wierzący swym „pieszczochom” jak na Węgrzech.
wojcher / 2006-09-21 19:16 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Panie Arkadiuszu. Zamiast szydzić z innych może napisałby Pan coś czego my mierni jeszcze nie wiemy bo przecież uczyć się możemy do końca życia. Wszak wszyscy chętnie posłuchają tęgiej głowy z dziedziny ekonomii
A / 212.244.189.* / 2006-09-22 09:26
Ano jak mawiał mój szacowny adwersarz „real” (szkoda że: „obecnie-nieobecny” na stronach Money), WIEDZA KOSZTUJE... Nie wiem więc dlaczego miałbym się nią dzielić, tym bardziej, że na razie na niej nieźle zarabiam...

A Pan ma na pewno nietuzinkowy umysł + internet, a po gwiazdkach widać, że i języki obce nie są Panu takie obce; więc?, co stoi na przeszkodzie?

A eksperci w Money (którym ta strona, jako najpoczytniejsza strona ekonomiczna w Polsce, pewnie nieźle płaci) twierdzili, że np.: w „Usa” stopy procentowe wzrosną; barwnie opisywali co się stanie z Euro, Dolarem i Złotym, co zrobi FED - w ogóle nie zająknęli się przy tym o wpływie katastrofalnego deficytu w handlu zagranicznym Stanów na powyższe...!!!

A amerykańskie stopy ani drgnęły a kursy walut układały się akurat odwrotnie niż wieszczyli wieszcze...
A ja pospekulowałem sobie Euro, bo to prostsze (na taki „głupim” rynku jak nasz), i mniej czasochłonne niż gra akacjami (szkoda, że jako jeszcze „small” biznes, tylko kilkadziesiąt tysięcy puściłem w ruch) robiąc oczywiście odwrotnie niż zalecali to ww. eksperci i... i niech mi Pan wierzy, nieźle zarobiłem. Jako więc praktyk a nie teoretyk, mam ŚWIĘTE PRAWO do krytyki (!!!) i naprawdę nie na miejscu jest tutaj Pana ironia...

A żadnym pocieszeniem dla mnie jest to, że stado „bezmózgich pawianów”, korzystając z wielości kanałów informacyjnych na całym świecie, nie tylko w Polsce, zanieczyszcza swoimi pseudonaukowymi „wymiocinami” wszelkie media, skrajnie dewaluując do zera, czy wręcz do liczb urojonych, pojęcie „ekspert”...

P.S. Dziękuję tu przy okazji tym, którzy wykorzystując swoje umiejętności „hakerskie” przesłali mi listy z głosami poparcia, ciekawymi danymi i uwagami.
wojcher / 2006-09-22 19:04 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Od razu lepiej, ale nie do końca. Oczywiście nie chcę Pana krytykować ale żeby od razu tak wszystkich wyzywać (rozumiem że moja skromna osoba również zalicza się do bezmózgich pawianów). Trochę to przykre. Ale do rzeczy:
1 Jeśli nie chce się Pan dzielić swoimi uwagami to po co zabierać głos? Czy po to aby "zanieczyszczać swoimi pseudonaukowymi „wymiocinami” wszelkie media,
skrajnie dewaluując do zera"?
2 Ja również stosuję metodę "odwrotnie niż się mówi głośno" i też dobrze nna tym wychodzę. Szczególnie wtedy gdy wyskoczyłem z giełdy przed podwyżką stóp FED a dwa dni po tym giełda poszła na pysk. To że mi się udało (zarobić) obliguje mnie do krytyki innych? Ja też się kiedyś uczyłem i korzystałem z rad innych doświadczonych "rekinów", więc jeśli ktoś chce mnie posłuchać (i mu to pomaga) to OK (jeśli nie chce to też OK)
Pozdrawiam
wojcher / 2006-09-22 19:04 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Od razu lepiej, ale nie do końca. Oczywiście nie chcę Pana krytykować ale żeby od razu tak wszystkich wyzywać (rozumiem że moja skromna osoba również zalicza się do bezmózgich pawianów). Trochę to przykre. Ale do rzeczy:
1 Jeśli nie chce się Pan dzielić swoimi uwagami to po co zabierać głos? Czy po to aby "zanieczyszczać swoimi pseudonaukowymi „wymiocinami” wszelkie media,
skrajnie dewaluując do zera"?
2 Ja również stosuję metodę "odwrotnie niż się mówi głośno" i też dobrze nna tym wychodzę. Szczególnie wtedy gdy wyskoczyłem z giełdy przed podwyżką stóp FED a dwa dni po tym giełda poszła na pysk. To że mi się udało (zarobić) obliguje mnie do krytyki innych? Ja też się kiedyś uczyłem i korzystałem z rad innych doświadczonych "rekinów", więc jeśli ktoś chce mnie posłuchać (i mu to pomaga) to OK (jeśli nie chce to też OK)
Pozdrawiam
wojcher / 2006-09-22 19:05 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Ups, przepraszam za śmietnik
A / 212.244.189.* / 2006-09-25 08:15
Ależ drogi i zacny adwersarzu! Komentarz mój zawiera uwagi (!!!) a choćby z prozaicznego braku miejsca a nie tylko wiedzy która kosztuje, nie może być sążnistym, szczegółowym wykładem (a byłem lata całe akademickim belfrem więc wiem jak można zanudzić słuchacza). Po drugie komentarz w zalewie informacji, aby był skuteczny, musi trochę a nawet bardzo przejaskrawiać, tak by zainteresować tym co chce powiedzieć.
A my..., a my jesteśmy przykładem typowo polskim - dość rzadkim w Europie - mamy praktycznie te same poglądy a zażarcie dyskutujemy i nawet się na siebie obrażamy...
A giełda w Polsce i na ww. Węgrzech jest jeszcze młoda i w miejsce schematycznych obliczeń i patrzenia np. na krzywe oporu, wskaźniki, królować winna na niej niestety żmudna, ale skuteczna, analiza sytuacji finansowej podmiotów będących w grze giełdowej - a tego polskim „leniwcom” się nie chce robić i wierzą w beztroskich ekspertów, którzy często nigdy nie mieli ani jednej akcji czy obligacji w swym posiadaniu...
fofo / 80.54.154.* / 2006-09-21 10:23
a ja mam ścisłe i b.pewne informacje z których jasno wynika ,że Europa Środkową najbardziej ciągną w dół kraje tj.Rumunia i Polska,a ostatnie wydarzenia na Węgrzech to zaniżenie średniej arytmetycznej,choć ta(sred.rozw.gosp) węgierska jest cały czas wyższa niż polska.
fofo / 80.54.154.* / 2006-09-21 10:25
bo tak jest w życiu ,że lepiej obsmarować i obgadać innych to może nasze brudy będą mniej widoczne
jGazz / 83.26.225.* / 2006-09-20 21:36
Trochę chaotyczny ten wywód, ale:
to nie zachodowi zalezy na wejściu Polski i pozostałych krajów tzw demoludów do strefy euro! To powinno nam na tym zależeć! Dlaczego? Ano by wreszcie nie było takich huśtawek kursowych tak dla inwestorów jak też i dla indywidualnych biorców wszelakiego rodzaju kredytów tzw konsumpvyjnych. Pralka zakupiona w kredycie nie musi kosztować 10%+ tylko np 7%+ i w dodatku zakup np na 3 lata nie musi być kredytem wielkiego ryzyka, bo dziś nie wiadomo czy ten kredyt w dugim roku pożyczki nie będzie droższy np o 3 %+ .
Mleko, to proszę zastanowić się nad taką ewentualnością:
państwo-nowy członek unii ma bardzo tanią produkcję i zaleje nasz kraj mlekiem np o 30% tańszym, to co wówczas będą mówili nasi rolnicy!?
Kto w Polsce ściga za niskie ceny ????
Chyba że jest ceną dumpingową tzw extra cherg-iem.
Proszę znowu zastanowić się nad taką ewentualnością:
państwo "x" chcąc pozbyć się na rynku konkurencji funduje wytworcom jakiegoś tam produktu dofinansowanie nap w wysokości 25% +. Inne państwa znowu zalane są produktami z "x" i następuje zmniejszenie produkcji, a nawet często zaniechanie tej produkcji w tych krajach.
Przykład włoskiego kryzysu, kiedy to lobbing rodzinny dyktuje warunki całej gospodarce.
Natomiast źle Pan postąpi nnie uczestnicząc w wyborach, bo jaki mamy mieć rząd w kraju ? Wybrany przez mniejszość czy przez ekstremistów? Szacunek tak. Po czynach sądźmy, a właściwy wyda się nam osąd, gdyż nie szata czyni cuda tylko czyn.
Trochę to poplatane, ale chcę powiedzieć, że może już dosyć obietnic, ścigania ściganych, rozliczania, poszukiwanie wrogów, napuszczanie jednego na dugich i odwrotnie. Są instytucje, które maja zwalczać przestępców tak samo gospodarczych jak też i tych pospolitych.
My Polacy mamy pewną wadę: pospolite ruszenie.
Teraz wszystkich będziemy rozliczać i ścigać.
Czy metoda wskazywania na TYCH, którzy są winni za wszystko co złe w kraju nie jest przeniesiona z bardziej doległych czasów naszego kontynentu. Nigdy nie jest tak ,że to co było to tylko albo zupełnie złe albo dobre.
Czy mamy chwalić ludzi czy mieć do nich szacunek za to że ścigają innych.
Żyj i pozwól żyć innym.
Takie motto powinno przyświecać nam Polakom, europejczykom.
Najpierw bądźmy europejczykami, a później wymagajmy tego od innych.
Przepraszam za przydługawe wywody i pozdrawiam
Tomja / 83.21.233.* / 2006-09-20 18:00
Jestem inżynżynierem i sądzę, że znam się na sprawach technicznych - w dużych zawiłościach ekonomicznych gubię
się i proszę, niech mi to ktoś wytłumaczyć: dlaczego Zachodowi tak bardzo zależy aby te 10 państw wstąpiło do strefy euro? Co ma piernik do wiatraka? w jakiej walucie ktoś płaci jeśli ta jest wymienialna i po przeliczeniu, każdy może wyjśc na swoje.Tak jak nie bardzo mogę zrozumieć dlaczego polska krowa, a raczej jej właściciel, ma płacić karę do kasy Unii za to, że daje więcej mleka? Dlaczego ściga się nas za niższe ceny, a nie wymaga się od rządów, tych państw, wyrównania uposażeń wszystkich pracowników nowoprzyjętej dziesiątki. Czasem wydaje mi się, że to nasze rządy swoje nieudolności zwalają na wymogi Unii. Chwilami mam wszystkiego dość! Dlaczego nie wymagaja ścigania złodziei majątku państwowego, a zajmują się głupotami. Wydaje mi sie, że Unia przjęła nas tylko dlatego aby mieć rynek zbytu i otworzyła nam miejsca pracy przy czyszczeniu szamb, czego sami nie mają ochoty robić. Nasi pseudoerodyputowani za tamte wypłaty gotowi są sprzedać swój kraj, czego niech będzie list europosłów
do polskiego prezydenta i dziwimy się, że porównują go obcokrajowcy do ziemniaka skaro sami nie umiemy wykazać szacunku, jeśli nie dla osoby, to choć dla urzędu prezydenta. Kończąc wyrażę konkluzję: w naszym kraju, z jednej i drugiej sceny politycznej, do wladzy dorwali się klauni, którzy pomylili arenę w cyrku ze sceną polityczną i jeszcze jedno: nie pójdę na żadne głsownie jeśli nie wprowadzi się wymogu wykształcenia - minimum średniego dla kandydatów do Sejmu i podczas kampanii wyborczej należy podawać co kandydat robił do tej pory, jakie miał osiągnięcia i jego pochodzenie. Nie może tak być, że w odrodzonym kraju najwyższe stłki dostają potomkowie partyjnych sekretarzy z okresu PRLu
wojcher / 2006-09-20 21:20 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Jeśli jednorazowo dokonujesz zakupu to rzeczywiście nie ma znaczenia w jakiej walucie płacisz. Ale jeśli podpisujesz kontrakt wieloletni lub inwestujesz w jakimś kraju to występuje tzw ryzyko kursowe. Dla przykładu: Jako inżynier negocjujesz 10-letni kontrakt na np nadzór techniczny jakiegoś urządzenia. Pracę wykonujesz w Polsce,tu mieszkasz i pracujesz (przy komputerze). Jaką cenę za swoje usługi zaoferujeszv (musisz uwzględnić wartość wunagrodzenia w przeliczeniu na złotówki za 10 lat)? Oczywiście można "strzelać ale to już jest ryzyko-albo się obłowisz albo skończysz w rynsztoku. Dlatego zachodowi zależy na przystąpieniu do strefy euro wszystkich krajów członkowskich. Nam równiez zależy na tym (to działa w dwie strony) ale o tym wiedzą nieliczni (tzn mający podstawowe pojęcie o ekonomii) Podziwiam Cię za to że uczciwie mówisz na czym się znasz a na czym nie. Bo w Polsce na polityce i na ekonomii znają się (niestety) wszyscy :(
Co do krowy -to niestety Unia dba aby rolnikowi nie działa się krzywda (zwiększona podaż to niższe cenyproduktów) Na szczęście coraz głośniej słychać, że rolnictwo jest zbyt mocno dotowane i może będzie w końcu podlegać zasadom zdrowego rynku
Tomja / 83.21.227.* / 2006-09-21 16:40
Dzięki serdeczne, ale róznice kursowe, tak sądzę, też działają
w obie strony, raz na nich mogę wygrać, w łatwy sposób,
inny raz przegrać. Zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa, mogę zawsze wyjść na swoje. Nie całkiem jestem przekonym, ale jeszcze raz dziękuję
i pozdrawiam.
wojcher / 2006-09-21 19:09 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Tak, ale jeszcze jedna komisja, która zacznie dobierać się do NBP (bo w rzeczywistości chodzi o NBP, a nie o Balcerowicza) i złotówka będzie tyle warta co zeszłoroczny śnieg. I tu raczej nie wyjdziesz na swoje
DA-old / 195.225.71.* / 2006-09-20 16:01
Ale windują nas w górę.
jGazz / 83.26.100.* / 2006-09-20 16:38
Tzn??? Dlaczego nas windują?
Jak gospodarka Europy byłaby windą , to być może , ale nie jest , więc my również będziemy niestety tracić. Spwolnienie inwestycji zagranicznych, częściowe wycofanie się inwestorów krótkoterminowych i długoterminowych. Może jeszcze jest jeden fakt niezbyt pocieszający, a mianowicie mniejsza konsumpcja wewnętrzna ( prawie milion Polaków wyjechało).
To sie niestety składa na tzw wzrost złych czynników ekonomicznych, które powodują takie perturbacje.
Polska już jest silnym organizmem gosodarczym, ale niestety jeszcze chwiejnym - chwiejnym, bo bardzo zaleznym od polityki. Dziś rządy PiS-u i innych populistów są dla Polski dużym zagrożeniem. Budżet jest też bardzo niepewny - więc gdzie to ciągnienie w górę.
A / 212.244.189.* / 2006-09-22 09:51
Z większości krajów Europy środkowej można bezkarnie transferować zyski (obecność licznych stref ekonomicznych, tj. czytaj i rozumuj: prawie "dzikiego", pierwotnego kapitalizmu, gdzie niewiele niewolno), a koszty prowadzenia działalności, szczególnie pracy + transportu, są stosunkowo niskie. Dodajmy do tego nieźle wykształconego pracownika i...
Jednocześnie są to kraje, tj. kraje E.ś., z naprawdę dużym, co wbrew pzorom rzadkie w świecie, rynkiem zbytu - konkluzja?
Dla bogatych krajów, nietylko Europy zachodniej, pzostaje jedynie prosty wybór: nie czy ?, ale jaki kraj: Czechy, Węgry, Słowacja, kraje nadbałtyckie, Słowenia - a może jednak Polska...? Stąd DA-old napisał(a) jedno zdanie, ale chyba jako jedyny(a) z nas trafił(a) w sedno.

Najnowsze wpisy