Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Prezes GO TFI ostrzega przed bankructwami. KNF i zarządzający tonują emocje

112
Podziel się

Szefowa jednego z niewielkich Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych straszy bankructwami w sektorze. Choć inni radzą poczekać z ferowaniem wyroków, jej słowa odbiły się szerokim echem. W tle jest przecież kwestia pieniędzy inwestowanych przez Polaków.

Na rynku funduszy zachodzą zmiany, które są dla wielu podmiotów poważnym wyzwaniem.
Na rynku funduszy zachodzą zmiany, które są dla wielu podmiotów poważnym wyzwaniem. (Alexey SAZONOV)
bDapciWJ

"Rynek funduszy inwestycyjnych jest na ostrym zakręcie. Branża, która w sposób organiczny konstytuowała się równocześnie ze zmianami ustrojowymi w Polsce, jeszcze nigdy nie była w tak trudnej sytuacji jak dzisiaj" - tymi słowami rozpoczyna się list otwarty, wystosowany przez Beatę Kielan, prezes GO TFI.

W domyśle adresatem listu jest cały rynek funduszy oraz regulator (m.in. KNF), który zdaniem szefowej tego niewielkiego i niezależnego od żadnej dużej instytucji finansowej TFI, przez restrykcyjne wymogi może nawet doprowadzić na skraj bankructwa niektóre towarzystwa zarządzające pieniędzmi klientów.

"Nie mam wątpliwości, że intencje Komisji Nadzoru Finansowego, która starała się uporządkować kwestie dystrybucji produktów inwestycyjnych na rynku są co do zasady słuszne. Niestety, okazuje się, że zapisy prawne nie tylko nie likwidują patologicznych zjawisk, ale dodatkowo mogą przyczynić się do ich pogłębiania poprzez ograniczenie klientom dostępu do różnorodnych produktów oraz uzasadnionej dywersyfikacji dostawców i dystrybutorów" - pisze Beata Kielan.

bDapciWL

Dodaje, że restrykcyjne wymogi dotyczące oferowania funduszy typu AFI (Alternatywne Fundusze Inwestycyjne) mogą doprowadzić na skraj bankructwa TFI niezależne od banków. Sugeruje, że w ciągu najbliższych miesięcy z rynku mogą z dużym prawdopodobieństwem zniknąć małe i średnie towarzystwa.

"Nawet najwięksi producenci nie mogą czuć się bezpiecznie. To tylko kwestia czasu, kiedy i oni będą musieli ustąpić miejsca bankom posiadającym własne TFI i rozbudowane sieci oddziałów" - narzeka prezes GO TFI.

Zmiany, zmiany, zmiany...

Jakie restrykcyjne zmiany ma na myśli? W branży od dawna pojawiają się głosy krytyki dotyczące m.in. opłat za zarządzanie pieniędzmi powierzanymi przez klientów, zmiany metod wyceny portfeli inwestycyjnych czy zachęt dla dystrybutorów funduszy.

Ministerstwo Finansów proponuje, aby nałożyć limit wynagrodzenia za zarządzanie aktywami przez TFI do 2 proc. a pojawiają się też sugestie NBP, by poprzeczkę postawić na wysokości 1,5 proc. I to bez możliwości pobierania wynagrodzenia za dobre wyniki.

bDapciWR

Dotychczas, w porównaniu do konkurencji z krajów zachodnich, opłaty w Polsce były relatywnie wysokie, na czym fundusze zarabiają. Pierwsze półrocze pod względem zysków TFI okazało się nawet najlepsze od dekady. Limity tę rentowność mogą znacząco obniżyć.

Oprócz tego TFI narzekają, że dystrybutorzy będą mogli otrzymywać zapłatę od TFI za sprzedaż funduszy, jeśli wynagrodzenie przeznaczą na poprawę jakości usług na rzecz klientów. To zdaniem przedstawicieli rynku może przyczynić się do rezygnacji z niezależnych dystrybutorów (m.in. takich jak GO TFI).

- W Polsce prowizje są wysokie, kilkukrotnie wyższe, bo sieci dystrybucji są zamknięte, a producenci płacą haracze za wejście na półkę - tłumaczy prezes GO TFI. Dodaje, że jeśli zostaną tylko bankowe podmioty sytuacja jeszcze bardziej się pogorszy.

- Z pewnością nie można powiedzieć, że dystrybutor działa w interesie klienta, jeśli go "roluje" albo przedstawia ofertę tylko dwóch funduszy lub tylko dwóch TFI, bo ma najkorzystniejsze warunki prowizyjne - podkreśla.

bDapciWS

Branża ostrożna. "Krzyk rozpaczy"

Jeden z naszych rozmówców z branży studzi emocje i sugeruje, by poczekać z ferowaniem wyroków, szczególnie w odniesieniu do skali problemu ograniczenia oferty dla klientów. Wskazuje, że opłaty pobierane przez fundusze już i tak ulegały samoredukcji, natomiast opłat manipulacyjnych, inaczej niż w krajach zachodnich, u nas praktycznie się nie pobiera. Nie będzie więc zagłady rynku, a funduszy na pewno zostanie tyle, że i tak klienci będą potrzebowali pomocy, by się w nich połapać.

Choć wskazane w liście prezes GO TFI kwestie dotyczące problematycznych dla branży regulacji mogą być traktowane jako głos całego rynku TFI, inni zarządzający z pewnym dystansem odnoszą się do dosyć "dramatycznego" tonu wypowiedzi Beaty Kielan. Nazywają list krzykiem rozpaczy towarzystwa, które należy do jednak wąskiego grona podmiotów, które mają poważne problemy z utrzymaniem się na rynku.

- Na rynku były już wielokrotnie zawirowania regulacyjne, perturbacje inwestycyjne, mniejsze lub większe zamieszania. Rynek to przetrwał, dostosował się i oczyścił. Jestem przeciwny wszelkiej zbędnej histerii. Róbmy co do nas należy a tym, którzy w dążeniu wyłącznie do własnych korzyści popełniali nadużycia możemy jedynie współczuć - komentuje list otwarty prof. Marcin Dyl, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.

bDapciWT

Szef IZFiA przyznaje, że rozwój rynku funduszy był dosyć dynamiczny i obecnie mamy do czynienia ze znacznym spowolnieniem tego procesu. Powstaje mniej TFI, rejestruje się mniej nowych funduszy. Przyznaje, że wpływ na to mają przede wszystkim nowe regulacje, które są coraz bardziej restrykcyjne, ale nie widzi zagrożenia dla całego rynku. Nawet jeśli pojawią się pojedyncze bankructwa mniejszych TFI, nie będzie to oznaczać trzęsienia ziemi.

Elementarz funduszy inwestycyjnych - co o TFI powinien wiedzieć każdy?

Prezes Dyl odniósł się też do zarzutów, że w branży jest problem z komunikacją pomiędzy TFI, które nie potrafią podjąć wspólnych działań w kierunku ograniczenia negatywnych konsekwencji wprowadzanych regulacji.

- Co do reprezentacji funduszy to sądzę, że nie powinien się wypowiadać ktoś, kto nie należy do samorządu, nie uczestniczy w pracach całej zbiorowości, nie zabiera głosu w sprawach ważnych dla branży kanałami, które są do tego predestynowane i nie ma wglądu do prowadzonych przez nas działań - odpowiada prezes IZFiA na zarzuty GO TFI.

bDapciWU

Dodaje, że Izba nie prowadzi działań lobbingowych, tylko postępuje zgodnie z prawem w ramach posiadanych kompetencji, starając się, by - o ile to możliwe - wprowadzone zmiany legislacyjne nie hamowały rozwoju rynku. Zapewnia, że Izba bardzo intensywnie pracuje nad kwestiami regulacyjnymi, w szczególności związanymi z tzw. zachętami, co ma wpływ na dystrybucję funduszy.

- Powołanych jest kilka zespołów, w których łącznie uczestniczy kilkadziesiąt osób. Pracujemy również z przedstawicielami dystrybutorów: ZBP i IDM, z którymi wspólnie dyskutujemy z urzędem KNF. Zawsze podkreślamy m. in. konieczność wyważenia przez UKNF wdrażanych przepisów oraz możliwych, negatywnych konsekwencji dla dystrybucji funduszy inwestycyjnych zbyt restrykcyjnego podejścia. Należy zatem spojrzeć na całość problemu z szerszej perspektywy, bez popadania w patos - komentuje prof. Marcin Dyl.

KNF tłumaczy i uspokaja

O komentarz do mocnego w przekazie listu otwartego prezes GO TFI poprosiliśmy Komisję Nadzoru Finansowego. W odniesieniu do sugestii możliwych bankructw rzecznik KNF wskazuje, że obecnie sektor TFI cechuje się nadzwyczajną stopą zwrotu z zainwestowanego kapitału i wyniki sektora są najlepsze w historii.

Jacek Barszczewski podkreśla też, że pieniądze inwestorów nie znajdują się w TFI, ale w stanowiących odrębne osoby prawne i masy majątkowe funduszach inwestycyjnych, co w przypadku bankructwa TFI ma duże znaczenie i bardziej zabezpiecza interesy klientów. Jednocześnie wprost nie odniósł się do tego, jak bardzo realne jest zagrożenie bankructw mniejszych podmiotów w najbliższym czasie.

KNF nie widzi problemu w sugerowanym ograniczeniu oferty dla klientów.

- Celem regulacji, a także podejścia nadzorcy, jest kierowanie oferty funduszy do odpowiedniego odbiorcy usług finansowych, czyli ograniczenie oferowania pewnych produktów, obarczonych podwyższonym ryzykiem osobom, które nie powinny ich nabywać - tłumaczy Jacek Barszczewski.

Odpowiada też na zarzuty o piętnowania wypaczeń rynku poprzez nakładanie skrajnie wysokich kar. Przykładem ma tu być rekordowa kara dla Raiffeisen banku (50 mln zł) za niewywiązanie się z roli depozytariusza funduszy W Investments. Do takich informacji pod koniec września dotarł Forsal.

- Sankcje administracyjne stosowane poprzez organ nadzoru powinny być adekwatne do stwierdzonych naruszeń. Należy podkreślić, że dotychczasowe sankcje wynikające z przepisów przed zmianami prawa nie nadążały za wielkością i zyskami sektora finansowego, tracąc swój prewencyjny charakter. Nie były realnie dolegliwymi dla podmiotów dopuszczających się naruszeń prawa - podkreśla rzecznik KNF.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przezdziejesie.wp.pl

bDapciXm
fundusze
wiadomości
gospodarka
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(112)
mm
2 lata temu
Wesołe życie funduszy. Podpisujesz z nimi umowę ale ryzyko leży tylko po Twojej stronie. Oni obarczeni są jedynie prowizją ... którą od Ciebie pobierają nawet podczas bessy :)
gość
2 lata temu
Bardzo łatwo się dysponuje cudzymi pieniędzmi nie ponosząc żadnej odpowiedzialności. Jawne złodziejstwo.
Kolega
2 lata temu
Skarpeta najlepsza, nie ufam nikomu jeśli chodzi o moje oszczędności...
bDapciXn
Niezadowolony
2 lata temu
Plan Inewstycyjny Axa po 10 latach wpłacania co miesiąc ponad 200 zł jestem w plecy około 2 tysiące, a chcąc wypłacić zabiorą coś dodatkowo. Zysku nie ma i nie ma nawet kwoty, którą wpłaciłem przez te lata bo co miesiąc około 70 zł idzie na obsługę. Tak działa każdy z planów oszczędnościowych w innych firmach. Powinni mieć zakaz używania słowa "oszczędzanie" bo tylko generuje się straty. Policzyłem, że na zwykłej lokacie byłbym przez te lata około 7 tysięcy do przodu. Nie dajcie się nabrać bo to oszustwo.
xxx
2 lata temu
jeśli fundusze pobierają prowizje od zdeponowanych pieniędzy a nie od wypracowanego zysku to jest to jedno wielkie oszustwo i pytam się gdzie jest i co robi KNF
Najnowsze komentarze (112)
czekający na ...
9 miesięcy temu
jetem klientem GO TFI chyba od 2010 roku. NIESTETY. od 4 - 5 lat mam problemy ze zwrotem zainwestowanych pieniędzy razem ok 250.000. Pani Klielan odpowiedziała mi na maila jeden raz i kontakt z Homo sapiens się urwał - teraz odpowiadają mi tylko automaty. pieniędzy nie widziałem od lat. Nauczony doświadczeniem oraz brakiem chęci komunikacji i dialogu nie zainwestowałbym z GO TFI ani grosza więcej.
mm
10 miesięcy temu
no i knf dobral sie w koncu do go tfi i zarządu czy prokuratura tez ?
senior
2 lata temu
Ja takich co oferują fundusze to gnam, gdzie pieprz rośnie.
kik
2 lata temu
Straszy bankructwami??? Spokojnie, poczekajcie i przekonacie sie
OKRADZIONY I ...
2 lata temu
EMERYT=Mnie nie okradna bo Morawiecki z wielkim zaangazowaniem już to dawno zrobił aby wykarmic nierobów i PIS=owski elektorat i działaczy=JAK W MIEDZY NARODÓWCE =PISIE NADEJDZIE KIEDYŚ DZIEŃ ZAPŁATY A WTEDY NIE CHCIAŁ BYM BYĆ NA WASZYM MIEJSCU=???
fff
2 lata temu
TFI to jedna wielka piramida, banka czy jak zwal
ala
2 lata temu
njlepsza inwestycja to w bitkoiny ale poparte na goldzie i ropie czyli el-petro wenezuelskie
Jakub
2 lata temu
KNF już wielokrotnie nie wywiązała się należycie ze swoich obowiązków, tak było np. przy kredytach w CHF... i nikt za to nie odpowiedział, a setki tysięcy ludzi zostało wkręconych w bankowy produkt zwany kredytem w CHF który nie powinien być trafić na rynek bankowy i to właśnie była rola KNF z której się nie wywiązała...
bDapciXf
jan
2 lata temu
nigdy wiecej funduszy, oszukali mnie w majestacie prawa jak ten słynny fundusz nieruchomosci BPHFIZSN który na koniec wyceniono na pare groszy po 12 latach działalności, a cerytfikaty sprzedawano po 97zl!! potem litosciwie wyplacono mi 63zł za certyfikat
aaa
2 lata temu
Nasz genialny rząd w co nas znów pakuje ? Plany kapitałowe ! A co to ? W sumie TFI bis - pod nową nazwą !
Dnnn
2 lata temu
Każdy rozsądny Polak trzyma oszczędności w skarpecie, jak ma ich więcej to w sztabkach w skarpecie
Sw-ka
2 lata temu
Golym okiem widac, ze cos sie dzieje, prawdy nie powiedza, a ludzie straca. Zajeli sie Amber Gold. A wiele gorszych spraw nie ujawniaja. Nasz Bankier na szczycie wladzy umie klamac. klamie dalej i klamac bedzie o nie istniejacym dobrobycie.
87654ertyui
2 lata temu
ty dajesz kasę, a oni jak ją przepierd....ą to i tak twoja wina - takie sa fundusze !! brawo naiwni !!!
budżetówka
2 lata temu
Jakie oszczędności pytam?! :-D
...
Następna strona