Blik rozważa IPO na GPW. Wycena może sięgnąć 8 mld zł
Jak informuje agencja Bloomberg, właściciele polskiego fintechu Blik prowadzą wstępne rozmowy na temat wejścia spółki na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Potencjalna wycena operatora systemu płatności mobilnych może sięgnąć nawet 2 miliardów dolarów.
Według informacji przekazanych przez agencję Bloomberg, powołującą się na osobę zbliżoną do sprawy, rada nadzorcza spółki Polski Standard Płatności (PSP), która jest operatorem systemu Blik, analizowała zasadność przeprowadzenia pierwszej oferty publicznej (IPO). Choć rozmowy mają charakter poufny, a ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, sam fakt podjęcia tego tematu przez decydentów rzuca nowe światło na strategię rozwoju polskiego championa płatności.
Obecnie nie jest jasne, jaki byłby główny cel ewentualnego wejścia na parkiet przy ulicy Książęcej. W grę wchodzą dwa scenariusze, które nie muszą się wzajemnie wykluczać. Z jednej strony giełda mogłaby stać się źródłem kapitału niezbędnego do sfinansowania ambitnej, choć dotychczas przebiegającej z oporami, ekspansji zagranicznej. Z drugiej strony IPO mogłoby posłużyć jako dogodny mechanizm wyjścia z inwestycji dla części obecnych udziałowców. Przypomnijmy, że za sukcesem Blika stoi konsorcjum sześciu największych banków działających w Polsce oraz amerykański gigant Mastercard.
Poszedł po miliony w USA. Oto co usłyszał o Polakach
Wycena pełna optymizmu
Największe emocje budzą jednak szacunki dotyczące wartości spółki. Informatorzy Bloomberga wskazują, że wycena Blika w procesie IPO mogłaby osiągnąć poziom około 2 miliardów dolarów. Przy obecnym kursie oznaczałoby to kwotę rzędu 8 miliardów złotych, co plasowałoby fintech w gronie znaczących graczy warszawskiego parkietu. Warto jednak zauważyć, że kwota ta znacząco odbiega od ostatnich oficjalnych wycen księgowych prezentowanych przez udziałowców.
Jak wynika z raportów finansowych Santander Bank Polska, jednego z akcjonariuszy PSP, na koniec września ubiegłego roku bank wyceniał swój pakiet 14,3 proc. udziałów na kwotę 265,5 miliona złotych. Przekładając to na całość przedsiębiorstwa, otrzymujemy wycenę na poziomie około 1,86 miliarda złotych. Rozdźwięk między tą sumą a "giełdowymi" 8 miliardami złotych sugeruje, że potencjalni inwestorzy musieliby uwierzyć w ogromny potencjał wzrostu, który obecnie nie jest jeszcze w pełni odzwierciedlony w wynikach finansowych. Przedstawiciele Polskiego Standardu Płatności konsekwentnie odmawiają komentarza w sprawie ewentualnych planów giełdowych.
Zagraniczna ekspansja wciąż możliwa
Fundamentem pod ewentualne IPO są imponujące dane operacyjne. Blik stał się w Polsce standardem, z którego korzysta już ponad 20 milionów użytkowników. System, zintegrowany z aplikacjami mobilnymi niemal wszystkich banków w kraju, zanotował w 2024 roku zysk netto na poziomie 195 milionów złotych. Liczba transakcji, szczególnie w obszarze e-commerce oraz przelewów na telefon, wykazuje stałą tendencję wzrostową, co czyni z polskiego fintechu unikalny projekt w skali europejskiej.
Problemem pozostaje jednak wyjście poza granice kraju. Mimo dominacji na rodzimym rynku, Blik napotyka na bariery regulacyjne oraz niechęć zagranicznych instytucji finansowych do wdrażania zewnętrznego systemu płatności. Dotychczasowe postępy w ekspansji międzynarodowej opisywane są przez analityków jako ograniczone. Pozyskanie środków z giełdy mogłoby dać spółce "paliwo" do agresywniejszego wejścia na rynki regionu, co z kolei mogłoby uzasadnić wysoką wycenę oczekiwaną przez właścicieli.
Ewentualny debiut Blika byłby istotnym wydarzeniem dla samej Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, która w ostatnich latach boryka się z niedoborem dużych, technologicznych debiutów. W kontekście rynkowym warto wspomnieć, że o wejściu na parkiet w podobnym horyzoncie czasowym myśli również producent dronów WB Electronics, co mogłoby zwiastować ożywienie w segmencie spółek wzrostowych.