Przejęcie InPostu. Brytyjczycy mówią "nie". Podają powód
Brytyjski zarządzający aktywami Aberdeen zapowiedział, że zagłosuje przeciwko proponowanemu przejęciu InPostu przez konsorcjum pod wodzą FedEx. Zdaniem inwestora oferta wyceniająca spółkę na miliardy euro jest zbyt niska i nie oddaje rzeczywistego potencjału operatora automatów paczkowych.
Jak informuje Reuters, powołując się na dokumenty, do których udało mu się dotrzeć, Aberdeen Investments zajęło twarde stanowisko wobec planowanej transakcji przejęcia InPostu. Fundusz, który według danych LSEG ma 0,2 proc. udziałów w spółce, wezwał zarząd operatora logistycznego do ponownego przeanalizowania poparcia dla oferty gotówkowej. Przypomnijmy, akcjonariusze otrzymają propozycję odkupu akcji w wysokości 15,60 euro za każdą akcję.
W ocenie brytyjskiego inwestora propozycja ta jest "nieuzasadnienie niska" i nie realizuje interesu akcjonariuszy.
Matthew Peacock, analityk badawczy w Aberdeen Investments, w cytowanym przez Reutersa fragmencie listu, wskazuje na taktyczny charakter złożonej propozycji.
Oferta jest oportunistyczna i ma na celu wykorzystanie tymczasowego zawirowania kursu akcji kosztem akcjonariuszy długoterminowych – argumentuje Peacock.
Poszedł po miliony w USA. Oto co usłyszał o Polakach
Szczegóły kwestionowanej transakcji
Sprawa dotyczy porozumienia ws. sprzedaży InPostu zawartego na początku lutego. Zgodnie z jego założeniami InPost miałby zostać przejęty przez konsorcjum, na czele którego stoi amerykański gigant logistyczny FedEx. W skład grupy kupującej wchodzą również fundusze Advent International oraz PPF Group. Istotnym elementem układanki jest udział w konsorcjum samego Rafała Brzoski, prezesa InPostu, który działa poprzez swój wehikuł inwestycyjny A&R.
Wartość całej transakcji oszacowano na 7,8 mld euro, co w przeliczeniu daje około 9,25 mld dolarów. To właśnie ta wycena stała się kością niezgody. Choć z perspektywy konsorcjum kwota ta wydaje się adekwatna do obecnej sytuacji rynkowej, Aberdeen widzi w niej próbę taniego przejęcia kontroli nad spółką o solidnych fundamentach i perspektywach wzrostu.
Po co InPostowi ta transakcja?
InPost, operujący obecnie na dziewięciu rynkach, dysponuje jedną z największych w Europie sieci zautomatyzowanych maszyn paczkowych. To właśnie ta infrastruktura i model biznesowy stanowią o atrakcyjności spółki dla potencjalnych nabywców. Przejęcie przez konsorcjum z udziałem FedExu miało w założeniu przyspieszyć ekspansję firmy na kluczowych rynkach zachodnich.
Plany inwestorów zakładają rozszerzenie działalności InPostu między innymi we Francji, Hiszpanii, Portugalii, we Włoszech, w krajach Beneluksu oraz w Wielkiej Brytanii. Sprzeciw Aberdeen może jednak skomplikować proces decyzyjny i zmusić pozostałych akcjonariuszy do tego, by raz jeszcze przekalkulowali opłacalność sprzedaży akcji po obecnie proponowanej cenie.