7-kilometrowy korek na A4. Decyzja Niemców kierowców nie ucieszy
Między węzłami Zgorzelec a Godzieszów (woj. dolnośląskie) na autostradzie A4 utworzył się siedmiokilometrowy zator - poinformowały służby drogowe. To droga prowadząca w stronę polsko-niemieckiego przejścia granicznego. Przyczynami korka są duży ruch i niemieckie kontrole graniczne. Niemcy zdecydowały o przedłużeniu kontroli granicznych o kolejne sześć miesięcy.
Jak poinformował dyżurny GDDKiA, zator na autostradzie A4 ma we wtorek rano siedem kilometrów. Przyczynami pojawienia się utrudnień są wzmożony ruch w stronę granicy z Niemcami oraz kontrole graniczne przeprowadzane przez stronę niemiecką.
Kierowcy są informowani o utrudnieniach za pomocą komunikatów na tablicach zmiennej treści umieszczonych nad autostradą. Służby nie podały informacje o kolizjach czy wypadkach na tym odcinku drogi. Zapewniły przy tym, że monitorują sytuację.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
Od 15 marca Niemcy przedłużą kontrole graniczne o kolejnych sześć miesięcy - zapowiedział w poniedziałek szef niemieckiego MSW Alexander Dobrindt w rozmowie z tabloidem "Bild". Dotyczy to także granicy z Polską.
Minister podkreślił, że kontrole graniczne są "jednym z elementów reorganizacji polityki migracyjnej w Niemczech". Będą obowiązywać co najmniej do połowy września.
Stosowne dokumenty miały zostać przekazane przez rząd w Berlinie Komisji Europejskiej - poinformował "Bild". Kontrole w ramach strefy Schengen są oficjalnie dopuszczalne jedynie jako środek nadzwyczajny, dlatego decyzja Dobrindta musi formalnie zostać zgłoszona KE.
Każdy musi mieć dowód tożsamości
Wobec podróżujących, w tym także przekraczających granicę w celu dojazdu do pracy, utrzymane zostaną tym samym wyrywkowe kontrole. Działania te mogą powodować opóźnienia na przejściach granicznych ze wszystkimi dziewięcioma państwami sąsiadującymi z Niemcami, w tym z Polską. Każdy przekraczający granicę musi mieć przy sobie dokument tożsamości.
Niemcy prowadzą kontrole na granicy z Polską od października 2023 r., oficjalnie w celu zatrzymania nielegalnej migracji. Kanclerz Friedrich Merz deklarował, że środki wprowadzone przez Niemcy mają charakter tymczasowy.