InPost ma zostać przejęty za blisko 8 mld euro. Co się zmieni?
Konsorcjum z udziałem funduszu Advent, firmy FedEx oraz założyciela InPostu Rafała Brzoski planuje przejąć akcje spółki. Wycena paczkomatowego giganta sięga 7,8 mld euro. Podczas poniedziałkowej konferencji przewodniczący rady nadzorczej zapewnił, że InPost pozostaje niezależnym podmiotem. Co zatem zmieni się dla klientów?
Podczas poniedziałkowego spotkania z mediami i inwestorami ogłoszono kluczowe porozumienie dotyczące przyszłości InPostu. Spółka, fundusz Advent, FedEx, należąca do Rafała Brzoski spółka inwestycyjna A&R oraz PPF doszły do porozumienia w sprawie rekomendowanej oferty gotówkowej na wszystkie wyemitowane akcje operatora logistycznego. Cena została ustalona na poziomie 15,60 euro za akcję.
Hein Pretorius, przewodniczący rady nadzorczej InPostu, wyjaśnił podczas konferencji, że organy spółki uznały tę ofertę za najlepszą z punktu widzenia interesów wszystkich interesariuszy. Zarząd jednogłośnie poparł transakcję i rekomenduje przyjęcie oferty.
Premia dla akcjonariuszy i nowa struktura właścicielska
Zaproponowana stawka 15,60 euro wycenia 100 proc. akcji InPostu na kwotę 7,8 miliarda euro. Dla obecnych akcjonariuszy oznacza to znaczącą premię. Oferta jest o 50 proc. wyższa od kursu akcji z 2 stycznia 2026 roku oraz o 53 proc. wyższa od średniej ceny ważonej wolumenem z trzech miesięcy poprzedzających tę datę.
Już w momencie ogłoszenia transakcja cieszy się poparciem akcjonariuszy reprezentujących 48 proc. kapitału zakładowego. Interesujący ruch wykonuje grupa PPF, która sprzeda całościowy pakiet posiadanych akcji, by wesprzeć transakcję, ale jednocześnie zobowiązała się do reinwestycji mniejszej części wpływów. Dzięki temu PPF pozostanie w strukturze właścicielskiej, obejmując 10 proc. udziałów w nowym konsorcjum.
Kluczowymi graczami w nowym układzie sił będą fundusz Advent oraz amerykański gigant logistyczny FedEx – każdy z tych podmiotów obejmie po 37 proc. udziałów. Spółka A&R, kontrolowana przez Rafała Brzoskę, będzie posiadać 16 proc. udziałów.
Kto ma dokonać przejęcia?
Warto też wyjaśnić jakie spółki zamierzają przejąć InPost. Advent International to jeden z największych i najbardziej doświadczonych globalnych funduszy typu private equity, który specjalizuje się w kompleksowych wykupach spółek i ich restrukturyzacji w celu dynamicznego zwiększenia wartości, co zresztą realizował już w przeszłości, wprowadzając InPost na giełdę w Amsterdamie.
Z kolei Grupa PPF to międzynarodowy gigant inwestycyjny z korzeniami w Czechach – już zaangażowany w InPost, posiadający szeroko zdywersyfikowane portfolio obejmujące sektory telekomunikacji, mediów oraz handlu elektronicznego, który od dłuższego czasu systematycznie zwiększał swoje zaangażowanie w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, w tym bezpośrednio w strukturze akcjonariatu polskiego operatora logistycznego.
Przejęcie ma nastąpić w drugiej połowie roku.
InPost dalej autonomicznym podmiotem
Jednocześnie przewodniczący rady nadzorczej stanowczo uciął spekulacje dotyczące ewentualnej fuzji operacyjnej.
FedEx i InPost nie będą integrować swoich operacji i pozostaną niezależnymi konkurentami na swoich rynkach i w swoich segmentach. Siedziba InPost pozostaje w Polsce – podkreślił.
Dla polskiej spółki oznacza to zachowanie dużej autonomii. InPost ma nadal działać jako samodzielny podmiot pod własną marką. Operacje biznesowe zostaną utrzymane w obecnej formie.
Z perspektywy strategicznej wejście tak silnych partnerów ma przyspieszyć potencjał wzrostu InPostu jako wiodącego europejskiego dostawcy rozwiązań dla e-handlu. Konsorcjum zamierza wspierać dotychczasową strategię przyspieszonego rozwoju, co obejmuje dalszą rozbudowę sieci paczkomatów na obecnych rynkach oraz rozwój cyfrowych rozwiązań konsumenckich i B2C. Jak podkreślał Rafał Brzoska przy prezentacji rekordowych wyników za 2025 rok, spółka ma ambitne plany ekspansji.
FedEx wchodzi do gry
Szczególną rolę w tej układance odgrywa FedEx. Zdaniem przedstawicieli Rady amerykański koncern wnosi głęboką wiedzę branżową, opartą na zdywersyfikowanej globalnej sieci i zaawansowanej technologii. Hein Pretorius zapowiedział, że po sfinalizowaniu transakcji InPost i FedEx zamierzają zawrzeć umowy komercjalizacyjne. Mają one pozwolić obu firmom czerpać korzyści z uzupełniających się mocnych stron.
Dlaczego zabrakło Rafała Brzoski?
Uwagę obserwatorów rynku zwróciła nieobecność Rafała Brzoski, prezesa i twarzy InPostu, podczas poniedziałkowej konferencji. Hein Pretorius odniósł się do tej kwestii na samym początku swojego wystąpienia, podkreślając, że była to świadoma i przemyślana decyzja organów nadzorczych.
Powodem absencji jest fakt, że Rafał Brzoska wchodzi w skład konsorcjum kupującego. Oznacza to konflikt interesów – prezes nie mógł brać udziału w ocenie oferty składanej spółce, którą zarządza, będąc jednocześnie po stronie kupującej. Pretorius wyjaśnił, że Brzoska nie uczestniczył w żadnej komunikacji dotyczącej transakcji ani w procesie decyzyjnym po stronie spółki.
W celu zachowania najwyższych standardów ładu korporacyjnego i jasnego rozdziału między spółką a konsorcjum, powołano specjalny komitet. Składał się on wyłącznie z członków rady nadzorczej i zarządu, którzy nie byli w żaden sposób powiązani z transakcją.
To właśnie ten komitet analizował wszystkie aspekty otrzymanej oferty, dbając o to, by interesy spółki i jej akcjonariuszy zostały zabezpieczone bez udziału założyciela firmy w dyskusjach. Inwestorzy przyjęli decyzję firmy pozytywnie – notowania InPost rosną na amsterdamskiej giełdzie o blisko 13 proc.