Burza po raporcie Hindenburg Research o LPP. "Poważny atak spekulacyjny"

Po tym jak amerykańska firma Hindenburg Research opublikowała raport, w którym zarzuca polskiemu gigantowi odzieżowemu LPP kontynuowanie sprzedaży w Rosji, pomimo deklaracji o wycofaniu się z tego rynku, akcje LPP staniały. Publikacja wywołała liczne komentarze w środowisku giełdowym.

Reserved store of Polish retailer LPP Group is still closed after reopening of Bonarka shopping mall during coronavirus pandemic in Krakow, Poland on May 7th, 2020. After seven weeks of lockdown, shopping centres across Poland were reopened holding sanitary rules. Shopper numbers were capped and food and coffee courts are still closed. 
 (Photo by Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)Właściciel Reserved odpowiada na oskarżenia Hindenburg Research
Źródło zdjęć: © NurPhoto via Getty Images | NurPhoto
Robert Kędzierski

W piątek Hindenburg Research opublikował raport, w którym zarzuca spółce LPP rzekomo pozorne porzucenie sprzedaży swoich towarów w Rosji. LPP zaprzecza tezom raportu i zapowiada pozew. Inwestorzy są jednak zaniepokojeni, o czym świadczą notowania spółki i liczne komentarze analityków oraz ekspertów rynkowych. Ich powodem jest nie tylko publikacja raportu, ale i nieprzeciętna reakcja giełdy. Notowania spółki straciły bowiem 27 proc., a po godz. 14. zostały czasowo zawieszone. Po odwieszeniu, do zamknięcia sesji giełowej, kurs LPP spadał o 35,7 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Król UE" wyrasta na lidera regionu? "To polityk większego formatu"

Fala komentarzy po raporcie Hindenburga o LPP. "Atak spekulacyjny"

Jak te doniesienia skomentowali eksperci, dziennikarze i analitycy? Michał Żuławiński z Bankier.pl napisał: "Plus: Dobrze, że oświadczenie LPP się pojawiło. Minus: Wątpię, aby takie wyjaśnienia wystarczyły inwestorom. Hindenburg wystrzelił z wielkich armat, spółka odpowiedziała pojedynczym strzałem zza węgła" - stwierdził.

Paweł Biedrzycki, redaktor naczelny Strefy Inwestorów, stwierdził: "Mamy poważny atak spekulacyjny na giganta polskiej branży LPP. Akcje spółki spadały na otwarciu nawet 20 proc. po doniesieniach od Hindenburg Research, że polski podmiot wciąż działa w Rosji. Warto pamiętać, że firma zajęła też krótką pozycję na akcjach LPP."

Piotr Kuczyński z Xelion czeka na dalsze analizy. "Firma twierdzi, że dezinwestycja LPP aktywów w Rosji była pozorna. Dla mnie takie działanie kwalifikuje się do spojrzenia na nie przez KNF" - napisał.

Tąpnięcie notowań nie musi oznaczać kłopotów ze sprzedażą

Jak zamieszanie wpłynie na akcje LPP? Potencjalne skutki ocenił Eryk Szmyd z XTB. Ekspert podkreśla, że tąpnięcie notowań spółki niekoniecznie musi oznaczać tąpnięcie realnej sprzedaży ubrań. Jak zaznacza, "w sytuacji, w której firma nie napotka poważnych problemów w kolejnych miesiącach i przedstawi dalszy wzrost biznesu, spadkowa reakcja może przerodzić się w stopniową poprawę sentymentów i euforię, w trakcie której rynek dążył będzie do wymazania spadkowej luki".

Analityk zwraca uwagę, że udział LPP na rynku w Ukrainie wynosi około 5 proc., a konsumenci ubrań firmy "mogą nie przejąć się, zignorować lub finalnie zapomnieć o raporcie". Jednocześnie zaznacza, że wpływ na dynamikę sprzedaży nie jest oczywisty, choć ryzyko skierowane jest zdecydowanie w dół.

Kolejna taka publikacja Hindenburga

Analityk XTB zauważa, że Hindenburg ma długą historię współpracy z organami regulacyjnymi przy tworzeniu raportów. Fundusz prawdopodobnie wziął na celownik spółki w jakiś sposób powiązane z Rosją, o czym może świadczyć jego ostatni "short" na akcjach Freedom Holding Timura Turlova z sierpnia 2023 roku.

Podsumowując, w swoim raporcie Hindenburg Research zarzuca LPP, że pomimo deklaracji o wycofaniu się z Rosji po inwazji na Ukrainę, towary spółki mają być rzekomo dalej sprzedawane na rosyjskim rynku, poprzez sieć sklepów zarządzaną przez firmę "Far East Services". Amerykańska firma twierdzi, że LPP wciąż ma rzekomo sprzedawać swoje produkty w Rosji, mimo ogłoszenia zbycia tamtejszego biznesu w czerwcu 2022 roku.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Atak dronów na rosyjski port nad Bałtykiem. Rosjanie nie pozostali dłużni
Atak dronów na rosyjski port nad Bałtykiem. Rosjanie nie pozostali dłużni