Henryk Kania musi pokazać faktury. Prokuratura wszczęła śledztwo

Katowicki sąd żąda wydania dokumentów dotyczących działalności Zakładów Mięsnych Henryk Kania za ostatnie 7 lat. Śledztwo dotyczy m.in. księgowania nierzetelnych faktur.

Śledztwo dotyczy m.in. księgowania nierzetelnych faktur.
Źródło zdjęć: © 123RF
Damian Słomski

Zakłady Mięsne Henryk Kania znalazły się pod lupą prokuratury. Przedstawiciele firmy poinformowali o wpłynięciu postanowienia Sądu Rejonowego w Katowicach. Obejmuje ono żądanie wydania dokumentacji dotyczącej prowadzenia działalności w okresie od 1 grudnia 2012 aż do chwili obecnej.

Mowa o dokumentach dotyczących zarówno powstania firmy, nabycia lub sprzedaży jej akcji czy połączenia z inną spółką. Śledczy sprawdzą księgi rachunkowe, rejestry VAT, faktury VAT, sprawozdania finansowe, a także umowy z bankami i innymi instytucjami.

Jak informuje ZM Henryk Kania, za zebranie dokumentacji odpowiedzialni są funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach.

Duża operacja CBŚP na Mazowszu. 14 zatrzymanych

Ma to związek ze śledztwem w sprawie prowadzenia przez ZM Henryk Kania księgowości i podawania wbrew przepisom nieprawdziwych danych poprzez księgowanie nierzetelnych faktur sprzedażowych wystawionych na rzecz kilku spółek i księgowania analogicznych faktur wystawianych dla ZM Henryk Kania.

Prokuratura sprawdzi też, czy nie doszło do zawyżania stanów magazynowych w firmie, co miało istotny wpływ na wyniki finansowe prezentowane publicznie w raportach.

Piętrzą się problemy w ZM Henryk Kania, które utrudniają przeprowadzenie restrukturyzacji. Jest ona konieczna, by poprawić fatalną sytuację w firmie. Na koniec maja spółka miała 636 mln zł zadłużenia, z czego 472,1 mln zł przypadało na kilka banków.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie