Aktualnie złoty wciąż korzysta z poprawy nastrojów na rynkach globalnych, po tym jak na horyzoncie pojawiła się szansa na zakończenie wojny handlowej między USA a Chinami, gdy w ostatni piątek prezydent Donald Trump poinformował, że osiągnięto pierwszą fazę porozumienia handlowego.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Sentyment poprawia również szansa na uzgodnienie kompromisu ws. brexitu. Ten sam czynnik stoi m.in. za dzisiejszym porannym umocnieniem funta do złotego, co wpisuje się w podobne zachowanie brytyjskiej waluty na rynkach globalnych. W tym przypadku, niezależnie od publikowanych dziś inflacyjnych danych z Wielkiej Brytanii, brexit pozostanie tematem numer jeden do końca tygodnia. Szczególnie w czwartek, gdy rozpoczyna się poświęcony mu szczyt Unii Europejskiej.
Czynniki globalne pozostaną głównym motorem napędzającym wahania złotego w dniu dzisiejszym, spychając na drugi plan publikowane o godzinie 10:00 przez GUS dane o wrześniowej inflacji. Ta, zgodnie z wstępnym odczytem, spadnie do 2,6 proc. z 2,9 proc. R/R w sierpniu, co jednak nie przekreśli scenariusza jej wzrostu do 3,5 proc. na początku 2020 roku. Dlatego dużo większym wpływ na wtorkowe zachowanie polskiej waluty będzie miała publikacja niemieckiego indeksu ZEW (godz. 11:00), amerykańskiego indeksu NY Empire State (godz. 14:30) oraz liczne wystąpienia przedstawicieli Fed (Bullard, Bostic, George, Daly).
Złoty nie będzie jednak bezczynnie czekał na nowe impulsy. Skala jego ostatniego umocnienia do euro, dolara i franka jest już na tyle duża, że z każdą godziną rośnie ryzyko realizacji zysku. I takie korekcyjne osłabienie złotego jest scenariuszem bazowym na dziś.
Marcin Kiepas
analityk Tickmill