Dziś w nocy sporo działo się w Azji i te wydarzenia mogą wpływać na pierwszą część sesji w Europie. Przede wszystkim Chiny opublikowały wynik ankiety Caixin dotyczącej usług. Nastroje w tym sektorze nadal się pogarszają i zamiast spodziewanych 53,5 odczyt wyniósł 51,1, czyli okazał się być najbardziej pesymistyczny od października. Obecne prognozy rządowe mówią o wzrośnie chińskiego PKB w tym roku w tempie 6-6,5%. Oznaczałoby to kolejny spadek dynamiki w stosunku do poprzedniego roku. Władze planują jednak pakiety stymulujące gospodarkę, w tym obniżkę podatków, większe wydatki na infrastrukturę i akcję pożyczkową dla małych firm. Być może nadzieja na ich pozytywne efekty sprawiły, że rynki nie przestraszyły się słabego odczytu ankiety Caixin.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Tymczasem WIG20 pozostaje relatywnie słaby. Podczas gdy niemiecki DAX był w stanie ustanowić nowe maksima obecnego trendu wzrostowego (odbicia od lokalnego dna), indeks polskich akcji blue chips szedł w bok lub wręcz lekko spadał. Od 8 lutego WIG20 pozostaje w trendzie horyzontalnym, ale podczas tak dobrej kondycji giełd zagranicznych jest to niewielkie pocieszenia dla obozu ,,byków". W lutym wyznaczony został wąski zakres notowań między 2313 pkt. a 2380 pkt. Rynek czeka teraz na wybicie w górę lub w dół, które może wskazać kierunek notowań WIG20 w najbliższych tygodniach.
Dziś wskazówek inwestorom na GPW mogą dostarczyć notowania PLN. W marcu indeks złotego dotarł do ważnego oporu, a następnie zaczął tracić. Jeżeli odwrócenie nastrojów było tylko chwilowe, rozpoczęte w lutym spadki na złotym mogą być kontynuowane. Taki rozwój wydarzeń nie byłby dobry dla warszawskiego parkietu, który ostatnio jest wrażliwy na słabość PLN. Od dwóch dni złoty jest znowu słabszy i dziś warto obserwować jego zachowanie.
Notowania na GPW mogą być też pod wpływem odczytów makroekonomicznych z zagranicy, szczególnie tych z krajów UE. Główne kraje europejskie opublikują dzisiaj przed południem dane PMI w sektorze usług, poznamy też odczyt dla całej Unii. Podczas gdy Hiszpania i Niemcy mają według oczekiwań wskazać odczyty powyżej poziomu 50 pkt., dla Włoch, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii oczekuje się wartości poniżej 50 pkt. Generalnie w Strefie euro utrzymują się słabe nastroje i dotyczy to również sektora inwestycyjnego. Z kolei po południu napłyną dane z USA. O godz. 16:00 poznamy wskaźnik ISM za luty, gdzie rynek spodziewa się wzrostu w stosunku do wartości ze stycznia.
Łukasz Wardyn, dyrektor - Europa Wschodnia, CMC Markets