List Warrena Buffetta. Na rynku brakuje "słoni" do upolowania, będą inwestycje w akcje

Na jego słowa co roku czekają inwestorzy na całym świecie. Niektórzy wierzą nawet, że jak nikt inny potrafi przewidywać kryzysy. Warren Buffett po raz 54. skierował list do akcjonariuszy swojego holdingu Berkshire Hathaway. Rozczarują się ci, którzy liczyli na zapowiedź wielkich przejęć.

Warren Buffett tłumaczy, dlaczego "oszczędnie" finansuje się długiem
Źródło zdjęć: © PAP | JAGADEESH NV
Marcin Lis

Listy Warrena Buffetta co roku sa wydarzeniem wśród inwestorów. Jak pisał analityk money.pl Jacek Frączyk, "są uważnie odczytywane na Wall Street" oraz dają wskazówki dotyczące "przyszłych wydarzeń inwestycyjnych i ekonomicznych na świecie". Tym bardziej, że Buffett majątku dorobił się właśnie na skutecznym inwestowaniu.

Początki fortuny, która obecnie daje legendzie Wall Street trzecie miejsce na liście najbogatszych ludzi świata (majątek na poziomie 82,8 mld dol. - red.), sam Warren Buffett wspomina w najnowszym liście.

"11 marca minie 77 lat od chwili, gdy po raz pierwszy zainwestowałem w amerykański biznes. To był rok 1942, a ja miałem 11 lat. Wszedłem z całym kapitałem 114,75 dolara, który zbierałem od 6. roku życia. Kupiłem trzy akcje Cities Service. Stałem się kapitalistą i czułem się z tym dobrze" - wspomina Buffett. Wylicza, że gdyby zainwestował je w fundusz indeksowy S&P 500 i nawet reinwestował wszystkie otrzymane z funduszu dywidendy, to 31 stycznia 2019 r. miałby 606 811 dol., co daje zwrot 5288 dolarów z każdego zainwestowanego. Gdyby był ostrożny i zainwestował w złoto, byłby teraz posiadaczem 4200 dolarów.

Zobacz też: Nie tylko brexit. Oto, co czeka Europę w 2019 r.

Buffett chciałby na zakupy, ale nie ma "słoni"

Tym, na co czekało wielu inwestorów, była informacja, czy Buffett planuje kolejne przejęcia dużych firm. Jak sam to określa, czy planuje "polować na słonie". Część będzie rozczarowana, część zacznie dopatrywać się w tym zbliżającego się kryzysu - planów nie ma.

Inwestor wprost pisze, że ma nadzieję na lokowanie kapitału w nowych przedsiębiorstwach, jednak krótkoterminowe perspektywy na taki ruch są "marne". "Ceny biznesów posiadających przywozie długoterminowe perspektywy są niebotycznie wysokie" - tłumaczy.

"Rozczarowująca rzeczywistość jest taka, że w 2019 r. zobaczycie nas rozbudowujących holding o zbywalne akcje. Niezależnie od tego jednak nadal mamy nadzieję na przejęcie "słonia". Nawet w naszym wieku - 88 i 95 lat (ja jestem tym młodym) - taka perspektywa przyspiesza bicie serca (samo napisanie o takiej możliwości poniosło mi puls)" - przyznaje Buffett. Gdy piszemy "my", ma na myśli siebie oraz wiceprezesa Berkshire Hathaway, 95-letnietgo Charlesa Thomasa Mungera.

Polityka a biznes

Inwestor w dorocznym liście odnosi się także do polityki. Jak przyznaje, czy się to komuś podoba, czy nie, rząd federalny ma "swój udział" w zyskach Berkshire Hathaway. W postaci podatków.

Warren Buffett wrócił jednocześnie do swojej historii 77 lat inwestowania i przypomniał, że ten okres prosperity jest zasługą obu głównych partii w USA. Od 1942 r. do dziś Stany miały bowiem 7 prezydentów z Partii Republikańskiej i 7 z Partii Demokratycznej. Najwięcej zasług przypisuje jednak splotowi historii i amerykańskiego ducha.

Dług długowi nierówny

Prezes największej firmy inwestycyjnej na świecie w liście tłumaczy także, dlaczego jego spółka "oszczędnie" finansuje swoje inwestycje długiem.

"Wielu menedżerów, co powinno być zauważone, nie zgadza się z taką polityką i argumentuje, że znaczący dług owocuje w zwrotach dla posiadaczy akcji. I ci śmiali prezesi będą mieli rację w większości wypadków. W rzadkich i nieprzewidywalnych okresach kredyty znikają i długi stają się finansowo zabójcze" - pisze miliarder.

I kontynuuje: "Zasada rosyjskiej ruletki - zazwyczaj wygrywasz, czasem giniesz - może mieć finansowe uzasadnienie dla kogoś, kto dostaje część zysku firmy, ale nie partycypuje w stratach. Taka strategia byłaby szaleństwem dla Berkshire. Racjonalni ludzie nie ryzykują tym, co mają i czego potrzebują dla tego, czego nie mają i czego nie potrzebują” - zaznacza.

Interesujący jest również fragment listu, w którym inwestor wyraża swoje wsparcie dla mianowanych w 2018 r. menedżerów. Jak twierdzi, decyzje o powierzeniu zarządu nad całą działalnością ubezpieczeniową Ajitowi Jainowi, a operacyjną Gregowi Ablowi były świetnymi posunięciami, dzięki którym spółka jest zarządzana lepiej niż w czasach, gdy Buffet samodzielnie nadzorował operacje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Silne wzrosty dolara i ropy. Kursy pną się w górę
Silne wzrosty dolara i ropy. Kursy pną się w górę
Rada Fiskalna ostrzega: demografia i rosnący dług zmuszą do łączenia gmin
Rada Fiskalna ostrzega: demografia i rosnący dług zmuszą do łączenia gmin
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.2.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 26.2.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 26.2.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.2.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.2.2026
PGE rośnie, KGHM traci. Dwie prędkości na GPW
PGE rośnie, KGHM traci. Dwie prędkości na GPW
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.02.2026
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Problem w największym polskim banku. Były utrudnienia w korzystaniu z serwisów i aplikacji
Problem w największym polskim banku. Były utrudnienia w korzystaniu z serwisów i aplikacji
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
Potężny spadek wartości bitcoina. Gdzie jest dno?
Potężny spadek wartości bitcoina. Gdzie jest dno?
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy