Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. MLU
|
aktualizacja

Załamanie na rosyjskiej giełdzie po przemówieniu Putina

Podziel się:

W chwilę po porannym przemówieniu Władimira Putina w środę główny indeks rosyjskiej giełdy odnotował spadek rzędu 5 proc.

Załamanie na rosyjskiej giełdzie po przemówieniu Putina
Moskiewska Giełda wyraźnie zareagowała na przemówieniu Putina. Na innych giełdach środowy poranek przebiegł raczej spokojnie (Getty Images,, © 2022 Bloomberg Finance LP)

Białoruska niezależna telewizja Nexta pokazała na Twitterze, jak tuż po słowach Putina o "częściowej mobilizacji" poleciały kursy największych rosyjskich spółek. Wszystkie główne spółki traciły tuż po otwarciu moskiewskiej giełdy 5-10 proc. swojej wartości:

Tuż po otwarciu giełdy główny indeks RTS spadł o ponad 5 proc. Do godz. 10 kursy zdążyły się nieco odbudować, ale na rosyjskiej giełdzie widać nerwowość i jest zdecydowanym samotnym liderem spadków. Na innych europejskich giełdach ciężko dopatrywać się "efektu przemówienia". Indeksy raczej idą w górę lub nieznacznie spadają. Podobnie zachował się nasz polski WIG 20.

Analizując dane z rosyjskiego rynku, trzeba pamiętać, że wolnorynkowe reguły gry zostały po inwazji na Ukrainę na rosyjskiej giełdzie poważnie ograniczone. Przez ponad miesiąc w ogóle nie było notowań. Sztucznie zawyżany jest też przez władze kurs rubla.

Putin ogłosił mobilizację, znowu grozi użyciem broni nuklearnej

Władimir Putin w środę przemówił "do narodu" po raz pierwszy od 21 lutego 202 r., co nastąpiło na trzy dni przed rozpoczęciem inwazji na Ukrainę. Pierwotnie telewizja miała puścić jego przemówienie we wtorek wieczorem, ale później zdecydowano się na środę rano bez podania przyczyn.

Tym razem rosyjski dyktator mówił o częściowej mobilizacji w Rosji do wojska. Tak jak w lutym Putin straszył też w orędziu użyciem broni jądrowej. Wcześniej przypominał o "referendach" na okupowanych przez Rosję rejonach Ukrainy, które zaplanowano na 23-27 września. Chodzi o Donbas oraz obwody: zaporoski i chersoński.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Putin o mobilizacji. "Może to być 300 tysięcy osób"

Minister obrony Szojgu ocenił, że powołanie otrzyma 300 tys. rezerwistów, ale zdolności Rosji są dużo większe - nawet 25 mln. Szojgu dodał, że w czasie "operacji specjalnej" zginęło 5937 żołnierzy. Pentagon szacuje jednak, że liczba zabitych i rannych po stronie agresora wynosi ok. 80 tys.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl