Trend Micro: Richard Ku, wiceprezes ds. rozwiązań biznesowych, wskazuje że na początku lutego polskie instytucje finansowe padły ofiarą niezwykle groźnego cyberataku. Był to jeden z etapów szerokiej kampanii, przeprowadzonej przez cyberprzestępców w kilku krajach, m. in. w Wielkiej Brytanii, Meksyku i Chile. Zaatakowane banki wykryły podejrzane zachowania, takie jak ruch sieciowy do zagranicznych lokacji, a także obecność zaszyfrowanych plików wykonywalnych oraz złośliwego oprogramowania (malware'u) na komputerach pracowników. ,,Dziś wiemy, że malware użyty podczas tego ataku, nosi nazwę Ratankba. Gdy zostanie już zainstalowany na komputerze użytkownika, łączy się z zagranicznymi serwerami i dokonuje szczegółowej analizy sieci, a następnie wyprowadza dane. Ta strategia, nazywana 'aktyką wodopoju', dała cyberprzestęcom dostęp do informacji, które powinny pozostać poufne"- wskazuje Ku. Wspomniany atak dotknął polskie instytucje finansowe, ale trzeba podkreślić, że cyberprzestępcy działają ponad granicami. Dla
hakera nie ma różnicy, w jakim kraju znajduje się urządzenie, które atakuje. Liczy się tylko stopień trudności zadania. I właśnie dlatego kluczowe jest, byśmy skutecznie zabezpieczali swoje urządzenia oraz pozostawali czujni, korzystając ze skrzynki e-mail oraz przeglądarki internetowej, a także podczas pobierania aplikacji mobilnych, zaznacza wiceprezes Trend Micro. Źródło: spółka