Trump rozważa ruch ws. "floty cieni". Oto, co się dzieje z cenami ropy

Ropa naftowa tanieje, choć na Bliskim Wschodzie rośnie ryzyko kolejnej eskalacji. Inwestorzy śledzą napięcia między USA a Iranem oraz doniesienia o możliwym złagodzeniu sankcji wobec "floty cieni".

Prezydent USA Donald TrumpPrezydent USA Donald Trump
Źródło zdjęć: © Getty | 2026 Getty Images
Malwina Gadawa

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na listopad zniżkuje na NYMEX w Nowym Jorku o 0,61 proc. do 97,33 USD.

Cena Brent na ICE na grudzień spada o 0,56 proc. do 105,30 USD za baryłkę.

Ropa tanieje, napięcie rośnie. Analitycy ostrzegają przed eskalacją

Administracja Trumpa rozważa zniesienie sankcji na niektóre jednostki z tzw. "floty cieni", które przewoziły ropę naftową oraz produkty ropopochodne z krajów takich jak Rosja, Iran i Wenezuela. Jak poinformował w środę przedstawiciel władz USA, ma to na celu obniżenie rekordowo wysokich stawek za fracht morski na świecie.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Dyskusje te toczą się zaledwie kilka dni po tym, jak prezydent Donald Trump tymczasowo zniósł sankcje na rosyjski olej napędowy. Decyzja ta spotkała się z falą krytyki ze strony prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, państw europejskich oraz niektórych członków Partii Republikańskiej w amerykańskim Senacie.

Tymczasem eskalacja konfliktu między Arabią Saudyjską a jemeńskimi rebeliantami Huti, wraz z ponownymi atakami na statki w tym regionie, przyczyniła się do utrzymania wysokich cen ropy.

W ciągu ostatnich 10 dni nasiliły się ataki w rejonie szlaków wodnych; Iran oświadczył, że intensyfikuje swoje działania w odpowiedzi na amerykańską blokadę swoich portów oraz zaostrzenie sankcji wprowadzone w zeszłym miesiącu.

W czwartek rebelianci Huti ostrzelali rakietami kompleks pałacu prezydenckiego w Adenie na południu kraju, zabijając dwóch strażników. Z kolei dowodzona przez Arabię Saudyjską koalicja w Jemenie poinformowała o dziesiątkach ataków na saudyjską infrastrukturę, co stanowi kolejny przejaw eskalacji konfliktu.

"Konflikt prawdopodobnie ulegnie zaostrzeniu. Obecny stan jest dla USA nie do utrzymania" – napisali w raporcie analitycy Eurasia Group, podnosząc szacowane prawdopodobieństwo eskalacji konfliktu do 65 proc. z 35 proc.

Z kolei dane z USA wskazują, że w ubiegłym tygodniu zapasy ropy naftowej w USA spadły o 8,6 mln baryłek. Był to największy spadek od lutego, wynikający częściowo z przestojów spowodowanych huraganem Isaias, a także z wysokiego poziomu przerobu w rafineriach oraz eksportu.

Wybrane dla Ciebie