Notowania

Wall Street w górę. Dow Jones najwyżej od...

Ben Bernanke przestrzega jednak przed zbyt dużym optymizmem.

Podziel się
Dodaj komentarz
(autor/CC/Flickr)

Amerykanie przestają bać się kryzysu i zwiększają swoje wydatki. Nieco bardziej sceptyczny jest prezes Fed Ben Bernanke. A sami inwestorzy chętnie pociągnęliby jeszcze indeksy w górę, ale trochę się boją.

Indeks największych spółek notowanych na nowojorskiej giełdzie we wtorek znów poszedł w górę, ponownie wspinając się do najwyższego poziomu od wiosny 2008 roku. I chociaż sam jednodniowy wzrost nie jest imponujący, to liczy się to, że inwestorzy nie panikują już na wieść o tym, że Grecji grozi bankructwo.

Główne indeksy na Wall Street podczas wtorkowej sesji Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Za dobrą informację należy uznać przedstawione we wtorek wieczorem polskiego czasu dane na temat kredytu konsumenckiego w USA. Wzrost zadłużenia o 19,3 miliarda dolarów w skali miesiąca znacznie przebił prognozy analityków. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że tak znaczący wzrost świadczy o tym, że Amerykanie nabierają większej pewności co do sytuacji gospodarczej, a to ma wpływ na wzrost wydatków i tym samym zadłużenia.

Skali optymizmu dotyczącego sytuacji ekonomicznej w USA nie poprawił za to we wtorek szef amerykańskiego banku centralnego Ben Bernanke. Prezes Fed, który odpowiadał na pytania senackiej komisji budżetowej, powiedział, że podejmie wszystkie niezbędne kroki, by ratować gospodarkę i system finansowy przed skutkami kryzysu w strefie euro.

Potem jego wypowiedzi były już bardziej sceptyczne. Przestrzegał przed hurraoptymizmem, jeżeli chodzi o bardzo dobre wyniki z rynku pracy, bo jego zdaniem do normalności tam jeszcze daleko. Zwracał też uwagę, że ludzie wciąż niechętnie zaciągają kredyty hipoteczne. Wezwał wreszcie administrację do cięć budżetowych i podjęcia wreszcie decyzji w sprawie przyszłości ulg podatkowych dla najbogatszych. Chodzi o kontrowersyjny podatek uchwalony jeszcze za prezydentury Georga W. Busha.

Inwestorzy za oceanem obserwowali również we wtorek rozwój sytuacji na europejskich rynkach, w kontekście niekończących się rozmów na temat oszczędności i pomocy dla Grecji. Pat w tej sprawie na razie trwa. Dlatego można spodziewać się, że również w środę Grecja pozostanie tematem numer jeden także na amerykańskiej giełdzie. Na rynek nie napłyną bowiem żadne istotne dane makroekonomiczne.

Czytaj w Money.pl
Grecja najmniej wiarygodna na świecie Problemy finansowe Grecji nie pozwalają odetchnąć inwestorom. Przez to Wall Street co prawda obroniło się wczoraj przed spadkami, ale optymistów na parkiecie jest coraz mniej.
Wall Street uwierzył. Co daje giełdzie nadzieję? Gracze w Nowym Jorku nie przestraszyli się gorszych danych z amerykańskiej gospodarki.
Wall Street mocno w górę. To już koniec spadków? Indeksy na nowojorskiej giełdzie notowały wczoraj nawet 3-procentowe wzrosty. Inwestorzy wierzą, że Ben Bernanke zacznie znów sypać pieniędzmi.
Warren Buffet znów ratuje bank. Akcje szaleją Ta transakcja to lustrzane odbicie tego, co znany inwestor zrobił w 2008 roku inwestując w Goldman Sachs. Wówczas zarobił krocie.
Tagi: sesja na wall street, bernanke, giełda, wiadomości, gospodarka, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz