Prokuratura przekazała w poniedziałek, że w toku postępowania sprawdzono zapisy komunikatorów internetowych, w tym rozmowy prowadzone na Telegramie i Slacku przez pracowników Zondacrypto. Prowadzone od wiosny tego roku śledztwo dotyczy oszustw znacznej wartości oraz prania pieniędzy. Do tej pory wpłynęło kilka tys. zawiadomień o podejrzeniu przestępstwa.
Wartość utraconych środków na największej polskiej giełdzie kryptowalut ma znacznie przewyższać kwotę 350 mln zł. W poniedziałek nowe ustalenia ze śledztwa przekazał rzecznik prokuratury w Katowicach. Michał Bilewicz poinformował, że prokuratura przygotowała pisemną opinię o pozycji i sytuacji finansowo-ekonomicznej giełdy Zondacrypto.
Wydano postanowienie o dokonaniu blokady rachunku bankowego prowadzonego we francuskim oddziale banku, na który dokonano przelewu kwoty 4 mln euro (ponad 17,3 mln zł) pochodzącej z transakcji przeniesienia własności zarejestrowanej w Monako spółki, w której udziałowcami są osoby podejrzewane w śledztwie Zondacrypto - przekazał prok. Michał Binkiewicz.
WIDEOTrzeba mieć pieniądze, żeby oszczędzać? Nie zgadzam się
Prokuratura przedłuża śledztwo ws. afery Zondacrypto
Jak wyjaśnił, śledczy uznali, że ten przelew mógł być elementem mechanizmu prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa na szkodę klientów giełdy. Decyzję w tej sprawie podjął francuski sąd. "Sędzia Sądu Apelacyjnego w Paryżu, uwzględniając przepisy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wzajemnego uznawania nakazów zabezpieczenia i nakazów konfiskaty, nakazał zajęcie tych środków pieniężnych oraz zatrzymanie na rachunku depozytowym francuskich organów wymiaru sprawiedliwości" - dodał prok. Binkiewicz.
Postępowanie ruszyło 17 kwietnia. Kilkanaście dni wcześniej WP i money.pl alarmowały, że Zonda pozostaje realnie niewypłacalna. Szef giełdy kryptoaktywów Przemysław Kral oświadczył następnie, że dostęp do 4500 bitcoinów o wartości ponad 1 mld zł ma zaginiony w 2022 r. były prezes Zondy, Sylwester Suszek.
Po przeniesieniu się Zondy z Polski operatorem serwisu zondacrypto.com jest estońska spółka BB Trade Estonia OU. W maju tamtejszy wywiad finansowy częściowo zawiesił licencję operacyjną tej firmy i objął ją zakazem przyjmowania nowych aktywów. Polscy śledczy, obok współpracy z estońskimi służbami, koordynują działania także z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości w Monako, gdzie przed laty zamieszkał prezes Zondacrypto Przemysław Kral.
W poniedziałek "Rzeczpospolita" donosi o spotkaniu polskich służb z Kralem w jednym z państw Zatoki Perskiej. Gazeta napisała, że rozmowy miały dotyczyć ewentualnej współpracy Krala z prokuraturą w roli świadka koronnego. Podkreślmy, że na ten moment nikt, włącznie z Kralem, nie ma statusu podejrzanego i nie jest ścigany listem gończym. - Nie komentujemy tych doniesień - uciął temat rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak.