Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|

500+. Gminy rzadko stwierdzają marnowanie pieniędzy

14
Podziel się:

W 2020 r. gminy wypłacały miesięcznie 1,5 tys. świadczeń wychowawczych w formie rzeczowej lub usługowej. Choć przypadków niezgodnego z przeznaczeniem wydawania 500+ może być więcej, nie ma mechanizmów pozwalających skutecznie to kontrolować - zwraca uwagę w środę "Dziennik Gazeta Prawna".

500+. Gminy rzadko stwierdzają marnowanie pieniędzy
Mija 5 lat od wprowadzenia przez PiS programu 500+. (money.pl, Rafał Parczewski)

"DGP" przypomina, że "jutro mija pięć lat od wprowadzenia rządowego programu 500+". "W jego ramach rodzic może otrzymać na każde dziecko, które nie skończyło 18 lat, świadczenie na pokrycie kosztów związanych z jego wychowywaniem. Zwykle jest to gotówka, ale czasem wsparcie przyjmuje formę usługową lub rzeczową. Dzieje się tak, gdy dochodzi do wydawania pieniędzy niezgodnie z przeznaczeniem" - wskazuje gazeta.

Podaje, że "takich przypadków jest jednak mało". "Przynajmniej oficjalnie. Z danych Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej wynika bowiem, że w 2020 r. miesięcznie zaledwie 1,5 tys. świadczeń było wypłacanych w formie niepieniężnej, podczas gdy dzieci objętych rządowym programem jest 6,5 mln" - podano.

Edyta Ciesielska, kierownik działu świadczeń MOPR w Kielcach, w rozmowie z "DGP" zwraca uwagę, że "przypadków marnotrawienia 500+ może być więcej, niż odnotowują statystyki".

Zobacz także: 500+ do likwidacji? Rodzi się coraz mniej dzieci, to już zapaść:

"Dlaczego? Bo urzędnicy mogą podjąć działania w celu weryfikacji wydatkowania pieniędzy dopiero w przypadku, gdy mają informacje o potencjalnych nieprawidłowościach. Trzeba bowiem pamiętać, że w ustawie z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2047 ze zm.) nie ma przepisów, które nakładałyby obowiązek nadzoru lub kontroli nad tym, jak wydawane jest 500+. To rodzice decydują, na co przeznaczyć pieniądze. W ustawie mowa jest tylko ogólnie o tym, że świadczenie ma służyć częściowemu pokryciu wydatków związanych z wychowaniem dziecka, opieką nad nim i zaspokajaniem jego potrzeb" - wskazuje gazeta.

Dodaje, że "zmiana formy świadczenia może nastąpić jedynie w skrajnych sytuacjach, gdy pieniądze nie są należycie wydawane".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(14)
Ja
2 lata temu
Dobra, zabieram się do roboty. Minimum szóstkę. Zobowiażę kwoke do picia w ciąży by bobasy miały FAS. Będzie dodatkowa kaska za ułomność, a i tak będą uczyć się w normalnej szkole
Żmija
2 lata temu
Tylko mentalność prostytutki pozwala dać się przekupić za 500+ itd., za 13 i 14 emerytury to właśnie dzięki ludziom o takiej mentalności za czasów PRL esbescja miała pole do popisu, sąsiad donosił na sąsiada za kilogram kiełbasy (dosłownie)! PiS i przystawki to doskonale wykorzystali!!!!
Andy
2 lata temu
Przecież niektórzy co dostają bony zamiast kasy sprzedają je za 300 zł. A rząd dalej popiera taką patologie.
NnnnN
2 lata temu
500+ co miesiąc wypłacane a dzieciątka nadal nie mają na laptopa do nauki zdalnej. na ciepły posiłek który opłaca im Caritas albo Mopr. na przybory do nauki dlatego kolejne 300+. Itd. To jakaś paranoja i aż dziw bierze że wszyscy widzą co jest grane a mimo to nadal ten chory program funkcjonuje.
Ass
2 lata temu
Co za bzdury - gminy nie wykazuja zeby sie ludziom nie narazac. Jak jest jedna wieś I zarazem gmina to przeciez sami swoi.