Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
aktualizacja

Apel Rzecznika Praw Dziecka do ministra edukacji. "Uczniowie są przeciążeni"

184
Podziel się

"Lekcje zdalne nie mogą być okazją do zarzucania uczniów zadaniami ponad ich siły" - twierdzi Rzecznik Praw Dziecka. I apeluje do ministra edukacji o "pilne podjęcie działań".

Apel RPD do szefa MEN o "pilne podjęcie działań" ws. uczniów
Apel RPD do szefa MEN o "pilne podjęcie działań" ws. uczniów (East News)
bDZFPIet

"Zaniepokojony skargami od uczniów i ich rodziców Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak wystąpił do Ministra Edukacji Narodowej Dariusza Piontkowskiego z apelem o pilne podjęcie działań" - informuje biuro Rzecznika i udostępnia treść apelu.

"Lekcje zdalne nie mogą być okazją do zarzucania uczniów zadaniami ponad ich siły i bez wyjaśniania nowych tematów. Problem mają rodziny z dwójką lub więcej dzieci, gdy w domu jest tylko jeden komputer. Rosną obawy, co z egzaminami ósmoklasisty i maturalnym. Rzecznik Praw Dziecka wystąpił do Ministra Edukacji Narodowej o pilne decyzje w sprawach, na które skarżą się Rzecznikowi rodzice i uczniowie" - czytamy.

bDZFPIev

Jak dodano w komunikacie, Mikołaj Pawlak otrzymuje liczne skargi od rodziców i dzieci na organizację zdalnego nauczania, a także pracę nauczycieli podczas epidemii. W wystąpieniu do ministra edukacji przytacza zgłaszane mu problemy:

  • nadmierne obciążenie części dzieci zadaniami, które muszą rozwiązać na następny dzień, co powoduje, że zaczynają spędzać nawet 10 godzin dziennie przy komputerze;
  • część nauczycieli przekazuje drogą elektroniczną tylko konspekty, które z dziećmi młodszymi muszą realizować rodzice, a dzieci starsze są zmuszone do samodzielnego opanowywania nieznanych im tematów;
  • dzieci, które realizowały indywidualną ścieżkę kształcenia, są pozbawione wsparcia;
  • duża część rodzin ma w domach tylko jeden komputer, co przy większej liczbie dzieci czy zdalnej pracy rodziców znacznie utrudnia naukę online;
  • brak dostępu do drukarek i skanerów, a zdarza się, że nauczyciele każą drukować materiały, wypełniać i odsyłać skany;
  • niskie limity danych, które rodzice wykupili u dostawców internetu;
  • szczególnie trudna sytuacja przygotowujących się do matury i egzaminu ósmoklasisty;
  • konsekwencje zdrowotne dla uczniów z rodzin ubogich, którzy mieli zapewnione ciepłe posiłki w szkolnych stołówkach, a teraz są ich pozbawieni.
Zobacz także: Obejrzyj: Koronawirus wymusił zwolnienia. Bezrobocie rośnie w gigantycznym tempie

"Większości szkół i nauczycieli, mimo obiektywnych trudności, braku doświadczenia w e-learningu, wystarczającej ilości sprzętu, odpowiednich łącz internetowych czy oprogramowania, udało się sprostać wyzwaniu i z powodzeniem przeszli na zdalne nauczanie. Należą się im słowa uznania, a ministerstwu podziękowania, że podjęto próbę uratowania roku szkolnego i jak się wydaje, próba ta ma duże szanse zakończyć się powodzeniem" - zaznacza Mikołaj Pawlak.

bDZFPIeB

Jednak, jego zdaniem, wobec licznych skarg na narastające problemy związane z nauczaniem zdalnym wydaje się niezbędna interwencja Ministerstwa Edukacji Narodowej.

"Rodzice i uczniowie nie chcą dłużej trwać w niepewności. (…) Chodzi o opracowanie i upublicznienie projektów reorganizacji kalendarium zajęć szkolnych, o decyzje odnośnie egzaminów ósmoklasistów i maturalnych, terminu zakończenia roku szkolnego i zasad naboru do szkół wyższego szczebla, a w przypadku szkół średnich - opracowanego w porozumieniu z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego projektu zmian zasad naboru do szkół wyższych" - twierdzi RPD.

"Zwracam się do Pana Ministra o pilne podjęcie działań, które zagwarantują wszystkim dzieciom w tej trudnej dla całego kraju sytuacji właściwe warunki edukacji" - podsumowuje Rzecznik Praw Dziecka.

bDZFPIeC

Pełne wystąpienie generalne RPD do ministra edukacji udostępniamy TUTAJ.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem
bDZFPIeW
KOMENTARZE
(184)
rodzic leka...
rok temu
DLaczego mamy teraz pseudoszkołe w domu.ja nie mam czasu i ochoty uczyc swoich dzieci zwlaszcza za darmo i zwlaszcza tego co narzuca szkoła....bo w wiekszosci sa to zreczy niepotrzebne do zycia......Dlaczego my rodzice mamy nauczac wszystkiego a nauczyciel tylko jednego przedmiotu..dlaczefgo dzieci teraz robia wiecej materialu niz bedac wczesniej w szkole????????
Lublinianka 2...
rok temu
Jestem szczerze zdumiona liczba kart pracy, ktore dotycza tabliczki mnozenia. DIecko jyz dawno sue nauczylo... DlacEgo musi wypelniac jak glupie zamiast uczyc sie czegos nowrgo lub odpocAc. Panie Bronierz prosze zreformowac program naucAnia w szke podstawoqej i sresniej - w koncu macie CZAS... Bo ja jako rodzic wsjazalabym ciekawsze karty pracy.. Wiec sobie darujcie...
Misio
rok temu
Nauczyciel uczy albo biologi albo geografi. Rodzic musi nauczac wszystkiego. Są różne dzieci, co z tymi słabszymi.
bDZFPIeX
Nowa
rok temu
Za co mają płacone nauczyciele potrafią wysyłać zadania a ja jako rodzic muszę płacić za lekcje przez tel żeby ktoś wyjaśnił dziecku temat dlaczego nam nie płacą to na rodzica spadł cały obowiązek niech mi dadzą wypłatę nauczyciela też będę za takie pieniądze tylko wysyłać zadania
ojciec
rok temu
U mnie w domu 3 osoby i zdalna praca, owszem są 3 komputery ale jedyny możliwy dostawca internetu (Orange) nie ma takiego łącza aby wszyscy mogli uczestniczyć w zajęciach :(
...
Następna strona