Trwa ładowanie...
Zaloguj
Przejdź na
Banki spółdzielcze coraz bardziej cyfrowe. "Przeszły długą drogę od okienka kasowego"
Andrzej Nowakowski
|zmod.

Banki spółdzielcze coraz bardziej cyfrowe. "Przeszły długą drogę od okienka kasowego"

(East News, ARKADIUSZ ZIOLEK)
Artykuł sponsorowany

Banki spółdzielcze nie mogą pozwolić sobie, aby pozostać w tyle za bankami komercyjnymi. Mimo lokalnego charakteru, chętnie wdrażają nowoczesne technologie i oferują swoim klientom szeroki wachlarz usług finansowych.

ARTYKUŁ POWSTAŁ W RAMACH CYKLU:
Akademia Biznesu

Siłą banków spółdzielczych jest ich lokalność i bardzo dobra znajomość klienta, który identyfikuje się z placówką w swojej miejscowości. Często nawet przedstawiciel niewielkiego biznesu może spotkać się z dyrektorem oddziału, co w przypadku organizacji komercyjnej często jest możliwe tylko w przypadku dużych klientów. Ponadto banki spółdzielcze posiadają największą liczbę bankomatów w Polsce. Klienci każdego banku spółdzielczego mogą z nich korzystać bez prowizji.

Mniejsza skala działania nie oznacza, że banki spółdzielcze powinny oferować jedynie tradycyjne usługi finansowe. Organizacje te przeszły w ostatnich latach długą drogę od placówek pełniących rolę okienka kasowego, do którego stało się w kolejce, do instytucji dostępnej 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu.

Cechą charakterystyczną banków spółdzielczych jest to, że nie kierują się głównie zyskiem. Stawiają na długookresowe partnerstwo, zaufanie i dbają o lokalną tożsamość. W ciągu ostatnich dziesięciu lat nasi klienci przeszli prawdziwą rewolucję technologiczną i skutecznie konkurują z bankami komercyjnymi. Oferowane przez nich usługi spełniają oczekiwania konsumentów, którzy wiele spraw mogą załatwić nie wychodząc z domu, za pomocą smartfona czy komputera.

Przyszłość jest w chmurze

Pierwsze wdrożenia technologii cloud computing, świadczonej w modelu SaaS, miały miejsce w bankach spółdzielczych już w 2001 roku. W tamtym czasie banki spółdzielcze były liderem projektów z zakresu bankowości internetowej świadczonej w chmurze. 

Na początku XXI wieku dopiero zaczynało się mówić o chmurze. Aby przekonać banki do zaufania partnerowi technologicznemu, potrzebna była zmiana mentalna. Kiedyś niewyobrażalne było, aby komputery w placówce banku były podłączone do internetu, nie mówiąc o przetwarzaniu danych klientów na serwerach zewnętrznych. Odbierano to jako potencjalne zagrożenia. Co ciekawe, chmurę szybciej zaczęły wykorzystywać banki spółdzielcze. To one, a nie banki komercyjne, były prawdziwymi liderami innowacji. Dziś wciąż jeszcze część procesów jest przetwarzanych on-premise (na serwerach lokalnych), jednak w niedalekiej przyszłości chmura będzie wiodącą technologią.

Obecnie banki spółdzielcze mogą korzystać z rozwiązań chmurowych, wśród których dużą popularnością cieszą się usługi bankowości internetowej i mobilnej. Mają również do dyspozycji kompletne środowiska IT, umożliwiające wszelkie działania operacyjne. Mogą one być dostępne również w modelu subskrypcyjnym, co powoduje, że banki spółdzielcze wdrażające takie platformy nie muszą ponosić dużych wydatków początkowych na licencje oraz infrastrukturę. Już na starcie zyskują natomiast dostęp do nowoczesnych i zawsze aktualnych rozwiązań. Nie muszą również martwić się o bezpieczeństwo.

Brak kadr i ograniczone budżety

Wyzwaniem, które utrudnia cyfryzację banków spółdzielczych w modelu on-premise, jest niedostateczna liczba wysoko wykwalifikowanych specjalistów, zwłaszcza poza dużymi ośrodkami. Jak wynika z "Badania społeczności IT 2022", specjaliści ds. technologii pracują głównie w dużych miastach (Warszawa 31 proc., Kraków 15 proc., Wrocław 12 proc.). Pewnym rozwiązaniem jest praca zdalna, która pozwala na zapewnienie wsparcia IT z dowolnego miejsca.

Niestety, problemem pozostają ograniczone budżety banków spółdzielczych, którym trudno w tym aspekcie konkurować z bankami komercyjnymi i walczyć o najlepszych specjalistów. Dlatego coraz większą popularnością wśród mniejszych, lokalnych banków cieszą się rozwiązania chmurowe, gwarantujące dostęp do najnowocześniejszych, bezpiecznych technologii, które dzięki uwspólnieniu usług pozwalają na optymalizację kosztów, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej niezależności biznesowej.

Nowoczesne rozwiązania bez potrzeby inwestycji początkowych

Dysponując ograniczonym budżetem, banki spółdzielcze muszą ostrożnie podejmować decyzje o nowych wdrożeniach. Każda inwestycja wiąże się z ryzykiem, w szczególności, gdy już na samym początku wymaga przeznaczenia na jej cel znacznych środków. Tymczasem, pewne pomysły weryfikuje rynek i nie każda nowa technologia znajduje zastosowanie w konkretnej organizacji. Może mieć to związek m.in. z przyzwyczajeniami klientów konkretnego banku spółdzielczego. Dobrym rozwiązaniem jest implementacja w modelu SaaS (Software-as-a-Service), gdzie opłata za usługę jest naliczna w modelu subskrypcyjnym. Pozwala to nie tylko łatwo skalować biznes, ale również zrezygnować z danego rozwiązania, gdy zmienią się uwarunkowania rynkowe.

Model SaaS w dużej mierze przyczynił się do zwiększenia potencjału technologicznego banków spółdzielczych. Obecnie wiele z nich oferuje swoim klientom płatności BLIKiem, dostęp do aplikacji mobilnych, logowanie do profilu zaufanego czy możliwość składania wniosków kredytowych online. Trwa projekt wdrożenia systemu, który pozwoli na scoring kredytowy w czasie rzeczywistym. Nie ustają również prace nad poprawą user experience, aby przyciągnąć do banków spółdzielczych młodych klientów, którzy oczekują szybkich i intuicyjnych usług.

Autorem artykułu jest Andrzej Nowakowski, dyrektor ds. Relacji z Klientem w Asseco Poland.

Artykuł powstał w ramach merytorycznej współpracy Akademii Biznesu i Asseco Poland.

Artykuł sponsorowany

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(13)
hehe
10 miesięcy temu
co do oprogramowania komputerowego dla firm to na pewno przydaje się 1/każda aplikacja która zmniejsza koszty, 2/każda aplikacja która zwiększa przychody, 3/każda aplikacja która ułatwia życie pracownikom (wtedy ludziom bardziej chce się iść do roboty a pamiętajmy że 99% ludzi nie chodzi do roboty dla przyjemności lecz dla pieniędzy więc im mniej nieprzyjemnie w pracy tym się chce bardziej pracować). aplikacja musi być łatwa w upgrade (czyli c++ dalej rządzi bo ma dobrą dokumentację i dużo tutoriali) i przeróbkach (np.dodawanie nowych ficzerów), musi być też jak najprostsza (bo łatwo ją napisać czyli jest tania) żeby przy dużych marżach firm piszących software dalej była dosyć tania dla klientów. jak widać dedykowane aplikacje (np. pisane w c++ zarówno na klienty jak i na serwery) dalej rządzą na rynku. niech firmy IT nie wciskają bajek klientom bo inaczej np. warsztaty samochodowe będą wciskały bajki właścicielom firm IT którzy jeżdżą mercami za pół bańki ("panie w tym mercedesie to pan połowę części musisz wymienić bo to bo tamto a to będzie kosztowało 70kzł po starej znajomości")
hehe
10 miesięcy temu
większość programistów podkoloryzowuje programowanie tak mocno że się z tego robią bajki stanistława lema a nie żadna fachowa wiedza
hehe
10 miesięcy temu
jaki sens ma "akademia biznesu" na portalu money jeśli ona nikogo niczego nie uczy ? te artykuły w "akademii biznesu" to nawet nie jest "biznesowe przedszkole"
hehe
10 miesięcy temu
dzięki moim komentarzom oraz komentarzom innych ludzi na wikipedii łatwiej się orientować w IT bo tacy ludzie jak ja wyciągają pewne ukryte informacje i przekazują je zwykłem ludziom albo nawet innym biznesmenom więc już wiadomo gdzie tematy są dosyć pewne i sprawdzone a gdzie są niepewne (gdzie jest rozbieżność zdań) które trzeba wyjaśnić, doszlifować, popytać się skąd te niezgodności, posprawdzać teorie w praktyce itd. chyba wiadomo że mając w głowie mniej fejkowych informacji podejmuje się lepsze biznesowe decyzje ?
hehe
10 miesięcy temu
dzięki moim komentarzom oraz komentarzom innych ludzi na wikipedii łatwiej się orientować w IT bo tacy ludzie jak ja wyciągają pewne ukryte informacje i przekazują je zwykłem ludziom albo nawet innym biznesmenom więc już wiadomo gdzie tematy są dosyć pewne i sprawdzone a gdzie są niepewne (gdzie jest rozbieżność zdań) które trzeba wyjaśnić, doszlifować, popytać się skąd te niezgodności, posprawdzać teorie w praktyce itd. chyba wiadomo że mając w głowie mniej fejkowych informacji podejmuje się lepsze biznesowe decyzje ?