Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Bezrobocie może wzrosnąć ponad dwukrotnie. Wypadniemy z podium do drugiej dziesiątki w UE

794
Podziel się

Polska dotychczas była w pierwszej trójce krajów UE o najniższym bezrobociu. Jednak przez kryzys wywołany koronawirusem bezrobocie w tym roku może wzrosnąć ponad dwukrotnie - prognozuje Komisja Europejska. W efekcie znajdziemy się w połowie unijnej stawki. Gorsze tąpnięcie będzie tylko w Czechach.

Bezrobocie w Polsce nie będzie już jednym z najniższych w Europie.
Bezrobocie w Polsce nie będzie już jednym z najniższych w Europie. (PAP | WP)
bDZvFIVx

Polski rząd przekonuje, że ma drugą co do wielkości tarczę antykryzysową w UE. Eksperci jednak podkreślają, że to nie wielkość tarczy jest kluczowa, a jej skuteczność. Większość osób liczy przede wszystkim na działania w kierunku ochrony miejsc pracy, tak, by nie stracić źródła dochodów. Samo 500+, którym chwali się rząd, przecież nie wystarczy.

Okazuje się jednak, że Polska może być jednym z krajów, gdzie najdrastyczniej zmieni się sytuacja na rynku pracy. Według najnowszych prognoz Komisji Europejskiej w tym roku - w porównaniu z rokiem 2019 - stopa bezrobocia zwiększy się ponad dwukrotnie. Mocniej ten wskaźnik wzrośnie tylko w Czechach.

bDZvFIVz

W 2019 roku, zgodnie z metodologią Eurostatu, bezrobocie w Polsce było na poziomie 3,3 proc. W zestawieniu krajów o najmniejszym bezrobociu wyprzedzały nas tylko Czechy i Niemcy. W tym roku KE szacuje, że będzie u nas dużo gorzej i stopa bezrobocia wzrośnie do 7,5 proc.

Zobacz także: Koronawirus a bezrobocie. "Wzrost do 10-13 proc. na koniec roku"

Baczni obserwatorzy zauważą, że w tym samym raporcie KE prognozuje, że będziemy jedynym krajem, w którym w 2020 roku wzrośnie inflacja, a więc podwyżki cen przyspieszą. W innych krajach UE będą hamować, gdzieniegdzie ceny mają nawet spadać.

bDZvFIVF

Niektórzy sympatycy rządu mogą powiedzieć, że KE znowu uwzięła się na Polskę kreśląc tak negatywne scenariusze. Trzeba jednak pamiętać, że w ubiegłym roku według unijnych wyliczeń byliśmy jednym z trzech krajów o najniższym bezrobociu. Zatem Bruksela nie ma problemu z publikowaniem korzystnych dla nas danych.

Wypadamy z podium do drugiej dziesiątki

Niskie bezrobocie w 2019 roku jest też głównym powodem, przez który tegoroczny wzrost ma być tak duży (wzrost o 4 pkt proc. z poziomu 3 proc. to skok znacznie bardziej spektakularny niż skok o 4 pkt procentowe w sytuacji, gdy na przykład w kraju jest 10- procentowe bezrobocie). Jednak np. prognozy dla Niemiec, które w ubiegłym roku miały nawet minimalnie niższe bezrobocie niż my (3,2 proc.), wskazują na zaledwie 4 proc. w tym roku (a więc wzrost zaledwie o 0,8 pkt procentowego).

Bardziej optymistyczne są też przewidywania dla Węgier, Holandii i Malty, które miały praktycznie takie same statystyki jak Polska rok temu.

bDZvFIVG

Należy podkreślić, że mimo stosunkowo dużego wzrostu bezrobocia, ciągle będzie ono wyraźnie niższe niż w wielu europejskich krajach. Prognozowana średnia dla UE to 9 proc.

Nadal będziemy też wypadać dużo lepiej niż np. Grecja czy Hiszpania, gdzie w tym roku bez pracy może być około 20 proc. osób zdolnych do podjęcia zatrudnienia.

Przez koronawirusa stracimy jednak trzecie miejsce z 2019 roku i możemy wylądować dopiero w połowie drugiej dziesiątki krajów o najniższym bezrobociu (na 27 państw UE).

bDZvFIVH

Warto zaznaczyć, że statystyki Eurostatu różnią się dość wyraźnie od tych, którymi posługuje się polski rząd czy nasi ekonomiści. Podczas gdy unijni statystycy obliczyli, że bezrobocie w Polsce w 2019 roku było na poziomie 3,3 proc., GUS wyliczał je na 5,4 proc.

Skąd te różnice? Można powiedzieć, że Eurostat mierzy stopę bezrobocia jako procent osób w wieku 15-74 lata pozostających bez pracy, ale zdolnych ją podjąć w krótkim czasie i aktywnie szukających zatrudnienia. To odnosi się do wszystkich osób aktywnych zawodowo. Obliczenia dokonuje na podstawie ankiet, w przeciwieństwie do GUS, który po prostu bierze liczbę bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy.

Szczegółowe różnice między podejściem Eurostatu i GUS opisaliśmy TUTAJ.

bDZvFIVI

Co prognozują rząd i ekonomiści?

Choć ekonomiści różnie oceniają obie metodologie, co do zasady dane unijne i GUS pokazują te same tendencje na rynku pracy. Gdyby przyjąć podwojenie stopy bezrobocia, GUS mógłby odnotować dwucyfrowy wskaźnik (czyli ponad 10-procentowe bezrobocie), a w rejestrach przybyłoby 800-900 tys. osób bez pracy (na koniec 2019 zarejestrowanych było 866 tys. bezrobotnych).

Polski rząd zdaje się być bardziej optymistycznie nastawiony niż Komisja Europejska. Wicepremier Jadwiga Emilewicz w poniedziałek oceniła, że stopa bezrobocia na koniec 2020 roku, wyniesie około 7-8 proc. - liczonych "polską" metodą.

Ekonomiści PKO BP zauważają, że minister rozwoju zrewidowała w dół oczekiwania, bo wcześniej mówiła o wzroście stopy bezrobocia do 10 proc. Sami przyznają, że obecnie typują 8,1 proc. na koniec roku.

"W ostatnim czasie wiele prognoz było obniżanych w kierunku takiego poziomu. Od początku kryzysu wskazywaliśmy, że czynnikami ograniczającymi skalę wzrostu bezrobocia w Polsce względem sytuacji w innych krajach będą relatywnie dobre wyniki krajowej gospodarki, spadek liczby osób w wieku produkcyjnym (przejścia na emeryturę) czy bufor w postaci tymczasowych pracowników zagranicznych (ich zwolnienia dotykają zazwyczaj w pierwszej kolejności)" - oceniają.

Sugerują, że skutecznym narzędziem ochrony miejsc pracy i ograniczenia bezrobocia jak do tej pory okazały się tarcza antykryzysowa i tarcza finansowa.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

bDZvFIWa
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(794)
Hans Kloss
11 miesięcy temu
Brawo autor i cała ta UE !!!! Bezrobocie na koniec maja 2020 wzrosło o 0,6% w stosunku do maja 2019 !! To pokazuje rzetelność tych prognoz, brawo UE !!!
NIEGOSPODARNO...
11 miesięcy temu
A ETATY w szkołach ciągle się mnożą i sztuczne wymogi - po co tyle przedmiotów - dla czego 8 klas podstawówki a nie 7 - dla czego w klasach nie ma 40 kilka dzieci tylko 15 (ok klasy można dzielić na pół dla matematyki czy angielskiego, chemii ale wszystkie inne przedmioty spokojnie 40 kilka dzieci w klasie) - po co wszyscy się uczą wszystkiego, niech od 4 klasy podstawówki idą w to co ich interesuje i wybierają bloki (ścisły, humanistyczny czy językowy wg preferencji) - w szkołach podstawowych mogą uczyć ludzie z maturą, po co jakieś sztuczne wymogi (dla pociotków?) - ogólnopolskie testy i kartkówki w formie elektronicznej, nie trzeba poprawiać i koszta pracy spadną a wydajność pracy wzrośnie - nauczyciele pracują 40 godzin w szkole i 29 przy tablicy, kto pozwala na to by większość pracowała na 3 etaty które są tak naprawdę jednym prawdziwym? - zlikwidować kartę nauczyciele i wszystkie dodatki ale wyrównać to w jawnej i transparentnej podstawie, by nikt nic nie stracił ale też by było jasne ile jest na "PICIE" - opodatkować korki (ludzie nie chcą mieć dzieci ponieważ ich wykształcenie jest za drogie) korki powinny być organizowane dla dzieci słabszych na wakacjach !!! itd....... itd......
Tylko nie POK...
12 miesięcy temu
Jakby rząd nie zareagował to byłaby Brazylia.Nie straszne mi bezrobocie o takim wskaźniku bo przeżyłem w życiu gorsze. Dobrze że rządzi PiS i choć nie jest to idealna partia to mają mój głos . Panie broń nas przed KO ... Głosując na trzaskowskiego to bezrobocie zniknie. Pewne jak Amber gold... - Ile wynosilo bezrobocie jak zmian Fin byl niejaki goru ekonomii Balcerowicz, hahaha ten quazi profesor? Prawie 20%....A ile wynosilo przed nim? Prawie 0%. Oczywiscie wg niego bylo sztucznie zanizane! Ile wynosil dlug Polski przed Balcerowiczem? 20mld $, a ile wynosilo teraz ? Bilion $...Belcerowicz I reszta kolegow zdlawili wszystko co POLSKIE. 7,5% to bezrobocie o 2,5z% wyzsze od bezrobocia sanitarnego, czyli porzadanego. Po fejkowym koronawirusie wszystko wroci ze zdwojona sila, jezeli to sie slonczy w ciagu miesiaca,to za ok. rok wychodzimy na prostą a Morawiecki przebije wszystkich poprzednich pseudoekonomistów polskiej gospodarki i będą go chwalić w całym świecie.
bDZvFIWb
Karol
12 miesięcy temu
Norma, tylko negatywnie o PiS i ich rządach. Nawet trudno sobie wyobrazić co by było gdyby rządziła PO. Miałbym pewność że bezrobocie byłoby dwucyfrowe ale w mediach ogłoszono by sukces... jeśli Duda wygra to mamy szansę wreszcie otrząsnąć się z siania nienawiści i paniki. Ustawa medialna czeka już w kolejce, towarzysze i folksdojcze wraz z ich mocodawcami doskonale zdaj-za sobie z tego sprawę, stad paniczny kwik
Piotr29
12 miesięcy temu
Wiem że to bedzie trochę nie na temat i komentarz akurat się nie tyczy tego wywiadu gdzie z Panem generalnie sie zgadzam no może pozatym że na jesieni bedzie korekta...jesli tak chwilowa wedlug mnie jedziemy na ALL-TIME HIGH na SP500 i w ogole na rynkach idzie niesamowita pompa w rynki finansowe frajerstwem jest sadzenie ze kursy beda spadac czy stac w miejscu w momencie gdy obligacje daja 0% zwrotu. Wracajac do mojej pierwotnej mysli nie wydaje wam sie dziwne ze portale branzowe rozne trabia o rosnacych cenach mieszkan przedstawiajac dane sprzed Pandemii i nie zwazajac na rosnace bezrobocie w PL spadek dochodu rozporzadzalnego itd i generalny kryzys w realnej gospodarce(m.in wazna dla nieruchomosci turystyka i migracje spoza UE sa zablokowane)....tutaj nie nieruchomosciom to nie zaszkodzi w opinii "analitykow" ktore dodajmy sa duzo bardziej powiazane z realna gospodarka niz gielda. Jednoczesnie te same portale branzowe wypisuja sie o "gieldowej hossie leszczy" ze bedzie fala C itd bo fatalne dane z gospodarki bezrobocie ble ble ble.... To ja sie pytam gdzie tu jest ROZUM I LOGIKA ??!! Serio pytam... Jak dla mnie Nieruchomosci gleba...Giełda up powtorka z lat 2009-2013 dołek na nieruchomosciach mniej wiecej wtedy zaliczylismy to by oznaczalo ze spadki cen mieszkan beda mniej wiecej do 2023 roku moze 2024....
...
Następna strona