"Bruksela to dziś zewnętrzna placówka Berlina". Kaczyński tłumaczy żądanie reparacji wojennych

Dzisiaj Bruksela to tylko i wyłącznie zewnętrzna placówka Berlina. Zatwierdzona została pomoc publiczna w wysokości 425 mld euro. Podział jest taki: 220 mld euro Niemcy, 160 mld euro Francja, a resztki dla innych - wyliczał Jarosław Kaczyński podczas spotkania z sympatykami PiS w Myszkowie. I dodał, że to jeden z powodów, dla którego rząd występuje z żądaniem reparacji wojennych.

Puławy, 12.10.2022. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami miasta, 12 bm. w Weterynaryjnym Centrum Kształcenia Podyplomowego w Puławach. (jm) PAP/Wojtek JargiłoJarosław Kaczyński tłumaczył, dlaczego Polska powinna otrzymać reparacje wojenne od Niemiec
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Wojtek Jargiło
W gruncie rzeczy profitentami tego, co się dzieje, są dwa kraje: Niemcy i Francja. A inni w nieporównywalnie większym zakresie, albo biorąc pod uwagę różne regulacje unijne, związane z energetyką, w ogóle nie mogą mówić o profitach - wyliczał Kaczyński.

I dodał, że to jest jeden z powodów, dla którego Polska powinna otrzymać reparacje wojenne. - Trzeba tę sprawę podjąć i myśmy ją podjęli w sposób bardzo zdecydowany. Wyrazem tego zdecydowania jest zgłoszenie przez nas roszczeń, odnoszących się do odszkodowań niemieckich za II wojnę światową - stwierdził prezes PiS.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Polska chce reparacji wojennych od Niemiec

Na początku października minister spraw zagranicznych, Zbigniew Rau, podpisał notę dyplomatyczną ws. reparacji wojennych skierowaną do strony niemieckiej. Wcześniej, 1 września, zaprezentowano raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej.

Jesteśmy jednym z niewielu państw, które zostały bardzo ciężko poszkodowane, ponieśliśmy ogromne straty ludzkie i materialne, i trudne do ocenienia w sferze godności. Zapłaciliśmy jeszcze kilkudziesięcioma latami komunizmu i nie otrzymaliśmy nic. Niemcy wypłaciły różne odszkodowania kilkudziesięciu krajom, nawet takim jak Meksyk - mówił w Myszkowie Kaczyński.

Wysokość strat wojennych Polski we wspomnianym raporcie oszacowano na 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów zł. Według autorów raportu "roszczenia odszkodowawcze Polski wobec Niemiec nie wygasły i nie uległy przedawnieniu".

Już na początku września kanclerz Niemiec Olaf Scholz odrzucił polskie żądania w sprawie reperacji wojennych, podkreślając, że kwestia ta została ostatecznie rozstrzygnięta.

- Nie wierzcie państwo, że kiedykolwiek zrzeczono się tych roszczeń - podkreślił Jarosław Kaczyński, przekonując, że deklaracje rządu PRL "nie miały znaczenia".

Wybrane dla Ciebie