Brzoska nie wytrzymał. Pokazał, co pojawiło się w sieci. "Plują nam w twarz"

Rafał Brzoska poinformował w mediach społecznościowych o kolejnym oszustwie, tym razem wykorzystującym wizerunek jego żony. Fałszywy materiał pojawił się w serwisie YouTube. "Wielkie platformy śmieją się i plują nam wszystkim w twarz!" – grzmi szef InPostu.

Rafał BrzoskaRafał Brzoska
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka
Malwina Gadawa

Rafał Brzoska opublikował w sobotę na platformie X wpis dotyczący kolejnego oszustwa wykorzystującego wizerunek jego żony. Biznesmen odniósł się do fałszywej informacji, według której jego żona została "uśmiercona".

"Ponownie" uśmiercana "dzisiaj moja żona! Tym razem na YouTube. Skur…stwo! Nie ma innej opcji jak wdrożenie natychmiastowe procedur #KYC dla dużych platform – zespół Sprawdzamy zaproponował szybkie i skuteczne zmiany prawa, by raz na zawsze skończyć ze scamem i deepfejkami w Polsce! Wielkie platformy śmieją się i plują nam wszystkim w twarz!" – napisał biznesmen.

Biznesmen wypowiedział wojnę gigantowi

Brzoska od dłuższego czasu walczy z pseudoreklamami wykorzystującymi jego wizerunek na Facebooku i Instagramie. Zarzuca Mecie, czyli właścicielowi Facebooka i Instagrama, czerpanie ogromnych zysków z nielegalnych reklam.

Twórca InPostu ogłosił niedawno nową inicjatywę. Uruchomił stronę internetową i rejestr zgłoszeń pseudoreklam – 150proc.pl, które mają służyć transparentności i zbieraniu danych o scamie. Chce też wprowadzenia kar za zarabianie na fałszywych reklamach przez cyfrowych gigantów, sięgających 150 proc. tego, co zarobiła na nich dana firma. Pieniądze miałyby zasilać fundusz kompensacyjny.

Meta przekonuje, że usuwa kontrowersyjne "reklamy" i inwestuje w narzędzia do ich wykrywania. Według koncernu w ubiegłym roku usunięto ponad 159 mln takich reklam na świecie, z czego 92 proc. zanim zostały zgłoszone przez użytkowników.

Setki milionów złotych z oszukańczych reklam

– Opublikowane dane są szokujące i słusznie niektórzy nazywają to jakimś paserstwem, bo jeżeli scam może odpowiadać za nawet 37 proc. przychodów, to co to jest za biznes? W bankach, telekomach, wszędzie to jest niedopuszczalne – komentował w rozmowie z money.pl Piotr Mieczkowski, dyrektor zarządzający Fundacji Digital Poland.

Meta stwierdziła, że raport Instratu "to fikcja stworzona na zamówienie, która służy wprowadzaniu opinii publicznej w błąd".

W sierpniu wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że wysłał wniosek do Komisji Europejskiej o nałożenie na Metę kary ok. miliarda złotych ws. oszukańczych reklam pojawiających się w Polsce na Facebooku i Instagramie.

Wybrane dla Ciebie