Notowania

Budżet zarobił na nich ponad 160 milionów złotych. Coraz odważniej konkurują z bankami

Klienci firm pożyczkowych to wbrew stereotypowi nie osoby, które nie mają szans na kredyt w banku – wynika z raportu „Polski rynek usług finansowych”. Analizę zaprezentowaną podczas Europejskiego Kongresu Finansowego przygotowało Centrum Myśli Strategicznych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(WP.PL)

Choć według danych Komisji Nadzoru Finansowego na polskim rynku zarejestrowanych jest 444 firm pożyczkowych o aktywach wartych 11,3 mld zł, to jedynie około 150 z nich zajmuje się tylko taką działalnością.

W efekcie zarządzają aktywami wartymi 6,5-7 mld zł, co oznacza, że jedna trzecia firm z rynku kontroluje go w 60 proc. Przy założeniu, że w ten sam sposób rozkłada się zysk netto, to 150 przedsiębiorstw w 2017 r. wypracowało 88 mln zł czystego zysku.

A skoro pojawia się zysk netto, to wcześniej budżet państwa zasilił podatek.

Według raportu przygotowanego przez CMS cała branża w latach 2016-2017 odprowadziła do budżetu 160 mln zł tytułem CIT i podatku bankowego. Plus PIT od pensji 20 tys. zatrudnianych przez nią pracowników.

Finansowanie własne plus kredyt

Jak przyznał Maciej Grabowski, prezes CMS, z raportu jasno wynika, że branża pożyczkowa jest mocno związana z rynkiem usług finansowych.

Po pierwsze obligacje korporacyjne stanowią drugie po kapitale własnym źródło finansowania działalności – według danych zaprezentowanych w raporcie zadłużenie sektora pożyczkowego z tytułu obligacji wynosiło 380 mln zł na koniec 2018 r.

Dla porównania roczna emisja obligacji korporacyjnych w Polsce to około 1,5 mld zł.

Drugim punktem stycznym branży pożyczkowej z tradycyjnym rynkiem finansowym, a dokładniej z bankami, są klienci. 76 proc. klientów firm pożyczkowych to równocześnie klienci banków.

Jak zdradziła Ewa Wernerowicz, prezes Vivus Finance, wszyscy jej klienci mają konto w banku, a 80 proc. poza pożyczką gotówkową posiada również kredyt bankowy.

To idzie młodość

- To jeden z wciąż pokutujących w powszechnej świadomości mitów. Klienci firm pożyczkowych to nie osoby zmuszone do korzystania z takich usług. Szybkość działania i sposób docierania do klienta są tu decydujące. To jeden z ciekawszych wniosków naszego raportu, bo pokazuje, że walka o klienta między firmami pożyczkowymi, a bankami się zaostrza – podkreślił Maciej Grabowski.
O konkurencji z bankami mówiła także prezes Vivus Finance, która przyznała, że rośnie grupa osób, które trafiają do firm pożyczkowych i nie migrują do banków.

– To młodzi klienci przyzwyczajeni do tego, że jest szybko i wygodnie. Wszystko mogą zrobić ze smartfona. Tego banki nie mogą zaoferować – ze względu na rekomendację T nie dadzą nowemu klientowi pożyczki w telefonie – wyjaśniła.

To właśnie zmiana nawyków konsumentów wpływa na rozwój sektora firm pożyczkowych. W ciągu roku odsetek pożyczek udzielonych online wzrósł o 5,3 pp., do 19,7 proc., co oznacza, że co piąta umowa pożyczkowa była zawierana online.

Tezie o tym, że z usług branży pożyczkowej faktycznie korzystają osoby bez zdolności kredytowej przeczy także fakt, że w 60 firmach korzystających z bazy BIK wskaźnik odmów sięgnął w 2017 r. 63,2 proc.

- Branża nie daje pożyczek osobom bez zdolności, co wynika z prostej kwestii – na niesolidnych klientach nie da się zarobić – dodała Ewa Wernerowicz.

Liczby wskazują podobnie – w 2017 r. pozabankowe pożyczki wśród wszystkich opóźnionych w spłacie powyżej 90 dni 2 lata po ich zaciągnięciu stanowiły 12,1 proc. Dla banków ten wskaźnik wynosił 4,3 proc. dla kredytów gotówkowych.

Pieniądze dla Kowalskiego na prowadzenie firmy

Po części brak problemu ze spłatą wynika również z faktu, że w firmach pożyczkowych Polacy zadłużają się na relatywnie niewielkie kwoty. Średnia pożyczka to bowiem 2633 zł. W większości przeznaczana na bieżące wydatki, takie jak zakupy sprzętu AGD i RTC czy remonty mieszkań, choć coraz liczniejszą grupą klientów pożyczkodawców są przedstawiciele sektora MŚP.

- Polski rynek charakteryzuje się bardzo dużym popytem na finansowanie MŚP i bardzo małą podażą ze względu na wysokie ryzyko finansowania przedsiębiorców, co widać na przykładzie Idea Banku. Dlatego przedsiębiorcy jako osoby prywatne często korzystają z firm pożyczkowych, gdy muszą np., zapłacić ZUS czy podatek, a mają drobne problemy z płynnością. Duża grupa firm finansuje się na krótkie terminy, bo nie może winny legalny sposób zdobyć finansowania – podsumowała Ewa Wernerowicz.

Na koniec 2018 r., według raportu CMS, ponad 563 tys. Polaków było aktywnymi klientami firm pożyczkowych.

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
11-06-2019

zbulwersowanyDarmowa reklama lichwy .Tyle w temacie ciekawe tylko kto zyskał na niej reklamie oczywiście

12-06-2019

frajerZalegalizowana lichwa z cichym udziałem pracowników banków

12-06-2019

Krzysztof JCZY DOBRZE ROZUMIEM? TEN ARTYKUŁ WYCHWALA LICHWĘ... ANI SŁOWA O KOSZTACH TYCH CUDOWNYCH POŻYCZEK...WSTYD

Rozwiń komentarze (30)