Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
obostrzenia
23.10.2020 11:20

Cała Polska czerwoną strefą. Rząd ogłasza restrykcje

Nowe obostrzenia dotkną edukacji, gastronomii, czy osób starszych. Mateusz Morawiecki na konferencji ogłosił, że jeżeli obecne restrykcje nie ograniczą transmisji koronawirusa, to możliwe są dalsze ograniczenia. - Wierzę, że gospodarka będzie pracować szybciej niż wiosną - powiedział premier.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Premier Mateusz Morawiecki ogłosił nowe obostrzenia. (Fot: PAP/Radek Pietruszka, Radek Pietruszka)

- Niestety sytuacja nadal jest niedobra i dynamiczna. Dziś nastąpił kolejny przyrost osób zakażonych [...]. Również liczba zgonów jest wysoka i nasze działania muszą być bardzo zdecydowane - powiedział podczas konferencji premier.

Na początku Mateusz Morawiecki powołał się na dane o zachorowaniach na COVID-19 w Polsce i w Europie. Premier uznał, że nasz kraj mieści się w europejskiej średniej zachorowań, a nawet "jest trochę poniżej" średniej.

- Niektórzy mówią, że powinniśmy mieć całkowity lockdown. Zwracają uwagę, że takie państwa, jak Belgia czy Francja wprowadziły godzinę policyjną - mówi premier. Dodał, że na razie taki scenariusz nie jest rozpatrywany przez rząd. Ale nie wyklucza się go w przyszłości, jeżeli liczba zachorowań nie będzie spadać.

Zobacz: Zbyt mało dawców osocza. "Jest pokusa, by płacić, ale to bezprawne"

Zdaniem szefa rządu, nowe obostrzenia "będą miały skutek za 10-14 dni". - W przypadku, gdyby te obostrzenia nie działały, będziemy musieli wprowadzić dalsze rozwiązania chroniące zdrowie i życie obywateli - przyznał Morawiecki.

Nowe obostrzenia wchodzą od soboty

Cała Polska od jutra staje się strefą czerwoną - zapowiedział premier. Co to oznacza?

Klasy od 4 do 8 szkół podstawowych będą funkcjonować wyłącznie w trybie zdalnym. Lokale gastronomiczne będą zamknięte dla klientów, możliwe będzie jedynie realizowanie posiłków na wynos i z dowozem. W godzinach od 8 do 16 młodzież może wychodzić z domu tylko pod opieką osoby dorosłej.

Premier zapowiedział również zakaz spotkań, zebrań większej liczby osób niż 5. Wyjątki to osoby mieszkające razem i cele zawodowe.

Morawiecki ogłosił również specjalny program ochrony osób powyżej 70. roku życia. Zaapelował, że jeżeli seniorzy nie pracują, lub nie mają żadnej pilnej potrzeby, to niech pozostaną w domu.

- Osoby powyżej 70. roku życia są najbardziej zagrożeni - 70 proc. z tych, którzy umierają na COVID-19, to właśnie osoby w tym wieku. Dlatego bardzo proszę: szanowni państwo seniorzy, jeżeli możecie, zostańcie w domach - mówił Morawiecki.

Z danych GUS wynika, że ludzi powyżej 70. roku życia jest w Polsce dokładnie 4,4 mln. 4 484 582 - by być precyzyjnym - według stanu na 31 grudnia 2019 roku. To oznacza domowy lockdown dla ponad 4 mln Polaków.

- Szanowni państwo, wiem, że jest to bardzo trudna wiadomość dla przedsiębiorców oraz dla klientów. Ale epidemiolodzy wskazali, że pomieszczenia gastronomiczne to pomieszczenia, w których gromadzi się dużo osób na małej powierzchni. Osoby nie noszą tam maseczek, wiadomo dlaczego, a poza tym często pomieszczenia te są słabo wietrzone - wyjaśniał szef rządu.

- Jeżeli będą potrzebne dalsze drastyczne kroki, takie jak zamknięcie granic, zakaz przemieszczania się czy głęboki lockdown, to trzeba będzie się na to zdecydować. O ile nie nastąpi wypłaszczenie krzywej zachorowań - wyjaśniał premier na konferencji.

Szef rządu zapowiedział również, że branże gastronomiczna, czy fitness mogą liczyć na rekompensaty z tytułu ograniczenia działalności gospodarczej. - W ciągu godzin i dni zaprezentujemy program wsparcia m.in. branży gastronomicznej - zapewnia Morawiecki.

Czarny scenariusz

Zapowiedziane na konferencji obostrzenia wejdą od nadchodzącej soboty 24 października.

- Drodzy rodacy, te obostrzenia są poważne. Ale wierzę, że gospodarka będzie pracować szybciej, niż wiosną. Dlatego właśnie nie zamykamy wielkich zakładów - ocenił Morawiecki.

Minister zdrowia Adam Niedzielski mówił z kolei, że zbliżyliśmy się do "czarnego scenariusza", jeżeli chodzi o liczbę zachorowań na COVID-19.

- Doszliśmy do czarnego scenariusza. A jeżeli w przyszłym tygodniu liczba zachorowań będzie oscylować wokół 15-20 tys. zakażeń dziennych, to będziemy w scenariuszu gorszym niż czarny - ocenia Niedzielski. - Jeżeli obecna tendencja by się utrzymała, w przyszłym tygodniu 20-25 tysięcy dziennych zachorowań - dodaje minister.

- Przed nami krytyczny tydzień, w tym nadchodzącym tygodniu przesądzi się, czy będziemy mieli do czynienia z dalszą wykładniczą eskalacją pandemii, czy ten charakter wzrostu zachorowań się zmieni - powiedział Niedzielski.

Szef MZ wyjaśnił również, że można stale zwiększać liczbę tzw. łóżek covidowych, a także budować kolejne szpitale polowe. Problem jednak leży zupełnie gdzie indziej.

- Ambitny plan, przedstawiony przez pana premiera, zakłada, że będziemy mieć 30 tys. łóżek. Ale musimy mieć świadomość, że nie da się tego systemu rozbudowywać w nieskończoność. Tu nie chodzi o brak przestrzeni, o brak respiratorów, ale o brak kadr - wyjaśnia Niedzielski

W piątek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o wykryciu 13 632 zakażeń koronawirusem. Zmarły 153 osoby.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
23-10-2020

DSMocodawcy wydali rozkaz jak największych zniszczeń, bo w krajach (Szwecja, Norwegia, Białoruś) gdzie nic się nie robi jest tak samo. Z przeziębieniem … Czytaj całość

23-10-2020

TttPolska idzie na dno jak titanic

23-10-2020

JolI to niby dla naszego dobra...zamykają nas w więzieniu, gdzie pozbawiają z dnia na dzień wszelkich praw, ludzie tracą pracę i dochody, niedługo co … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (37)