Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|
aktualizacja

Ceny paliw na Orlenie wciąż w górę. Już 6,78 zł, a prawdopodobnie "7 zł jeszcze w listopadzie"

51
Podziel się:

Ceny paliw na Orlenie po wyborach parlamentarnych się nie zatrzymują. Na jednej ze stacji w stolicy za litr diesla trzeba już zapłacić 6,78 zł, choć jeszcze trzy tygodnie temu ceny były w okolicach 6 zł. Eksperci prognozują, że to nie koniec podwyżek i w listopadzie ceny przekroczą barierę 7 zł/l.

Ceny paliw na Orlenie wciąż w górę. Już 6,78 zł, a prawdopodobnie "7 zł jeszcze w listopadzie"
Ceny paliw na Orlenie wciąż w górę. Już 6,78 zł za litr diesla (Adobe Stock, money.pl, Fotokon)

Po wyborach parlamentarnych rozpoczął się proces, którego spodziewała się większość analityków i obserwatorów rynku. Ceny paliw, które przez wiele dni utrzymywały się na poziomie w okolicach 6 zł za litr, po 15 października zaczęły szybować w górę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Koniec przedwyborczego "cudu" na Orlenie. "To nie miało ekonomicznego sensu"

Ceny paliw wciąż rosną

Jak szybki był to proces, pokazuje zdjęcie z jednej z warszawskich stacji koncernu. Wykonaliśmy je 7 listopada, a więc trzy tygodnie po wyborach parlamentarnych.

Na pylonie widnieją następujące ceny: 6,78 zł za litr diesla oraz 6,57 zł za litr benzyny Pb95. Autogaz natomiast kosztuje obecnie 3,29 zł.

A przypomnijmy, że jeszcze 9 października prezes Orlenu w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej zapewniał, że koncern patrzy na ceny długoterminowo. I nie przewidywał podwyżek w niedługim czasie.

Stabilizacja cen opłaca się zarówno Orlenowi, bo zapewnia stabilną sprzedaż, ale także korzystnie wpływa na gospodarkę i sytuację klientów. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku, pragnę poinformować, że w najbliższych tygodniach nie przewidujemy wzrostu cen na stacjach paliw – stwierdził wtedy Daniel Obajtek.

Ceny paliw. To nie koniec podwyżek. "W listopadzie 7 zł za litr"

Eksperci jednak wielokrotnie podkreślali, że polityka cenowa Orlenu nie ma uzasadnienia z sytuacji wynikającej na rynku. Już 25 października sugerowali, że ceny na stacjach paliw powinny wynosić 7 zł za litr oleju napędowego i 6,5 zł za litr benzyny.

Choć zatem ceny paliw w detalu pozostają nierynkowe, to jednak powoli zmierzają do poziomu adekwatnego do panujących warunków makroekonomicznych. Mówił o tym na początku listopada dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z e-petrol.pl.

Od jakichś dwóch tygodni widzimy stopniowy wzrost cen wszystkich paliw, z wyjątkiem autogazu, który rządzi się swoimi prawami. Ceny na rynku hurtowym idą w górę konsekwentnie co najmniej o kilkadziesiąt złotych z dnia na dzień i to powoduje, że już przekraczamy kolejne granice psychologiczne, których przekroczenia można było się spodziewać – wytłumaczył dr Jakub Bogucki.

W jego ocenie ceny paliw w Polsce będą dążyć do poziomu, jaki obserwujemy w Czechach czy na Słowacji, gdzie płaci się ok. 7 zł za litr paliwa. Z kolei Dawid Czopek, zarządzający Polaris FIZ i ekspert rynku paliw w rozmowie z money.pl wskazał, że Polacy 7 zł za litr diesla będą płacić jeszcze w listopadzie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(51)
zHuty
4 miesiące temu
Dla folksdojczów czyli wyborców KO i partii TVNu za PISu zawsze paliwo było za tanie. Dla folksdojczów musi być więcej niż w Reichu! Tak trzymać ceny tylko do góry!
Anka
4 miesiące temu
Tusk przyjdzie to ceny paliw od razu doadną na łeb, na szyję... ⛽️🤣🤣🤣
typ
4 miesiące temu
Super teraz za tuska im gorzej i drożej tym lepiej
Kaczorek
4 miesiące temu
I takie są sukcesy pisu! Pieprzyli głupoty i ich durni wyznawcy święcie wierzyli człowiekowi, który nawet samochodu prowadzić nie umie, a chciał kierować krajem.
Ula
4 miesiące temu
Co to da ze stóp nie podniósł,za to paliwo idzie w górę to wiadomo że żywność też i inne artykuly ,i taki mamy burdel w Polsce 🙈 a obajtka wywalić,chcemy nowego rządu !!!!
...
Następna strona