Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|
aktualizacja

Ceny w Polsce i za granicą. Spadamy na drugie miejsce w niechlubnym rankingu

72
Podziel się

Drożyznę widać w sklepach i w statystykach europejskich. W lipcu ceny w Polsce rosły ponad 9-krotnie szybciej niż średnia w strefie euro. Większe podwyżki są tylko na Węgrzech.

Polska ciągle wśród krajów z najwyższym wzrostem cen.
Polska ciągle wśród krajów z najwyższym wzrostem cen. (East News | Eurostat)
bCYBzRIl

W maju i czerwcu Polska była krajem o największym rocznym wzroście cen. Według europejskiego urzędu statystycznego inflacja dochodziła już do 3,8 proc. (wskaźnik HICP). Najnowsze dane pokazują minimalną ulgę.

W lipcu inflacja wyhamowała do 3,7 proc. i tym samym spadliśmy w niechlubnym rankingu na drugie miejsce. Jeszcze większe podwyżki cen notują bowiem Węgry (3,9 proc.). Jednocześnie, już tylko minimalnie wyprzedzamy Czechy (3,6 proc.).

bCYBzRIn

Cała wymieniona trójka zdecydowanie odstaje od reszty krajów UE, gdzie ceny rosną wyraźnie wolniej. Średnia to 0,9 proc., a zawężając liczbę krajów tylko do tych, które posługują się walutą euro, przeciętne podwyżki cen wynoszą tylko 0,4 proc. To oznacza, że w Polsce inflacja jest ponad 9-krotnie wyższa niż w strefie euro.

Zmiany w Kodeksie pracy. Duża nowelizacja już jesienią

W lipcu było nawet osiem krajów, w których średni poziom cen dóbr i usług konsumpcyjnych był niższy niż rok wcześniej. Takim skrajnym przykładem jest Grecja i Cypr, gdzie ceny spadły o 2 proc. W mniejszej skali obniżki można obserwować m.in. w Hiszpanii, Irlandii czy Chorwacji.

Ciekawym przykładem są nasi zachodni sąsiedzi. W Niemczech średni poziom cen jest dokładnie na tym samym poziomie co rok wcześniej.

bCYBzRIt

Jak wskazuje Eurostat, największy wpływ na inflację mają usługi, a także żywność (wzrost o około 0,4 pkt. proc.), a także energia (-0,8 pkt. proc.).

Wyliczenia Eurostatu różnią się od danych naszego urzędu statystycznego (GUS), który kilka dni temu podał, że ceny w Polsce rosną w tempie 2,9 proc. Różnice wynikają z metodologii (m.in. wag, jakie nadawane są poszczególnym rodzajom kupowanych przez konsumentów towarów i usług w koszyku, który stanowi punkt odniesienia dla wyliczeń).

Wadą polskiego wskaźnika jest brak porównywalności z innymi krajami, które stosują inne metodologie. Europejski indeks sprowadza wszystko do wspólnego mianownika.

bCYBzRIu

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

bCYBzRIO
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(72)
Długi
miesiąc temu
Wychodzi bokiem portfela Polaków "inteligentna" polityka gospodarcza PiS. Smutne. Niestety będzie jeszcze gorzej.
Echolub
miesiąc temu
I to dopiero lekka rozgrzewka.......
jola
miesiąc temu
Bo w strefie euro nie ma Glapińskiego, specjalisty od drukowania pieniedzy. Nie można płacić za nicnierobienie (nauczyciele, opieka nad dziećmi) i idiotyczne tarcze gdzie cwaniacy wyłudzili miliardy zł bez pokrycia w towarze czy usługach. Teraz wszyscy muszą za to zapłacić inflacją. Garstka skorzystała, zapłacą wszyscy.
bCYBzRIP
YTRE
miesiąc temu
To miał na myśli Jarosław mówiąc o budowie drugiego Budapesztu. A swoją drogą waluta węgierska już dziś jest strasznie zdenominowana. Niedługo wszyscy będą nosić workach tryliony żeby kupić chlebek, jak Niemcy w latach 20 XX. w.
Szumi
miesiąc temu
Szumowski oddaj 200 milionów..
Najnowsze komentarze (72)
I Sekretarz
miesiąc temu
Tydzień temu wędlina średniej klasy była po 25 - 30 pln, dziś min. 30 - 35 pln. czyli wzrost cen tygodniowo, bez szczególnych przyczyn, to 16,6 %! A jesień dopiero przed nami.... PiS szykuje nam więc "jesień średniowiecza". Czy jeszcze leci z nami pilot? Banksterzy się wyżywią, a my... po zasiłek!
KAT.
miesiąc temu
Przypominam ciemnemu ludowi z PISu, że inflacja to rządowy instrument do okradania podatnika z jego pieniędzy i oszczędności.
rer
miesiąc temu
Sprawdzian dla PIS dopiero przed nami. Do tej pory rządzili w cieplarnianych warunkach teraz przychodzi egzamin: kryzys zdrowotny i gospodarczy, już od września!
raf
miesiąc temu
Gus dostał rozkaz i liczy ceny lokomotyw i wynik jest zgodny z oczekiwaniami. To nie wróży nic dobrego dla Polski.Niedługo się dowiemy jaki jest stan gospodarki
ewa
miesiąc temu
"Najnowsze dane pokazują minimalną ulgę." K.... kto to pisze?
prorok
miesiąc temu
Po rządach PIS zostaniemy bez nauczycieli, lekarzy, urzędników niższego szczebla, z patologicznymi rodzinami wielodzietnymi na garnuszku państwa (nie pisze o tych pracujących), z przyrostem osób z syndromem Downa, upośledzonych, nieuleczalnie chorych i kalekich o 1000% (dzięki zakazowi aborcji) i wynagradzanym ponad miarę klerem we wszystkich instytucjach państwowych. W tych obszarach będziemy na pewno najlepsi w Europie.
xxx
miesiąc temu
4% to chyba na musztardzie. Mam wrażenie, że wszystko zdrożało o 40. Ci ci nie dostali zapomóg i mają zamrożone płace, odczuwają rządy pis jak cofnięcie o 20 lat w standardzie życia.
O to chodzi
miesiąc temu
Galopująca świńskim truchtem inflacja i czym się ekscytować? Chyba tylko tym, że jest na zdrowym poziomie w przeciwieństwie do "uzdrawiającej" deflacji w Grecji. Zobaczymy za jakiś czas czy nadpodaż pieniądza wywołana "tarczami" na rynku zostanie zniwelowana przez inflację czy jednak doprowadzi do kolejnego, stabilnego zbliżenia się średniej płacy do średniej unijnej. A tak się działo choćby przy 500+. Czyli wyrywamy się spod buta kolonialistów Europy zachodniej? Generalnie jak widać w Polsce sprawdzają się wypracowane w świecie narzędzia do pokonywania kryzysów ekonomicznych.
bCYBzRIH
Pytacz
miesiąc temu
A co na to strateg Jarek?
Gorszy polak
miesiąc temu
To dopiero początek tego co Polacy (ci prawdziwi niby) sobie zafundowali, ale co tam chulaj dusza... Zobaczymy jak to się skończy.
Tola
miesiąc temu
w czasie pandemii w wielu firmach prywatnych dziwnym trafem psuły się terminale do kart płatniczych, byle wyłudzić środki z tarczy antykryzysowej - czy ktoś to sprawdza ????
Styp
miesiąc temu
Nie trzeba być geniuszem ekonomii żeby wiedzieć, że jak się drukuje pusty pieniądz bez pokrycia w produkcji to inflacja rośnie
kliper
miesiąc temu
Ceny towarów rosną kiedy jest na nie popyt, to prawo rynku ! A popyt jest wtedy kiedy są pieniądze. Czyżby lepiej było za czasów "piniendzy nie ma i nie będzie" ?
Jacek
miesiąc temu
Ciekawe. W obu krajach rządzą nacjonalistyczne socjalne partie.
...
Następna strona