Ciemność nad Wisłą i krach złotego? "Szokujące Prognozy" Saxo Banku na 2026 rok

Wyobraźmy sobie Polskę, która zastyga w bezruchu na 72 godziny. To nie scenariusz filmu katastroficznego, ale jedna z "Szokujących Prognoz" Saxo Banku na 2026 rok. Analitycy po raz pierwszy wzięli pod lupę nasz kraj, "wieszcząc" gigantyczny blackout i straty rzędu 80 mld zł. Oczywiście w ramach hipotetycznych scenariuszy, które są już tradycją.

Saxo przedstawił swoje słynne prognozySaxo przedstawił swoje słynne prognozy
Źródło zdjęć: © Fot. Pexels
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Saxo Bank opublikował dziś swoje doroczne zestawienie "Szokujących Prognoz". To dokument, na który rynki finansowe czekają z mieszanką ekscytacji i niepokoju. Choć duńska instytucja wyraźnie zastrzega, że nie są to jej oficjalne scenariusze bazowe, historia pokazała, że granica między "szokującym" a "rzeczywistym" bywa niezwykle cienka. W ciągu ostatniej dekady wiele z tych teoretycznie nieprawdopodobnych zdarzeń zmaterializowało się, wywracając stoliki inwestorom na całym świecie.

W edycji na 2026 rok, opublikowanej 2 grudnia, analitycy poszli o krok dalej. Obok globalnych wizji dotyczących sztucznej inteligencji, upadku dolara czy rewolucji kwantowej, znalazł się dedykowany scenariusz dla Polski. I jest on wyjątkowo ponury.

Poważne problemy Niemiec. "Czegoś takiego nie spotkałem od 35 lat"

Polska w ciemnościach: 72 godziny, które wstrząsnęły gospodarką

Eksperci Saxo Banku kreślą wizję, w której polska gospodarka, będąca kluczowym ogniwem europejskiej logistyki, pada ofiarą własnego sukcesu i zaniedbań w infrastrukturze. Scenariusz zakłada skoordynowany cyberatak na systemy energetyczne we wczesnych tygodniach zimy. To moment, w którym zapotrzebowanie na prąd rośnie, a system jest najbardziej napięty.

W tej wizji "Czarnym Łabędziem" nie jest eskalacja konfliktu za wschodnią granicą ani kolejna fala inflacji. Jest nim cyfrowa kruchość. Złośliwe oprogramowanie penetruje przestarzałe systemy sterowania, zmuszając operatorów do awaryjnego odłączenia sieci. Polska dosłownie gaśnie.

Skutki, jakie wyliczają analitycy, są porażające. W ciągu zaledwie trzech dób paraliżu straty gospodarcze przekraczają poziom 80 miliardów złotych. Stają fabryki, zamiera transport, a sektor finansowy pogrąża się w chaosie. Co istotne, scenariusz ten obnaża słabość modelu opartego na taniej energii i ciągłości dostaw, przy jednoczesnym niedoinwestowaniu sieci przesyłowych.

Reakcja rynków finansowych w tej symulacji jest natychmiastowa i brutalna. Giełda w Warszawie spływa krwią. Spółki energetyczne i wydobywcze, obarczone kosztami restartu systemu i potencjalnymi odszkodowaniami, tracą na wartości od 40 do nawet 60 proc. W debacie publicznej pojawia się nawet pomysł wprowadzenia specjalnego "podatku blackoutowego", co tylko pogłębia wyprzedaż akcji.

Dla sektora bankowego, który jest krwiobiegiem gospodarki, brak prądu oznacza zawał. Niedziałające bankomaty i systemy płatności podważają zaufanie klientów. Wyceny banków nurkują o 15–25 proc., a ryzyko kredytowe tysięcy firm, które utraciły płynność, gwałtownie rośnie. Inwestorzy zagraniczni, widząc paraliż państwa, ewakuują kapitał.

Efekt walutowy jest łatwy do przewidzenia – złoty osłabia się o 5–10 proc. wobec głównych walut światowych. Rentowności polskich obligacji skarbowych szybują w górę o 50–100 punktów bazowych, co drastycznie podnosi koszt obsługi długu publicznego. Jak zauważa Aleksander Mrózek, Manager ds. relacji z kluczowymi klientami regionu CEE w Saxo Banku, ten scenariusz ma być sygnałem ostrzegawczym.

Szokujące prognozy nie są tradycyjnymi przewidywaniami, lecz eksperymentem myślowym, który ma inspirować do spojrzenia na rynki z innej perspektywy. W przypadku Polski, chodzi o refleksję nad konsekwencjami zdarzeń, które już miały miejsce w Europie – w Hiszpanii, Czechach, Portugalii, Francji czy Austrii – i które w pewnych okolicznościach mogą pojawić się także u nas lokalnie – tłumaczy Mrózek.

Ekspert podkreśla, że kluczem do przetrwania takiego wstrząsu jest dywersyfikacja portfela inwestycyjnego. W obliczu lokalnego kataklizmu, posiadanie aktywów niezależnych od "polskiego gniazdka" – czyli inwestycji zagranicznych – staje się polisą ubezpieczeniową dla kapitału.

Światowa gospodarka na zakręcie: Złoty Juan i upadek krypto

Podczas gdy Polska zmaga się z wizją energetycznego paraliżu, globalne prognozy Saxo Banku na 2026 rok są równie rewolucyjne. Jednym z najciekawszych wątków jest atak Chin na hegemonię amerykańskiego dolara. Pekin, według tego scenariusza, decyduje się na wprowadzenie "złotego juana" – offshore'owej wersji swojej waluty, która jest bezpośrednio powiązana ze złotem.

Taki ruch miałby fundamentalne znaczenie dla światowego handlu. Redukcja zależności od dolara w transakcjach międzynarodowych sprawia, że amerykańska waluta traci swoją monopolistyczną pozycję, choć nadal pozostaje ważna. Konsekwencje rynkowe są jednak gigantyczne: cena złota przebija psychologiczną barierę 6000 dolarów za uncję, a rentowności obligacji USA rosną z powodu odpływu zagranicznego kapitału.

Równie dramatycznie wygląda przyszłość rynku kryptowalut. Saxo Bank wieszczy nadejście "Q-Day" – dnia, w którym komputery kwantowe osiągną moc obliczeniową zdolną do łamania obecnych standardów kryptograficznych. To, co miało być przyszłością finansów, staje się ich najsłabszym ogniwem.

Wizja ta zakłada, że w 2026 roku integralność cyfrowych zabezpieczeń zostaje naruszona. Bitcoin i inne aktywa cyfrowe doświadczają załamania, a kapitał w panice ucieka do sprawdzonych wartości – ponownie zyskują złoto i tradycyjne aktywa fizyczne. Banki i rządy zmuszone są do wyścigu z czasem, by przebudować architekturę bezpieczeństwa na rozwiązania post-kwantowe. Spółki zajmujące się cyberbezpieczeństwem i technologiami kwantowymi notują w tym scenariuszu gigantyczne wahania, stając się centrum spekulacyjnej uwagi.

Sztuczna inteligencja: Od bilionowych strat do fotela prezesa

Technologia w prognozach Saxo na 2026 rok ma dwa oblicza. Z jednej strony widzimy katastrofalne skutki błędów AI. Niedojrzałe, w pełni zautomatyzowane systemy zaczynają popełniać błędy na masową skalę. Brak odpowiedniego nadzoru ludzkiego prowadzi do strat operacyjnych szacowanych na bilion dolarów. To zjawisko wymusza powstanie zupełnie nowej branży usług – audytu i "sanityzacji" kodu.

Inwestorzy odwracają się od spółek oferujących "czarną skrzynkę" AI na rzecz tych, które gwarantują odporność operacyjną i ludzką kontrolę. Wzrosty notują firmy doradcze i cybersecurity, które muszą posprzątać bałagan wywołany przez algorytmy.

Z drugiej strony, Saxo przewiduje historyczny precedens w świecie korporacyjnym. Po raz pierwszy model sztucznej inteligencji zostaje oficjalnie powołany na stanowisko CEO spółki z listy Fortune 500. Algorytm przejmuje stery, co wywołuje szok regulacyjny i prawny. Czy maszyna może ponosić odpowiedzialność za decyzje zarządcze? To pytanie staje się kluczowe dla rad nadzorczych i ubezpieczycieli.

Prognozy Saxo na 2026 rok obejmują wyjątkowo szerokie spektrum tematów, które mogą zakwestionować obecne założenia dotyczące stabilności rynków. Celem tych analiz nie jest trafność, lecz kwestionowanie utartych narracji i pobudzanie wyobraźni – komentuje John J. Hardy, Główny strateg makroekonomiczny w Saxo.

Kultura i medycyna zmieniają rynek

Ciekawym aspektem tegorocznego raportu jest zwrócenie uwagi na wpływ zjawisk kulturowych na twarde dane makroekonomiczne. Analitycy wskazują na potencjalny "efekt ślubu Swift–Kelce". To hipotetyczne wydarzenie w świecie popkultury miałoby stać się impulsem do zmiany zachowań całych gospodarstw domowych.

Mechanizm jest prosty: globalna fascynacja celebryckim ślubem przekłada się na renesans wartości rodzinnych, co z kolei stymuluje wzrost dzietności i popyt na mieszkania. Zyskują branże związane z wyposażeniem wnętrz (DIY), dobra luksusowe i sektor ślubny. Tracą natomiast platformy social media, gdyż użytkownicy przenoszą uwagę z życia wirtualnego na budowanie realnych relacji.

Równie interesująca jest prognoza dotycząca leków na otyłość (GLP-1). Saxo przewiduje ich upowszechnienie nie tylko wśród ludzi, ale także w medycynie weterynaryjnej. Odchudzanie zwierząt domowych otwiera nowe rynki dla firm farmaceutycznych, ale uderza w producentów karmy i przekąsek. Zmienia się także profil konsumpcji ludzi – nowa, szczuplejsza populacja wymienia garderobę, co napędza branżę odzieżową, ale zmusza restauracje i koncerny spożywcze do radykalnej zmiany modeli biznesowych.

Stabilność polityczna w USA?

Wbrew powszechnym obawom o eskalację napięć w Stanach Zjednoczonych, Saxo przedstawia scenariusz, w którym wybory środka kadencji w 2026 roku przebiegają nadzwyczaj spokojnie. Zmęczenie polaryzacją sprawia, że wyborcy zwracają się ku centrum. Donald Trump pozostaje aktywny, ale temperatura sporu opada.

Dla rynków oznacza to spadek premii za ryzyko polityczne. Obligacje skarbowe USA zyskują na wartości (rentowności spadają), a aktywa tradycyjnie uważane za bezpieczne przystanie w czasach chaosu – jak złoto czy srebro – mogą w tym konkretnym scenariuszu tracić na atrakcyjności (o ile nie zadziała czynnik chińskiego juana).

Kosmos jako nowa klasa aktywów

Listę zamyka wizja ostatecznego urynkowienia przestrzeni kosmicznej. Katalizatorem ma być debiut giełdowy SpaceX, którego wycena przebija poziom biliona dolarów. To wydarzenie zmienia percepcję sektora – z wizjonerskiego na komercyjny i operacyjny.

Inwestorzy instytucjonalni zaczynają traktować projekty orbitalne i księżycowe jako pełnoprawną klasę aktywów. Kapitał płynie szerokim strumieniem do firm produkujących komponenty rakietowe i elektronikę kosmiczną, takich jak Teledyne czy Microchip Technology.

Lekcja z nieprzewidywalności

Tegoroczne "Szokujące Prognozy" Saxo Banku, choć momentami brzmią jak science-fiction, niosą ze sobą ważne przesłanie dla każdego inwestora i obywatela. Żyjemy w świecie naczyń połączonych, gdzie błąd w kodzie może wyłączyć prąd w całym kraju, a ślub piosenkarki może wpłynąć na ceny mieszkań.

Szczególnie polski scenariusz blackoutu powinien dać do myślenia. Pokazuje on, jak bardzo nasza codzienna stabilność zależy od infrastruktury, której na co dzień nie zauważamy. John J. Hardy słusznie zauważa, że w perspektywie ponad dekady aż sześć scenariuszy uznawanych za skrajnie mało prawdopodobne znalazło odzwierciedlenie w rzeczywistości. Być może więc największym ryzykiem na 2026 rok jest założenie, że wszystko pozostanie "po staremu".

Wybrane dla Ciebie
Gaz drożeje, pellet kusi. W tych domach to często pułapka
Gaz drożeje, pellet kusi. W tych domach to często pułapka
Zalando i Temu z ogromną karą. Poszło o promocje
Zalando i Temu z ogromną karą. Poszło o promocje
"Tryb zimowy" w Niemczech. Wielkie utrudnienia na lotnisku
"Tryb zimowy" w Niemczech. Wielkie utrudnienia na lotnisku
Nadwyżka ropy na rynku. Ceny będą spadać? Oto najnowsza prognoza
Nadwyżka ropy na rynku. Ceny będą spadać? Oto najnowsza prognoza
Mróz robi swoje. Ceny gazu wystrzeliły
Mróz robi swoje. Ceny gazu wystrzeliły
Gorąco na świecie. Oto co się dzieje z cenami ropy
Gorąco na świecie. Oto co się dzieje z cenami ropy
Boją się, że kluczowego metalu zabraknie. Ceny idą na rekord
Boją się, że kluczowego metalu zabraknie. Ceny idą na rekord
Prawo jazdy od 17 roku życia. Oto zmiany w przepisach
Prawo jazdy od 17 roku życia. Oto zmiany w przepisach
Trump grozi gigakoncernowi energetycznemu. "Może zostać odcięty"
Trump grozi gigakoncernowi energetycznemu. "Może zostać odcięty"
Drugi kraj blokuje chatbot Elona Muska. Oto powód
Drugi kraj blokuje chatbot Elona Muska. Oto powód
Koszty wymknęły się spod kontroli. Oto co miało pogrążyć JSW
Koszty wymknęły się spod kontroli. Oto co miało pogrążyć JSW
Wielka mobilizacja w sprawie Grenlandii? Niemcy mają plan. Na stole zwiększenie obecności wojskowej
Wielka mobilizacja w sprawie Grenlandii? Niemcy mają plan. Na stole zwiększenie obecności wojskowej