Co dalej z budową fabryki Intela pod Wrocławiem? Jest odpowiedź Kosiniaka-Kamysza

W Miękini pod Wrocławiem ma powstać fabryka Intela. Amerykański gigant chce wybudować Zakład Integracji i Testowania Półprzewodników. Rząd chce jednak zmienić warunki umowy. - Zmiana rządu w Polsce zmieniła proces inwestycyjny na lepsze - skomentował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Władysław Kosiniak-Kamysz twierdzi, że popiera inwestycję Intela w  PolsceWładysław Kosiniak-Kamysz twierdzi, że popiera inwestycję Intela w Polsce
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada

W czerwcu 2023 r. Intel zapowiedział, że planuje zbudować w Miękini pod Wrocławiem Zakład Integracji i Testowania Półprzewodników. Szefem inwestycji w Polsce został Greg Anderson, który pracuje w firmie od ponad 20 lat. Jak przekazał "Dziennik Gazeta Prawna" poprzedni rząd nie zdążył jednak dopełnić wszystkich formalności.

Chodzi o brak wniosku o zgodę na przekazanie Intelowi ok. 6 mld zł pomocy publicznej. Ponadto okazuje się, że rząd Donalda Tuska ma zamiar renegocjować warunki umowy, ponieważ chce, aby amerykański gigant przeznaczył więcej środków na polską naukę.

Praworządność kluczem w inwestycjach

We wtorek o budowę tej fabryki zapytano na konferencji prasowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Minister obrony narodowej zaznaczył, że chodzi tu o praworządność.

Zmiana rządu w Polsce zmieniła proces inwestycyjny na lepsze - przywracanie praworządności, tworzenie lepszych warunków, nawiązywanie kontaktów na nowo - rozpoczął Kosiniak-Kamysz.

W ten sposób, nawiązał do spotkania Radosława Sikorskiego z szefową niemieckiego MSZ Annaleną Baerbock, gdzie "w jasny sposób" poruszono kwestię odszkodowań za straty wojenne poniesione przez Polskę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Wicepremier dodał, że Polska wraca "do bycia głównym rozgrywającym w Unii Europejskiej, do głównego stołu, do zachęcania inwestycji w Polsce."

- Nasi poprzednicy przekazali nam rząd i stan gospodarki z jedną z najniższych stóp inwestycji w Europie. Dużo niższą niż nasi południowi sąsiedzi, bo oni mieli poziom 25-26 proc. My mieliśmy poniżej 17 proc., w tym inwestycji zagranicznych było bardzo mało. Dlaczego? Bo pewność dochodzenia swoich roszczeń przed wymiarem sprawiedliwości była zerowa. Nie było poczucia bezpieczeństwa, a my to bezpieczeństwo przywracamy - ocenił polityk. I jednocześnie dodał, że popiera inwestycję Intela tak jak "każdą dużą inwestycję".

- Tylko przygotowanie perfekcyjnie sformułowanych wniosków do Komisji Europejskiej często gwarantuje jej skuteczność. Jeśli wymaga to dłuższego czasu, to nie jest to opieszałość w tym zakresie, tylko chęć perfekcyjnego przygotowania - podsumował.

Zmiany także przy CPK

W podobnym tonie w rozmowie z money.pl wypowiedział się Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK, gdy wyjaśniał powody niezłożenia w terminie przygotowanych wniosków o środki unijne na dwie inwestycje, w tym budowę kolei dużych prędkości Warszawa-Łódź.

- Wnioski związane z KDP, które nie zostały złożone w konkursie, otrzymały negatywną opinię Departamentu Programów Infrastrukturalnych w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. Chodzi o nierealne harmonogramy, niską dojrzałość projektów, brak szans na rozliczenie środków w zakładanym terminie. Chcemy te wnioski dopracować i wystartować w następnym konkursie. Nie sztuką jest składanie wniosków, które będą przegrywać z innymi - tłumaczył Lasek.

Wybrane dla Ciebie