Co dalej z wynagrodzeniami lekarzy? Rząd wyznaczył termin

Do 7 stycznia rząd zobowiązał się przekazać na piśmie środowisku pracodawców i pracowników propozycje dotyczące wyhamowania tempa wzrostu wynagrodzeń medyków - dowiedział się money.pl. Równolegle trwają koalicyjne targi o cięcia w wydatkach NFZ i pomysły, co dalej z finansami na zdrowie. Pojawiają się także pytania o polityczne losy minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy.

Co dalej z wynagrodzeniami lekarzy? Rząd wyznaczył terminCo dalej z wynagrodzeniami lekarzy? Rząd wyznaczył termin
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | upixa
Tomasz Żółciak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Styczniowy termin na pokazanie wiążących propozycji ze strony rządu to ustalenie po posiedzeniu Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia przy Ministerstwie Zdrowia. Głównym tematem były zmiany w zasadach wynagradzania kadr medycznych, które mocno dociążają budżet NFZ.

Jeszcze za rządów PiS wprowadzono ustawowo gwarantowane podwyżki dla personelu medycznego, które są oparte o wzrost przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej. Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w 2022 r. płace w podmiotach leczniczych wzrosły średnio o 30 proc. (przy inflacji 14,4 proc.), w 2023 roku - o 12 proc. (przy inflacji 11,4 proc.), w 2024 roku - o 12,75 proc. (przy inflacji 3,6 proc.), a w tym roku będzie to 14,34 proc.

Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec

W sytuacji, w której na przyszły rok NFZ brakuje 23 mld zł, rząd próbuje doprowadzić do przynajmniej czasowego zawieszenia dotychczasowych zasad. Ale to nieuchronnie oznacza wejście na kurs kolizyjny ze środowiskiem lekarskim.

Osoba relacjonująca nam przebieg wtorkowego spotkania zespołu trójstronnego nie jest jednak nastawiona optymistycznie. - Wiceminister finansów Hanna Majszczyk mówiła głównie o liczbach, strona związkowa o godności. Strona związkowa będzie mocno walczyć o swoje - przekonuje.

Trwające 4 godziny spotkanie nie przyniosło oczekiwanego przełomu. I, jak zwraca uwagę nasz rozmówca, przynieść nie mogło, bo w tym samym czasie trwały narady premiera Donalda Tuska z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim, minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą oraz kierownictwem NFZ.

Trzy scenariusze na stole

Z czym rząd wyjdzie w styczniu, jeśli chodzi o wynagrodzenia lekarzy? Na razie słyszymy o trzech możliwych rozwiązaniach. Po pierwsze, chodzi o przełożenie corocznej waloryzacji wynagrodzeń medyków z lipca na styczeń (począwszy od 2027 roku). To ruch, który w październikowej korespondencji z Andrzejem Domańskim zaproponowała minister zdrowia. Odsunięcie w czasie waloryzacji oznaczałoby, że nie przeprowadzono by jej w 2026 roku, a to wygeneruje oszczędności rzędu 6 mld zł.

To jednak tylko odsuwa problem w czasie, dlatego może pojawić się druga propozycja, czyli zmiana wskaźnika waloryzacji - z obecnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia brutto na odniesienie do wzrostu płac w tzw. budżetówce. To może być jednak trudne do zaakceptowania przez stronę związkową, bo oznaczałoby zjazd z dotychczasowych kilkunastoprocentowych podwyżek do poziomu 3 proc. Ze strony Naczelnej Izby Lekarskiej - o czym mówił ostatnio w wywiadzie dla money.pl jej szef Łukasz Jankowski - wcześniej padały propozycje, by minimalne wynagrodzenia medyków określić jako trzy średnie krajowe dla lekarza specjalisty i dwie średnie dla lekarza bez specjalizacji.

Trzecia propozycja rządu może dotyczyć większych uprawnień dla Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) względem lekarzy na kontraktach. - Chodzi o umożliwienie Agencji wglądu w ich kontrakty, by można było przypisać kilka kontraktów do jednego człowieka i sprawdzić, ile realnie zarabia - tłumaczy rozmówca znający szczegóły sprawy. Pytanie, czy na to potem nałoży się kolejna regulacja, np. w postaci nałożenia maksymalnej wysokości wynagrodzenia dla lekarza na kontrakcie.

Zdaniem Janusza Cieszyńskiego, byłego wiceministra zdrowia w rządzie PiS, obecny rząd idzie w złym kierunku, próbując dokonywać korekt w tym obszarze. - Problemem nie są wynagrodzenia, tylko sposób ich opłacania. Podwyżki minimum robią tak, że cały sektor dostaje waloryzację, a ustawa o tym nie jest - przekonuje. Co więc zrobiłby na miejscu rządzących? - Zostawiłbym ustawę, dokonał przeglądu wycen i doprowadził do spłaszczenia wynagrodzeń. Wprowadziłbym też bardziej zaawansowane wyceny. Dziś jest np. tak, że podmiot A dostaje tomograf z dotacji, a podmiot B, który kupuje go sam. Według AOTMiT połowa kosztów to infrastruktura, w efekcie oba podmioty dostają z NFZ po tyle samo. To jest problem i nikt się tym na poważnie nie zajmuje - przekonuje Cieszyński.

Skąd wziąć pieniądze

Szybko rosnące - i zagwarantowane ustawowo - wynagrodzenia medyków to tylko jeden z problemów generujących kryzys w obszarze zdrowia. Budżet NFZ się nie spina, a na przyszły rok brakuje 23 mld zł. Zaproponowany przez minister zdrowia plan oszczędności po pierwsze nie zasypuje nawet połowy tej dziury (opiewa na ponad 10 mld zł), a po drugie - już generuje napięcia w koalicji.

Przeciwko tym propozycjom już opowiadają się Lewica i Polska 2050. Pierwsze z tych ugrupowań przypomina zapisy z umowy koalicyjnej, która w punkcie 4. stanowi m.in., że koalicja podniesie nakłady na ochronę zdrowia i zniesie limity na leczenie przez NFZ. Tymczasem plan oszczędnościowy minister zdrowia zakłada m.in. wprowadzenie limitów na świadczenia w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (z wyłączeniem świadczeń pierwszorazowych i zabiegowych), na leczenie zaćmy oraz diagnostyki tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego.

Z kolei Polska 2050 przyjmuje linię, że nie zgodzi się na jakiekolwiek cięcia, które będą dotykać bezpośrednio pacjentów. W tym kontekście, jak słyszymy, ugrupowanie z coraz większym zainteresowaniem patrzy na zapowiadany projekt Lewicy, dotyczący zastąpienia składki zdrowotnej podatkiem, uiszczanym także przez płatników CIT. Lewica wylicza, że propozycja może zwiększyć nakłady na zdrowie o około 32 mld zł rocznie, co oznaczałoby zasypanie dziury w NFZ ze sporą nawiązką. Tyle że odbyłoby się to zapewne kosztem zwiększenia obciążeń składkowych, zwłaszcza dla podatników rozliczających się liniowo i ryczałtem, oraz płatników CIT (np. dużych spółek państwowych).

Mimo to, zdaniem członka zespołu zdrowotnego komisji trójstronnej Wojciecha Wiśniewskiego, w obecnej sytuacji jest to kierunek wart rozważenia. - NFZ przestał się finansować ze składek. Uważamy, że to powinien być system samofinansujący się, bo już dzisiaj widać, jak dotacje z budżetu państwa rozregulowują ten system. Nie może on być zależny od arbitralnych dotacji z budżetu, tylko musi mieć określone źródła przychodów - argumentuje.

Sytuacja jest coraz bardziej napięta, nic dziwnego, że coraz powszechniejsze stają się pogłoski o możliwej rezygnacji minister zdrowia. Niektórzy rozmówcy sugerują wręcz, że papiery w tej sprawie są już gotowe. Ale nasi rozmówcy z kręgów rządowych nie potwierdzają póki co tych rewelacji. - Sobierańska-Grenda nie wygląda na osobę, która zamierza się zawinąć - mówi osoba z Kancelarii Premiera. Jak dodaje kolejny rządowy rozmówca, jeśli minister zdrowia miałaby wrócić z rządu "na rynek", to nie w atmosferze porażki. - Ona jeszcze nawet nie zdążyła dowieźć niczego dużego, potrzebuje jakiegoś sukcesu, jeśli ją polityczni zwierzchnicy zblokują, dopiero wtedy będzie można snuć rozważania o dymisji - przekonuje.

Tomasz Żółciak, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Chińskie okręty u wybrzeży Grenlandii? Dania: to nieprawda
Chińskie okręty u wybrzeży Grenlandii? Dania: to nieprawda
Zełenski: wprowadzamy stan wyjątkowy w energetyce
Zełenski: wprowadzamy stan wyjątkowy w energetyce
Widać skutki amerykańskiej blokady. Dostawy do Chin mocno w dół
Widać skutki amerykańskiej blokady. Dostawy do Chin mocno w dół
"Zainteresowanie z kraju i zagranicy". Minister mówi o sprzedaży Polska Press
"Zainteresowanie z kraju i zagranicy". Minister mówi o sprzedaży Polska Press
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 14.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 14.01.2026
"Kropla zmienia się w lód". Deszcz "zamroził" Lotnisko Chopina
"Kropla zmienia się w lód". Deszcz "zamroził" Lotnisko Chopina
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 14.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 14.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 14.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 14.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 14.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 14.01.2026
Waluta na historycznym dnie. Gospodarcza katastrofa w Iranie. "To system zombie"
Waluta na historycznym dnie. Gospodarcza katastrofa w Iranie. "To system zombie"
Ile kosztuje Grenlandia? Amerykanie wycenili wyspę
Ile kosztuje Grenlandia? Amerykanie wycenili wyspę
Nawrocki zdecyduje o budżecie. Szef MON: wnioskuję, by nie robił polityki
Nawrocki zdecyduje o budżecie. Szef MON: wnioskuję, by nie robił polityki