Podatek od zysków. Jest plan B? "Prezydent weźmie odpowiedzialność"

Rada Ministrów będzie szukać nowych rozwiązań, jeśli prezydent nie podpisze ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Jeśli prezydent nie podpisze ustawy, weźmie pełną odpowiedzialność za drogie paliwo – powiedział we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka.

Adam Szłapka, Karol NawrockiAdam Szłapka, Karol Nawrocki
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, KPRM | Martyna Niecko
Bartłomiej Chudy

Rząd czeka na decyzję prezydenta ws. ustawy wprowadzające podatek od nadmiarowych zysków w przypadku koncernów paliwowych. To druga inicjatywa rządu Donalda Tuska w czasie kryzysu z cenami paliw. Pierwszy projekt prezydent skierował w trybie kontroli do Trybunału Konstytucyjnego.

Ceny paliw. Rząd czeka na decyzję prezydenta

O plan w przypadku niepodpisania kolejnej inicjatywy został zapytany we wtorek w TOK FM rzecznik rządu Adam Szłapka.

Myślę, że prezydent podpisze tę ustawę. Jeśli nie, to po prostu weźmie pełną odpowiedzialność za drogie paliwo – ocenił rzecznik rządu.

DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Koalicja zakłada, że ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych sfinansuje program osłonowy "Ceny Paliwa Niżej". Koszt trzymiesięcznych osłon (kwiecień-czerwiec) rząd oszacował na ok. 4,7 mld zł.

Dopytywany o ewentualny nowy CPN, finansowany z budżetu w przypadku braku podpisu pod ustawą, Szłapka podkreślił, że rząd będzie szukać rozwiązań, najpewniej z podobną ustawą. – No, ale jeżeli tego rozwiązania (prezydent) nie podpisze, to znaczy, że kolejnych też nie chce podpisać. To znaczy, że chce, żeby paliwo było drogie – ocenił Szłapka. – Rozwiązanie, plan A, leży na biurku prezydenta. Lepszego planu nie będzie – dodał.

Szłapka odniósł się też do zarzutu, który podnosił w tej sprawie prezydent – łamania zasady niedziałania prawa wstecz w ustawie. Chodzi o opodatkowanie zysków firm uzyskanych przed wprowadzeniem przepisów tej ustawy. W jego ocenie, jest to "szukanie kontrowersji w tej ustawie". – Ich celem politycznym jest to, żeby ceny paliwa były drogie, bo ich zdaniem to szkodzi rządowi – ocenił Szłapka.

Jak zauważył, koncerny, których dotyczy ustawa o opodatkowaniu, "są nawet gotowe tymi pieniędzmi się podzielić", ale nie mogą podjąć decyzji o ich przekazaniu do budżetu, gdyż są to w dużej części spółki giełdowe, a te nie mogą działać na swoją szkodę.

źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie